Bez bramek, ale z emocjami przed przerwą
Pierwsza połowa spotkania zapowiadała, że kibiców Wierchów czeka wymagający pojedynek. Gospodarze od początku starali się narzucić swój styl gry i szybko stworzyli sobie znakomitą okazję do objęcia prowadzenia. Już w 2. minucie Worwa znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Czarnych, jednak Harbut zachował zimną krew i skutecznie interweniował, ratując swój zespół przed utratą gola.
W kolejnych minutach Wierchy nadal szukały sposobu na sforsowanie defensywy beniaminka. Rabczanie oddawali kolejne uderzenia, ale między słupkami dobrze spisywał się golkiper gości. Czarni również potrafili odpowiedzieć i w 35. minucie stworzyli bardzo groźną sytuację. Zawodnik przyjezdnych oddał mocny strzał z okolic ósmego metra, lecz Malina z dużym trudem zdołał go zatrzymać nogami.
Do przerwy żadnej ze stron nie udało się znaleźć drogi do bramki. Wynik 0:0 nie odzwierciedlał jednak całkowicie przebiegu spotkania, ponieważ zarówno Wierchy, jak i Czarni miały swoje okazje. Gospodarze schodzili do szatni z poczuciem, że przy większej skuteczności mogli prowadzić.
Po przerwie Wierchy przejęły pełną kontrolę
Druga połowa wyglądała już zupełnie inaczej. Wierchy Rabka-Zdrój zdecydowanie podkręciły tempo i zaczęły dominować na boisku. Biało-zieloni bardzo dobrze wyglądali pod względem przygotowania fizycznego, a wraz z upływem kolejnych minut coraz wyraźniej było widać przewagę gospodarzy.
Napór Wierchów przyniósł efekt w 62. minucie. Rabczanie przeprowadzili bardzo szybką i skuteczną kontrę. Khachiperadze znakomicie obsłużył Wójtowicza, który znalazł się na odpowiedniej pozycji i precyzyjnym strzałem przy słupku pokonał Harbuta. Wierchy objęły prowadzenie 1:0, a gospodarze nabrali jeszcze większej pewności siebie.
Kilka minut później mogło być już 2:0. W 68. minucie Worwa znalazł się w doskonałej sytuacji, ale tym razem zabrakło mu skuteczności. Chwilę później gospodarze ponownie byli bardzo blisko podwyższenia prowadzenia. W 75. minucie po zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła w słupek po uderzeniu Bednarczyka.
Dwa kolejne gole przypieczętowały zwycięstwo
Czarni Czarny Dunajec coraz bardziej mieli problemy z zatrzymaniem rozpędzonych gospodarzy. Wierchy konsekwentnie atakowały i stwarzały kolejne sytuacje, a drugie trafienie było kwestią czasu.
W 85. minucie rabczanie dopięli swego. Khachiperadze po minięciu bramkarza zachował się bardzo przytomnie i zamiast samemu kończyć akcję, wyłożył piłkę Kapłonowi. Napastnikowi Wierchów pozostało już tylko dopełnić formalności. Wynik zmienił się na 2:0, a zwycięstwo gospodarzy stało się praktycznie przesądzone.
Biało-zieloni nie zamierzali jednak poprzestać na dwóch bramkach. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry Wierchy przeprowadziły kolejną skuteczną akcję. Dobrą zmianę zaliczył Śmieszek, który dokładnym podaniem obsłużył Czecha. Ten zachował spokój w polu karnym i skierował piłkę do siatki, ustalając wynik spotkania na 3:0.
Udana inauguracja Wierchów
Końcowy rezultat 3:0 był w pełni zasłużony, a szczególnie druga połowa pokazała potencjał zespołu z Rabki-Zdroju. Gospodarze po bezbramkowych pierwszych 45 minutach zdecydowanie przyspieszyli, przejęli inicjatywę i stworzyli sobie zdecydowanie więcej sytuacji bramkowych.
Trzy gole po przerwie były dla Czarnych Czarny Dunajec najniższym wymiarem kary. Wierchy mogły wygrać jeszcze wyżej, gdyby lepiej wykorzystały stworzone okazje. Na uwagę zasługiwała również postawa zmienników – Śmieszek miał udział przy trzecim trafieniu, a cała drużyna utrzymała wysokie tempo gry do ostatnich minut.
Dla podopiecznych Dawida Polaka zwycięstwo miało również dodatkowy wymiar. Wierchy po raz pierwszy od trzech lat wygrały swoje inauguracyjne spotkanie ligowego sezonu. Biało-zieloni rozpoczęli więc zmagania w Lidze Okręgowej w najlepszy możliwy sposób – od przekonującego zwycięstwa i zachowania czystego konta.
Sponsorami Wierchów Rabka-Zdrój są firmy: Carline, KlimaOne, ECO-INSTAL MW oraz Ellena.
Wierchy Rabka-Zdrój – Czarni Czarny Dunajec 3:0 (0:0)
Bramki:
1:0 – Wójtowicz (asysta: Khachiperadze), 62. minuta
2:0 – Kapłon (asysta: Khachiperadze), 85. minuta
3:0 – Czech (asysta: Śmieszek), 90. minuta
Składy
Wierchy Rabka-Zdrój:
Malina – Traczyk, J. Wójciak, Wójtowicz (70. Leśniak), Vysokyi (46. Śmieszek), Kaliński, Czech, Worwa, Bednarczyk (80. M. Wójciak), Khachiperadze (86. Dąbrowski), Kapłon (90. Luberda).
Czarni Czarny Dunajec:
Harbut – Cikowski, Jarończyk (82. Wiśniewski), Strączek (46. Tylecki), Paczebut, Madziar, Pałka (60. Kulman), Miętus (82. Głowacz), Rapacz (60. Gubała), Kasperek (60. Bać), Pająk (82. Bukowski).
Napisz komentarz
Komentarze