Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama

Smar spożywczy NSF H1 - kiedy zakład przetwórstwa musi go stosować?

Smar spożywczy to środek smarny przeznaczony do maszyn w zakładach przetwórstwa żywności, gdzie możliwy jest przypadkowy, incydentalny kontakt z produktem. Najczęściej wymaga się dopuszczenia NSF H1, które potwierdza zgodność składu z takim zastosowaniem. Wsparcie w wyborze zapewnia Centrum Smarowania, dystrybutor smarów i olejów marki Nils.
  • Dzisiaj, 07:40
Smar spożywczy NSF H1 - kiedy zakład przetwórstwa musi go stosować?

Co oznacza NSF H1 i czym różni się od H2 oraz H3?

Skrót NSF odnosi się do organizacji, która rejestruje środki smarne przeznaczone do pracy w sąsiedztwie żywności. Kategoria H1 obejmuje produkty, które mogą wejść w przypadkowy kontakt z żywnością, na przykład przez kroplę smaru spadającą z łożyska nad taśmą produkcyjną. Kategoria H2 dotyczy środków stosowanych tam, gdzie kontakt z żywnością w ogóle nie jest możliwy, a H3 to oleje rozpuszczalne, używane między innymi do czyszczenia haków i wózków.

Warto zrozumieć, czego oznaczenie H1 nie gwarantuje. Nie czyni ono ze smaru produktu jadalnego i nie zwalnia zakładu z obowiązku utrzymywania szczelności oraz czystości maszyn. Potwierdza raczej, że skład oparto na dozwolonych składnikach, a ryzyko dla zdrowia przy incydentalnym kontakcie jest ograniczone. Dlatego technolog, który wybiera środek smarny, powinien znać kategorię wymaganą dla danego punktu, zamiast stosować jeden produkt do wszystkiego i liczyć, że kontakt z żywnością się nie zdarzy. Dla technologa praktycznym wnioskiem jest to, że kategorie mają znaczenie nie tylko przy zakupie, lecz także przy szkoleniu personelu. Pracownik utrzymania ruchu powinien rozumieć, dlaczego nie wolno użyć zwykłego smaru w punkcie nad taśmą, nawet gdy ten właściwy chwilowo się skończył. Jasne zasady zapobiegają takim skrótom.

Gdzie w zakładzie spożywczym używa się smarów H1?

Najprościej przyjąć zasadę: wszędzie tam, gdzie wyciek lub rozprysk mógłby dotrzeć do produktu, opakowania albo powierzchni mającej z nimi styczność. Dotyczy to łożysk i przekładni przenośników taśmowych, napełniarek, pakowarek, krajalnic, mieszalników, pomp i sprężarek powietrza. Szczególnej uwagi wymagają linie, gdzie maszyny pracują bezpośrednio nad otwartym produktem, jak w piekarniach, mleczarniach, zakładach mięsnych czy rozlewniach napojów.

W praktyce w jednym zakładzie występuje wiele punktów smarowania, a każdy z nich ma swoje warunki: wilgoć i mycie, niskie temperatury w chłodniach albo wysokie przy piecach. Dobrą praktyką jest sporządzenie planu smarowania z listą punktów, przypisanym środkiem smarnym i oznaczeniem kolorystycznym narzędzi. Dzięki temu pracownik utrzymania ruchu nie sięgnie przez pomyłkę po zwykły smar, a audytor od razu zobaczy, że sprawa jest pod kontrolą. Firma Centrum Smarowania obsługuje także przemysł, więc rozumie, że takie zestawienia muszą być czytelne i użyteczne w codziennej pracy. Nie wolno zapominać o punktach, które łatwo przeoczyć: łożyskach w obudowach pod osłonami, rolkach przenośników czy napędach w strefie mycia. Wyciek z takich miejsc pojawia się często dopiero po dłuższym czasie, dlatego kontrola szczelności powinna być stałym elementem harmonogramu. Jeden niezauważony wyciek może narazić zakład na reklamację.

Jakie wymagania stawiają audyty i systemy jakości?

Zakłady spożywcze działają zwykle w ramach systemu HACCP, a wiele z nich dodatkowo przechodzi audyty według standardów branżowych w rodzaju BRC czy IFS. Audytorzy zazwyczaj sprawdzają, czy w obszarach ryzyka stosowane są środki smarne dopuszczone do kontaktu z żywnością, czy są one oddzielone od innych smarów i czy da się udowodnić ich pochodzenie. Wymagania szczegółowe zależą od standardu i klienta zakładu, dlatego zawsze trzeba je weryfikować w aktualnej wersji dokumentów.

Przygotowanie do takiej kontroli opiera się na dokumentach. Przydają się karty techniczne produktów, dokument potwierdzający rejestrację w odpowiedniej kategorii, lista punktów smarowania oraz zapis wykonanych czynności. Należy też unikać mieszania smarów H1 ze zwykłymi, bo nawet niewielka domieszka może pozbawić produkt statusu zgodnego z przeznaczeniem. Przed zakupem warto więc poprosić dostawcę o komplet dokumentów, a po zakupie zadbać o oznaczenie pojemników, smarownic i narzędzi używanych wyłącznie do smarów spożywczych. Praktyczną pomocą bywa lista kontrolna przed audytem: czy pojemniki są opisane, czy punkty smarowania mają oznaczenia, czy kartoteka produktów jest aktualna i czy pracownicy znają zasady. Zakład, który ma takie narzędzie, przechodzi kontrole spokojniej i szybciej wskazuje dokumenty. Przygotowanie z wyprzedzeniem oszczędza nerwów.

Szukasz środka smarnego do linii produkcyjnej? Zapytaj w Centrum Smarowania o dostępne produkty i wymagane dokumenty.

Czy smar spożywczy ustępuje parametrami zwykłemu?

To jedno z najczęstszych przekonań, które dziś w dużej mierze się zdezaktualizowało. Nowoczesne smary i oleje spożywcze powstają na bazach białych olejów medycznych albo syntetycznych, a ich właściwości są dobierane do realnych obciążeń: odporności na wodę, mycie parą i środkami czyszczącymi, pracy w chłodniach czy w pobliżu pieców. Nadal istnieją jednak zastosowania skrajne, dla których parametry należy sprawdzić w karcie technicznej konkretnego produktu.

Rzetelny dostawca nie obiecuje cudów. Zamiast tego zapyta o temperaturę, obciążenie, wilgotność, rodzaj mycia i typ łożysk, a dopiero potem zaproponuje produkt. Centrum Smarowania zajmuje się dystrybucją środków smarnych dla przemysłu i prowadzi doradztwo oparte na tych właśnie pytaniach. Jeśli konkretne wymagania nie dają się spełnić jednym produktem, doradca powie to wprost i wskaże, które punkty wymagają osobnego rozwiązania, zamiast sprzedawać uniwersalny smar, który za kilka miesięcy wygeneruje problemy. Parametry należy zawsze weryfikować na podstawie karty technicznej, a w wątpliwych przypadkach zlecić próbę na jednym punkcie. Dopiero po kilku tygodniach obserwacji, bez nieprawidłowości w temperaturze i zużyciu, warto rozszerzyć wymianę na kolejne maszyny linii. Takie etapowe wdrożenie ogranicza ryzyko.

Jak zamówić smar spożywczy i uzyskać dokumentację?

Ponieważ wymagania zakładów bywają różne, warto zapytać doradcę firmy o dostępne w katalogu produktów Nils środki z dopuszczeniem odpowiednim do danego zastosowania i poprosić o dokumenty potwierdzające. Dobrze jest przygotować listę maszyn i punktów smarowania, aktualnie stosowane środki oraz oczekiwania audytorów. Na tej podstawie dostawca przygotuje propozycję, którą dział jakości może zweryfikować przed pierwszym zamówieniem. Warto też ustalić, kto w zakładzie odpowiada za smarowanie i prowadzenie dokumentacji, bo nawet dobry produkt nie zadziała, jeśli nikt nie pilnuje terminów. Doradca może pomóc w doborze, ale harmonogram i odpowiedzialność muszą być jasno przypisane po stronie zakładu. Wspólne ustalenie tych zasad zmniejsza liczbę pomyłek.

Pytania o dostępność i dokumenty warto kierować pod adres e-mail [email protected] albo poprzez kanał kontaktu dostępny na stronie. Jeśli zakład ma wiele punktów smarowania, rozważ też automatyzację, bo regularne dozowanie małych porcji zmniejsza ryzyko nadmiaru smaru i kapania na produkt. Szczegóły wykonania takich instalacji znajdują się w opisie instalacji automatycznego smarowania w zakładzie, a po montażu klient może zamawiać komponenty w sklepie internetowym firmy.

Artykuł sponsorowany


WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama