Według sondażowych wyników exit poll mieszkańcy miasta opowiedzieli się za odwołaniem zarówno prezydenta Aleksandra Miszalskiego, jak i całej Rady Miasta Krakowa.
Badanie przeprowadzone przez OGB dla Polsat News i Stan360 wskazuje, że:
aż 97,8 proc. uczestników referendum zagłosowało za odwołaniem prezydenta miasta,
96 proc. opowiedziało się za odwołaniem Rady Miasta,
frekwencja wyniosła 33,4 proc., co oznaczałoby przekroczenie wymaganego progu ważności referendum.
Jeśli wyniki potwierdzą oficjalne dane Państwowej Komisji Wyborczej, Kraków stanie przed koniecznością przeprowadzenia przedterminowych wyborów samorządowych. Oznaczałoby to jeden z najważniejszych politycznych zwrotów w historii miasta po 1989 roku.
Referendum od początku budziło ogromne emocje i spolaryzowało mieszkańców stolicy Małopolski. Zwolennicy odwołania władz miasta wskazywali m.in. na niezadowolenie z prowadzonej polityki transportowej, decyzji inwestycyjnych oraz sposobu komunikacji magistratu z mieszkańcami. Przeciwnicy referendum podkreślali natomiast, że obecne władze dopiero rozpoczęły kadencję i powinny otrzymać czas na realizację swoich zapowiedzi.
Niezależnie od politycznych ocen, sama frekwencja pokazuje, że mieszkańcy Krakowa chcieli wyraźnie zabrać głos w sprawach dotyczących przyszłości miasta. Ostateczne wyniki referendum mają zostać podane po podliczeniu głosów przez PKW.
Najbliższe godziny mogą okazać się kluczowe dla przyszłości krakowskiego samorządu.

Napisz komentarz
Komentarze