Ile kosztuje godzina w korku
Weźmy szkolenie dla 30 osób. Półgodzinne opóźnienie startu to łącznie 15 roboczogodzin, za które firma płaci i z których nic nie wynika. Do tego dochodzą koszty trenera, sali i cateringu, naliczane od umówionej godziny niezależnie od tego, czy grupa jest w komplecie.
Przeniesienie szkolenia do centrum Krakowa niewiele zmienia. Uczestnicy spoza miasta tracą czas na przejazd przez zakorkowane ulice i szukanie miejsca w strefie płatnego parkowania. Z kolei ośrodki położone daleko od aglomeracji wymagają kilkugodzinnej podróży, a czasem noclegu przed wydarzeniem. Grupa dociera zmęczona i pierwszy dzień programu traci na efektywności.
Lepiej sprawdza się obiekt poza dużym miastem, ale przy głównej trasie, do którego łatwo dojechać z różnych kierunków.
Zachodnia Małopolska jako zaplecze dla biznesu
Kraków od lat należy do najważniejszych miast konferencyjnych w Polsce. Ma to swoją cenę: w sezonie sale i hotele w centrum rezerwuje się z dużym wyprzedzeniem, a stawki rosną razem z ruchem turystycznym. Tymczasem spora część firm, które organizują szkolenia i spotkania, wcale nie ma siedziby w Krakowie. Zakłady produkcyjne, firmy logistyczne i usługowe działają w powiatach olkuskim, chrzanowskim i krakowskim, a ich pracownicy mieszkają w mniejszych miejscowościach regionu. Dla takich zespołów wyjazd do centrum metropolii oznacza dłuższą drogę, a nie krótszą.
Ziemia olkuska ma przy tym własny charakter. Olkusz przez wieki był ośrodkiem górnictwa srebra i ołowiu, a dziś leży na skraju Jury Krakowsko-Częstochowskiej, w pobliżu Ojcowskiego Parku Narodowego. To okolica, w której spotkanie firmowe można połączyć z krótkim odpoczynkiem na świeżym powietrzu, bez organizowania osobnego wyjazdu w góry.
Olkusz: między Krakowem a Katowicami
Olkusz leży przy drodze krajowej nr 94, łączącej Kraków z Górnym Śląskiem. Dla firm z Małopolski oznacza to przewidywalny dojazd bez przeciskania się przez centrum. Z Krakowa droga zajmuje ok. 40–50 minut, z Wolbromia, Chrzanowa czy Bukowna jeszcze mniej. Równie sprawnie dotrą uczestnicy z Jaworzna, Sosnowca czy Dąbrowy Górniczej, co ma znaczenie przy zespołach rozproszonych między dwa województwa albo przy spotkaniach z kontrahentami ze Śląska.
Z tego położenia korzysta Hotel Victoria, trzygwiazdkowy hotel w Olkuszu zlokalizowany bezpośrednio przy DK94. Goście spoza regionu mogą przylecieć do Balic lub Pyrzowic, skąd do hotelu jedzie się około 50 minut. Na miejscu jest parking, więc osoby przyjeżdżające własnym autem nie muszą doliczać czasu na szukanie miejsca.
Sala, nocleg i kuchnia w jednym budynku
Sam dojazd nie wystarczy. Liczy się też to, czy całe wydarzenie da się przeprowadzić w jednym miejscu. Hotel Victoria ma trzy sale o różnej wielkości:
- sala kominkowa (220 m², do 130 osób) – na konferencje i większe szkolenia, a wieczorem na kolację firmową,
- sala konferencyjna (140 m², do 90 osób) – na prezentacje, warsztaty i spotkania działów,
- sala bankietowa (76 m², do 40 osób) – na kameralne szkolenia i posiedzenia zarządu.
Wszystkie są klimatyzowane, mają dostęp do światła dziennego, nagłośnienie, projektor, ekran i internet. Przy całodniowych zajęciach klimatyzacja i dzienne światło robią większą różnicę, niż się wydaje.
W budynku działa restauracja, która obsługuje przerwy kawowe, lunche i kolacje. Organizator nie musi koordynować zewnętrznego cateringu ani pilnować godzin dostaw. Hotel dysponuje 44 pokojami i ponad 90 miejscami noclegowymi, co pozwala zaplanować wydarzenie dwudniowe bez wynajmowania autokaru i rozwożenia gości po mieście. Mniejsze miasto ma jeszcze jedną zaletę: mniej pokus, by w przerwie wyskoczyć „na chwilę” do biura.
Po zajęciach: integracja bez długiej podróży
Formuła dwudniowa zostawia miejsce na część nieformalną, w której ludzie z różnych działów rozmawiają ze sobą poza agendą. Trasa turystyczna Podziemny Olkusz jest kilka minut od hotelu. Nieco dalej leżą Pustynia Błędowska, ruiny zamków w Rabsztynie i Ogrodzieńcu oraz Zamek w Pieskowej Skale. Wyjście na 2–3 godziny mieści się w harmonogramie i nie wymaga całodniowej wycieczki.
Pięć pytań przed rezerwacją
Przed podpisaniem umowy z obiektem warto sprawdzić:
- Ile realnie trwa dojazd z miejsc, w których pracują uczestnicy, w porannym szczycie?
- Czy parking pomieści wszystkie samochody i czy jest bezpłatny?
- Czy sala odpowiada liczbie osób w wybranym ustawieniu (teatralnym, szkolnym, w podkowę)?
- Czy posiłki przygotowuje kuchnia obiektu, czy firma zewnętrzna?
- Czy cała grupa zmieści się na noclegu w tym samym budynku?
Termin warto zarezerwować teraz
Jesień to czas planowania wigilii firmowych i budżetów szkoleniowych na kolejny rok, a najdogodniejsze terminy w obiektach z zapleczem konferencyjnym znikają z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Jeśli zespół lub kontrahenci dojeżdżają z różnych części Małopolski i Śląska, warto wybrać lokalizację, która skraca drogę wszystkim uczestnikom, a nie tylko części z nich.

Napisz komentarz
Komentarze