Jak już pisaliśmy tutaj, do serii niebezpiecznych incydentów doszło w sobotę, 10 października, w godzinach porannych. Pierwsze zdarzenie miało miejsce na stacji paliw w Nowym Targu. Kierująca czarnym Land Roverem 59-letnia mieszkanka województwa mazowieckiego staranowała tam cztery zaparkowane samochody i motocykl, uszkadzając również drzwi wejściowe oraz elewację budynku stacji.
Kobieta nie zatrzymała się na miejscu zdarzenia i uciekła w kierunku Białki Tatrzańskiej. Na terenie kolejnej stacji paliw kontynuowała swój niebezpieczny rajd, uszkadzając mienie i potrącając pieszego. Zamiast udzielić mu pomocy, ruszyła do dalszej ucieczki.
Po otrzymaniu zgłoszeń nowotarska policja ogłosiła natychmiastową mobilizację. Wydano komunikaty dla patroli w całym powiecie i zorganizowano punkty blokadowe. Bezpośredni pościg za pędzącym Land Roverem podjęli policjanci z Zakopanego. Dzięki sprawnej wymianie informacji i wsparciu funkcjonariuszy z Komisariatu w Czarnym Dunajcu, obława zakończyła się w Podczerwonem, gdzie doszło do zatrzymania 59-latki.
Obecnie na miejscach zdarzeń prowadzone są czynności procesowe. Śledczy wyjaśniają, co było przyczyną tego szalonego rajdu.
fot. Goral24.pl, KPP Nowy Targ
Napisz komentarz
Komentarze