W miniony weekend, w nocy z 2 na 3 października, odbyła się akcja krakowskich policjantów skierowana przeciwko przekraczaniu prędkości na drogach. Mundurowi reagowali również na pojazdy wyposażone w modyfikowane układy wydechowe, które powodują nadmierny hałas w przestrzeni miasta.
Czas i miejsce działań policyjnych zostały wybrane nieprzypadkowo. Jak przekazuje Komenda Miejska Policji w Krakowie, w nocy z soboty na niedzielę dochodzi do największej liczby wypadków i stłuczek. Funkcjonariusze skontrolowali ulice uznawane przez mieszkańców za potencjalnie niebezpieczne. Kontrola objęła następujące odcinki: ul. Zakopiańską, al. Pokoju, ul. Igołomską, ul. Nowohucką, ul. Nadwiślańską, ul. Wielicką, al. Bora-Komorowskiego oraz ul. Wita-Stwosza.
Był to czas intensywnej pracy funkcjonariuszy
Dla krakowskich policjantów był to czas wyjątkowo intensywnej służby. Sprawdzili między innymi 186 pojazdów, odnotowując 182 wykroczenia. Zdecydowana większość z nich, bo aż 170, zakończyła się nałożeniem kary finansowej. Łączna wysokość mandatów sięgnęła 52 700 zł.
Oprócz sankcji pieniężnych łamiący przepisy drogowe musieli zmierzyć się z poważniejszymi konsekwencjami swoich zachowań. W trakcie działań grupy speed 4 kierowców straciło uprawnienia do kierowania samochodami, ponieważ poruszali się z prędkością o ponad 50 km/h wyższą od dozwolonej. Z ruchu wycofano 12 pojazdów. W 10 przypadkach powodem były przekroczone normy hałasu.
Pojawił się również kierujący pod wpływem alkoholu. Weekendowa akcja pozwoliła zatrzymać 1 osobę prowadzącą samochód w stanie nietrzeźwości oraz jednego sprawcę wykroczenia, który nie posiadał wymaganego prawa jazdy. Obie sprawy trafiły do sądu w celu dalszego rozstrzygnięcia.
Przekraczanie dozwolonej prędkości stwarza niebezpieczne warunki na drodze zarówno dla kierowców, jak i pieszych. Weekendowa akcja grupy speed była próbą wyeliminowania tego zjawiska. Musimy jednak sami kontrolować wskazania prędkościomierza, ponieważ wykroczenia tego typu stanowią zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.

Napisz komentarz
Komentarze