Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama

Alert RCB trafił nie tam, gdzie trzeba. Pomylili województwo lubelskie z lubuskim!

Mieszkańcy województwa lubuskiego otrzymali alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa przeznaczony dla mieszkańców Lubelszczyzny. W sytuacji, w której komunikaty dotyczące zagrożeń mają przede wszystkim uspokajać i ostrzegać obywateli, doszło do kuriozalnej pomyłki. RCB potwierdziło błąd i przeprosiło odbiorców. Trudno jednak nie zauważyć, że przy tak poważnym systemie ostrzegania obywateli pomylenie dwóch województw oddalonych od siebie o setki kilometrów wygląda wyjątkowo niefortunnie.
Alert RCB trafił nie tam, gdzie trzeba. Pomylili województwo lubelskie z lubuskim!
Podziel się
Oceń

Alert miał ostrzec przed zagrożeniem. Ostrzegł… nie tych ludzi

Poniedziałkowy wieczór przyniósł mieszkańcom części Polski kolejną porcję emocji związanych z sytuacją za wschodnią granicą. W związku z rosyjskim atakiem powietrznym na terenie Ukrainy Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało komunikat ostrzegający przed zagrożeniem. Alert był przeznaczony dla mieszkańców województwa lubelskiego, gdzie sytuacja wymagała szczególnej uwagi ze względu na bliskość działań wojennych.

Problem w tym, że wiadomość trafiła również do mieszkańców województwa lubuskiego. Jak potwierdził Wirtualnej Polsce rzecznik RCB Piotr Błaszczyk, doszło do pomyłki. Centrum przyznało tym samym, że komunikat dotyczący jednego regionu Polski został skierowany do odbiorców znajdujących się na drugim końcu kraju.

I właśnie tutaj zaczyna się historia, która mogłaby być gotowym scenariuszem do politycznej satyry. RCB ma przecież ostrzegać obywateli w sytuacjach, w których liczą się szybkość, precyzja i właściwe skierowanie informacji. Tymczasem system najwyraźniej uznał, że skoro już ostrzegać, to może warto zrobić to z rozmachem i wysłać wiadomość kilkaset kilometrów dalej.

Lubelskie czy lubuskie? Geografia najwyraźniej dostała wolne

Pomylone zostały dwa województwa, których nazwy rzeczywiście mogą na pierwszy rzut oka wyglądać podobnie. Problem polega na tym, że na mapie Polski dzieli je ogromna odległość. Lubelszczyzna leży na wschodzie kraju, natomiast województwo lubuskie znajduje się na zachodzie.

Można więc powiedzieć, że alert odbył całkiem pokaźną podróż, zanim trafił do części swoich odbiorców. Nie wiadomo tylko, czy po drodze zatrzymał się na kontrolę jakości, czy też postanowił od razu ruszyć w kierunku zachodzącego słońca.

Satyra satyrą, ale sprawa jest poważna. Alert RCB nie jest zwykłym SMS-em reklamowym, który można przypadkowo wysłać do niewłaściwej grupy odbiorców. Samo RCB przyznało, że błędnie skierowane ostrzeżenie mogło wywołać niepokój i skłonić mieszkańców do podejmowania działań ochronnych.

„Pała z geografii” i „Bareja”. Internet nie miał litości

Nic dziwnego, że pomyłka bardzo szybko stała się tematem komentarzy w internecie. Użytkownicy sieci zaczęli kpić z całej sytuacji, a część polityków wykorzystała zdarzenie do ostrej krytyki rządowego systemu ostrzegania.

Dziennikarka Anna Gmiterek-Zabłocka skomentowała sytuację słowami o „pałce z geografii”, pytając jednocześnie, dla kogo właściwie powinna być ta ocena. Poseł PiS Andrzej Śliwka określił pomylenie województw mianem „Bareji”. Z kolei Sebastian Meitz stwierdził, że nie sądził, iż ideę alertu RCB można jeszcze bardziej skompromitować. Do sprawy odniósł się również Mateusz Morawiecki, pytając wprost o traktowanie całej sytuacji jako swoistego „cyrku”. 

Trudno się dziwić, że właśnie takie reakcje pojawiły się w sieci. Gdyby chodziło o newsletter czy wiadomość promocyjną, pomyłka mogłaby być jedynie zabawna. W przypadku komunikatu dotyczącego potencjalnego zagrożenia bezpieczeństwa obywateli sprawa wygląda zupełnie inaczej.

RCB przeprasza. Tylko czy to wystarczy?

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przeprosiło osoby, które otrzymały błędnie wysłaną wiadomość. W oficjalnym komunikacie wskazano, że alert przeznaczony dla województwa lubelskiego został omyłkowo skierowany do odbiorców w województwie lubuskim. Centrum przyznało również, że zdaje sobie sprawę z tego, iż tego rodzaju ostrzeżenie może wywołać niepokój.

Przeprosiny są oczywiście potrzebne. Jednak w przypadku systemu, którego zadaniem jest informowanie ludzi o zagrożeniach, równie ważne powinno być wyciągnięcie wniosków. Obywatel, który dostaje SMS o rosyjskim ataku powietrznym i informacji o operowaniu polskiego lotnictwa, nie powinien przecież zastanawiać się, czy przypadkiem system nie pomylił województwa.

Zwłaszcza że tego samego dnia mieszkańcy Lubelszczyzny rzeczywiście otrzymywali alerty związane z zagrożeniem wynikającym z rosyjskiego ataku powietrznego na Ukrainie. Jeden z komunikatów został następnie odwołany.

System bezpieczeństwa nie powinien działać metodą „może się uda”

Cała sytuacja pokazuje też coś znacznie ważniejszego niż samą pomyłkę dwóch podobnie brzmiących nazw. System ostrzegania ludności musi być przede wszystkim precyzyjny. Obywatel powinien mieć pewność, że jeśli otrzymuje alert, rzeczywiście dotyczy on jego regionu i sytuacji, która może mieć wpływ na jego bezpieczeństwo.

Inaczej bardzo łatwo doprowadzić do sytuacji, w której ludzie zaczną ignorować kolejne komunikaty. A to byłby zdecydowanie poważniejszy problem niż jeden błędnie wysłany SMS.

Bo jeśli obywatel po otrzymaniu alertu zaczyna najpierw sprawdzać mapę Polski, żeby ustalić, czy jego województwo znajduje się przypadkiem kilkaset kilometrów dalej, niż twierdzi telefon, to trudno mówić o perfekcyjnie działającym systemie ostrzegania.

Tym razem obyło się bez realnego zagrożenia w Lubuskiem

Najważniejsze jest to, że mieszkańcy województwa lubuskiego nie byli adresatami tego konkretnego ostrzeżenia. Alert został wysłany tam w wyniku błędu, a RCB potwierdziło pomyłkę.

Pozostaje więc mieć nadzieję, że odpowiedzialne za system osoby potraktują sprawę nie jako zabawną wpadkę, lecz jako sygnał alarmowy dotyczący samego mechanizmu wysyłania komunikatów.

Bo z geografią można się pomylić podczas szkolnego sprawdzianu. Przy państwowym systemie ostrzegania przed zagrożeniami taki „sprawdzian” powinien jednak zostać zdany bez podpowiedzi.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama