Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Żołnierz i strażak OSP Białka Tatrzańska walczy o powrót do sprawności. Pomóżmy Krzyśkowi!

Krzysiek, zawodowy żołnierz i strażak Ochotniczej Straży Pożarnej w Białce Tatrzańskiej, walczy o powrót do zdrowia po tragicznym wypadku motocyklowym. W wyniku zderzenia doznał rozległych obrażeń, a jego stan był bezpośrednim zagrożeniem życia. Po wielu trudnych dniach pojawiły się jednak pierwsze oznaki poprawy. Teraz przed nim długie miesiące leczenia i rehabilitacji, dlatego jego bliscy proszą o pomoc.
Żołnierz i strażak OSP Białka Tatrzańska walczy o powrót do sprawności. Pomóżmy Krzyśkowi!
Podziel się
Oceń

Tragiczny wypadek zmienił życie Krzyśka i jego rodziny

Do wypadku doszło podczas powrotu Krzyśka z motocyklowej przejażdżki. W Święto Wojska Polskiego wybrał się, aby uczestniczyć w obchodach tego ważnego dla niego dnia. W drodze powrotnej doszło do tragicznego zdarzenia. Jak wynika z relacji rodziny i organizatorów zbiórki, kierowca samochodu osobowego podczas wykonywania manewru skrętu w lewo miał nie ustąpić pierwszeństwa prawidłowo jadącemu motocyklowi.

Zderzenie miało bardzo poważne konsekwencje. Krzysiek doznał rozległych obrażeń i został przetransportowany przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Jego stan był określany jako zagrażający życiu. Dla rodziny rozpoczęły się najtrudniejsze chwile – oczekiwanie na informacje od lekarzy i walka o każdy kolejny dzień.

Rozległe obrażenia i walka o życie

Obrażenia, których doznał Krzysiek, były bardzo poważne. Poszkodowany miał niewydolność oddechową, obrzęk mózgu w płatach skroniowych i płacie czołowym oraz krwiaki w mózgu. Doszło również do pęknięcia kości potylicznej i ciemieniowej czaszki.

To jednak nie koniec obrażeń. Krzysiek doznał także złamania kości udowej, piszczelowej i strzałkowej, a także złamania panewki barkowej. Dodatkowo miał stłuczone płuca. Konieczna była intubacja, a lekarze zdecydowali o wprowadzeniu go w śpiączkę farmakologiczną.

Każdy kolejny dzień oznaczał walkę o stabilizację jego stanu. Rodzina z nadzieją oczekiwała na pierwsze sygnały, które mogłyby świadczyć o tym, że organizm zaczyna odpowiadać na leczenie.

Pojawiły się pierwsze oznaki nadziei

Przez pewien czas lekarze kilkukrotnie podejmowali próby wybudzenia Krzyśka. Problemem pozostawały jednak skoki ciśnienia śródczaszkowego, które uniemożliwiały bezpieczne zakończenie śpiączki farmakologicznej.

Dla jego najbliższych był to niezwykle trudny czas. Każdego dnia czekali na choćby najmniejszy sygnał poprawy. W końcu pojawiły się wiadomości, na które wszyscy tak długo czekali – udało się wybudzić Krzyśka.

Obecnie otwiera oczy, porusza rękami, nogami i głową, a także zaciska dłonie. Lekarze przeprowadzili również operację jednej z jego nóg. Dla rodziny są to niezwykle ważne oznaki, które dają nadzieję na dalszą walkę o odzyskanie sprawności.

Jednocześnie najbliżsi podkreślają, że jest to dopiero początek bardzo długiej drogi.

Przed Krzyśkiem miesiące leczenia i rehabilitacji

Krzysiek przez całe życie był osobą aktywną. Jest zawodowym żołnierzem i strażakiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Białce Tatrzańskiej. Pomaganie innym było ważną częścią jego codzienności. Teraz sam potrzebuje pomocy i wsparcia.

Przed nim intensywne leczenie, rehabilitacja oraz specjalistyczne ćwiczenia. Niezbędna może okazać się również opieka lekarska, dostęp do zaawansowanego sprzętu medycznego, rehabilitacja neurologiczna oraz wsparcie psychologiczne. W dalszym etapie konieczne będzie także dostosowanie warunków codziennego funkcjonowania do jego potrzeb, kiedy będzie mógł wrócić do domu.

Rodzina nie jest obecnie w stanie pokryć wszystkich kosztów związanych z tak długotrwałym procesem leczenia i powrotu do samodzielności. Dlatego uruchomiona została zbiórka pieniędzy.

Każda wpłata może pomóc w dalszym leczeniu

Środki ze zbiórki mają zostać przeznaczone przede wszystkim na leczenie i rehabilitację, których nie uda się sfinansować w ramach NFZ, a także na specjalistyczną opiekę medyczną, terapie, wsparcie socjalne i inne potrzeby, których nie pokryje ubezpieczenie.

W dalszej perspektywie pieniądze będą potrzebne również na przystosowanie codziennego życia Krzyśka do jego nowych potrzeb. Dziś trudno dokładnie określić, jak długo potrwa rehabilitacja i jakich form pomocy będzie wymagał. Wiadomo jednak, że droga do odzyskania sprawności może być długa i wymagająca.

Jego rodzice są przy nim każdego dnia. Towarzyszą mu w walce o zdrowie i wierzą, że nadejdzie moment, kiedy zobaczą swojego syna ponownie zdrowego, samodzielnego i uśmiechniętego.

Teraz to Krzysiek potrzebuje pomocy

Przyjaciele Krzyśka podkreślają, że przez lata był człowiekiem, na którego można było liczyć. Jako żołnierz i strażak wielokrotnie był gotowy nieść pomoc innym. Dziś role się odwróciły – to on potrzebuje wsparcia.

Jak przekazują organizatorzy zbiórki, w szpitalu odwiedzają go liczne osoby. Przyjaciele, znajomi i bliscy chcą być przy nim w tym niezwykle trudnym czasie. Ich celem jest zapewnienie Krzyśkowi możliwie najlepszych warunków do dalszego leczenia i rehabilitacji.

– Niech Krzysiek wie, że w tej walce nie jest sam – apelują jego bliscy.

Pomóc można poprzez wpłatę na zbiórkę. Nawet niewielka kwota, jeśli zostanie przekazana przez wiele osób, może przełożyć się na realne wsparcie w finansowaniu rehabilitacji, leczenia i niezbędnej opieki.

Osoby, które nie mogą wesprzeć zbiórki finansowo, mogą pomóc w inny sposób – udostępniając informację o zbiórce. Dzięki temu może ona dotrzeć do kolejnych osób, które zdecydują się wesprzeć Krzyśka w jego walce.

Przed nim jeszcze długa droga. Pierwsze oznaki poprawy dają jednak jego rodzinie i przyjaciołom nadzieję, że ta walka może zakończyć się powrotem do możliwie największej sprawności.

Pomóżmy Krzyśkowi zrobić kolejny krok w drodze powrotnej do zdrowia.


Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama