Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama

Bez punktów i wciąż bez gola. Cracovia przegrywa w pierwszym domowym meczu

Nie takiego scenariusza spodziewali się kibice zebrani w poniedziałkowy wieczór przy ul. Kałuży. Choć Cracovia stworzyła kilka znakomitych okazji i w drugiej połowie pokazała ogromną determinację, to trzy punkty jadą do Szczecina. O porażce „Pasów” 0:2 zdecydowały błyskawiczny gol dla Portowców tuż po przerwie, absolutnie genialny występ bramkarza gości oraz zabójczy kontratak w doliczonym czasie gry.
Piłkarz Cracovii pod presją zawodnika Pogoni zagrywa piłkę.

Autor: Anthony Dread Certeza https://aj247studios.com/

Podziel się
Oceń

Hołd dla powstańców i zamurowana bramka

Przed rozpoczęciem spotkania kibice oraz zgromadzeni na stadionie działacze oddali hołd bohaterom Powstania Warszawskiego. 

Samo spotkanie od początku przebiegało w spokojnym tempie. W pierwszym kwadransie niewiele się działo, gdyż "najciekawszym" momentem było ukranie w 9. minucie Dijona Kameriego żółtą kartką za faul na Patryku Dziczku. 

Pierwsze poważne zagrożenie nastąpiło w 23. minucie za sprawą Pogoni. Po precyzyjnym dograniu Leo Borgesa mocnym strzałem tuż nad poprzeczką popisał się Darko Churlinovie.

Z biegiem czasu inicjatywę zaczęła przejmować Cracovia. Gospodarze regularnie gościli w polu karnym rywali, a w głównych rolach występowali Kahveh Zahiroleslam oraz Ajdin Hasić.

Tuż przed przerwą prawdziwy popis umiejętności dał jednak golkiper Pogoni, Valentin Cojocaru. W 43. minucie rumuński bramkarz w niesamowity sposób wyciągnął piłkę po uderzeniu głową Beno Selana, a minutę później zatrzymał groźny strzał Hasicia. Mimo naporu krakowian, pierwsza część zakończyła się bezbramkowym remisem.

Błyskawiczny cios i puenta w doliczonym czasie

Druga odsłona spotkania rozpoczęła się od prawdziwego wstrząsu dla kibiców zgromadzonych w Krakowie. Zaledwie kilkanaście sekund po wznowieniu gry, w 46. minucie, na potężny strzał z około 16. metra zdecydował się Leo Borges. Sebastian Madejski nie zdołał obronić precyzyjnej próby i Pogoń błyskawicznie objęła prowadzenie.

Cracovia próbowała natychmiast odpowiedzieć, a na boisku zrobiło się bardzo gorąco, czego dowodem była żółta kartka dla Amira Al-Ammariego za brutalny faul na Churlinovie.

Trener gospodarzy zaczął reagować zmianami, na murawie zameldowali się m.in. Martin Minchev i Vincent Burlet. Roszady omal nie przyniosły efektu w 64. minucie, gdy Minchev skierował piłkę do siatki, jednak arbiter odgwizdał pozycję spaloną.

Dziesięć minut później doszło do kolejnego spektakularnego pojedynku w polu karnym przyjezdnych. Mateusz Klich główkował z najbliższej odległości, ale Cojocaru po raz kolejny zaprezentował kapitalny refleks, chroniąc swój zespół przed stratą bramki.

W samej końcówce Cracovia postawiła wszystko na jedną kartę, co otworzyło gościom przestrzeń do kontrataków. W 94. minucie Paul Mukairu uciekł defensywie krakowian, minął wychodzącego z bramki Madejskiego i spokojnie ulokował piłkę w siatce, strzelając między nogami rozpaczliwie interweniującego Al-Amariego. Po dwuminutowej analizie VAR sędzia przypieczętował trafienie, a chwilę później zakończył całe spotkanie.

Składy:

Cracovia: 13 Madejski - 25 Kakabadze(83' 79 Piła), 4 Henriksson(54' 28 Burlet), 61 Traore, 39 Perković - 6 Al-Ammari, 5 Selan(54' 17 Minchev), 43 Klich(83' 21 Śmiglewski) - 70 Kameri, 18 Zahiroleslam(67' 9 Bogacz), 14 Hasić

Pogoń: 77 Cojocaru - 28 Wahlqvist(60' 15 Ali), 13 Keramitsis, 41 Szalai(79' 23 Mendy), 4 Borges - 3 Acosta, 16 Dziczek - 35 Wojciechowski(60' 8 Ulvestad), 21 Churlinov(60' 7 Juwara), 18 Mukairu - 10 Cuić (86' 19 N'Diaye).

Bramki:
0:1 Leo Borges 46'
0:2 Paul Mukairu 90+4'

Żółte kartki: Kameri, Al-Ammari - Wahlqvist

Sędzia główny: Łukasz Kuźma

Widzów: 11 023

 


Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama