Potrącenie na autostradzie A4
Do poważnego zdarzenia doszło w sobotni poranek, 26 września, na autostradzie A4 w rejonie Balic i Morawicy. Około godziny 5:18 służby zostały powiadomione o potrąceniu pieszego znajdującego się na jezdni w kierunku Krakowa.
Zdarzenie miało miejsce na 389. kilometrze autostrady, na odcinku pomiędzy stacją paliw w Morawicy a Punktem Poboru Opłat w Balicach. W związku z potrąceniem na miejsce skierowano służby ratunkowe oraz policję. Pojawił się również prokurator, który będzie uczestniczył w czynnościach mających na celu ustalenie dokładnego przebiegu zdarzenia.
Pieszy znajdował się w miejscu niedozwolonym
Ze wstępnych ustaleń wynika, że pieszy poruszał się po autostradzie w miejscu, w którym ruch pieszych jest niedozwolony. Okoliczności, w jakich znalazł się na jezdni, a także dokładny przebieg potrącenia są obecnie przedmiotem prowadzonego postępowania.
Po zdarzeniu poszkodowanemu udzielono pomocy medycznej. Następnie Zespół Ratownictwa Medycznego przetransportował go do szpitala. Na tym etapie nie są znane szczegółowe informacje dotyczące jego stanu zdrowia.
Na miejscu pracowały służby
W działaniach na autostradzie A4 uczestniczyli strażacy z OSP Balice, OSP Morawica oraz JRG 3 Kraków, a także Zespół Ratownictwa Medycznego i funkcjonariusze Policji. Na miejscu obecny był również prokurator.
Służby zabezpieczyły miejsce zdarzenia i przeprowadziły niezbędne czynności. Policjanci zajmują się ustaleniem wszystkich okoliczności potrącenia, w tym tego, w jaki sposób pieszy znalazł się na autostradzie oraz jakie były bezpośrednie przyczyny zdarzenia.
Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności
Dokładny przebieg wypadku będzie przedmiotem dalszych czynności procesowych. Policja pod nadzorem prokuratury będzie analizować zebrany materiał, a także ustalać okoliczności, które doprowadziły do potrącenia.
Służby po raz kolejny przypominają, że autostrada jest drogą przeznaczoną dla ruchu pojazdów, a poruszanie się po niej pieszo jest niedozwolone. Pojawienie się pieszego na jezdni stanowi poważne zagrożenie zarówno dla niego samego, jak i dla kierowców, którzy przy dużych prędkościach mają bardzo ograniczoną możliwość zareagowania na nagłą przeszkodę na drodze.


Napisz komentarz
Komentarze