W poniedziałkowy wieczór, po godzinie 18:00, do policji zadzwoniła kobieta, zgłaszając zaginięcie swojego 77-letniego męża. Z jej relacji wynikało, że mężczyzna wybrał się na spacer do kompleksu leśnego w Bobrku, w gminie Chełmek. Po pewnym czasie nie wrócił jednak do zaparkowanego w pobliżu samochodu. Kobieta poinformowała również, że 77-latek ma problemy zdrowotne i nie posiada przy sobie telefonu komórkowego.
Funkcjonariusze i strażacy natychmiast rozpoczęli poszukiwania. W pierwszej kolejności przystąpili do penetracji terenu, na którym mógł znajdować się senior. Do akcji dołączył policyjny przewodnik mł. asp. Grzegorz Palarski wraz z psem Nemo. Po dotarciu na miejsce czworonóg szybko podjął trop i doprowadził mundurowych do ofiary.
Poślizgnął się i nie mógł się podnieść
Mężczyzna został odnaleziony wśród drzew. Leżał na ziemi i nie był w stanie samodzielnie wstać. Jak przekazał mundurowym, podczas spaceru poślizgnął się i upadł.
Służby udzieliły mu pierwszej pomocy, a następnie przetransportowały go quadem Straży Pożarnej na parking. Tam czekali już ratownicy medyczni. Pod ich opieką 77-latek został przewieziony na badania do szpitala.
Unikalna współpraca policjanta i psa
Człowiek i pies tworzą zespół, w którym profesjonalne wyszkolenie spotyka się ze zwierzęcym instynktem. Takie połączenie okazuje się niezwykle skuteczne podczas poszukiwań osób zaginionych. Choć czworonożni funkcjonariusze mogą odegrać ważną rolę w działaniach służb, nie warto czekać na pomoc dopiero wtedy, gdy wydarzy się coś niebezpiecznego. Znacznie lepiej wcześniej zadbać o własne bezpieczeństwo. Dotyczy to również spacerów po lesie.
KPP w Oświęcimiu zaleca, aby podczas spacerów lub grzybobrania na terenach leśnych mieć przy sobie naładowany telefon, odpowiednie ubranie i właściwe obuwie. W przypadku zagubienia telefon pozwoli wezwać pomoc. Jeśli natomiast dojdzie do utraty przytomności, urządzenie może ułatwić służbom ustalenie dokładnej lokalizacji.

Napisz komentarz
Komentarze