Tragiczny wypadek na autostradzie M3
Do katastrofy doszło około godziny 1 w nocy na autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezőkeresztes, we wschodniej części Węgier. Autokarem podróżowało łącznie 59 obywateli Polski. Według dotychczasowych informacji pojazd zjechał z jezdni, wpadł do rowu, a następnie przewrócił się. W wyniku zdarzenia śmierć poniosło 12 osób.
Skala tragedii jest ogromna. Dziesięć osób zostało ciężko rannych i trafiło do węgierskich szpitali, natomiast pozostali uczestnicy wypadku odnieśli lżejsze obrażenia. Według informacji przekazywanych przez polskie służby i media pasażerowie wracali do kraju z pielgrzymki do Bośni i Hercegowiny. Większość uczestników wyjazdu pochodziła z Podkarpacia.
Wypadek doprowadził do natychmiastowej mobilizacji węgierskich służb ratunkowych. Na miejscu prowadzono akcję ratowniczą, a poszkodowani byli transportowani do placówek medycznych. Dla wielu rodzin rozpoczął się dramatyczny czas oczekiwania na informacje o bliskich.
Autokarem podróżowali mieszkańcy Podkarpacia
Szczególnie mocno tragedia dotknęła mieszkańców Podkarpacia. Jak poinformowała wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul, pielgrzymka wyruszyła ze Strzyżowa, jednak jej uczestnicy pochodzili z różnych części regionu. Wśród nich byli mieszkańcy m.in. Rzeszowa oraz powiatów strzyżowskiego, rzeszowskiego, leżajskiego i jasielskiego.
W związku z tragedią na Podkarpaciu zwołano Wojewódzki Zespół Zarządzania Kryzysowego. Służby i przedstawiciele administracji koncentrowali się przede wszystkim na pomocy poszkodowanym oraz rodzinom osób, które znajdowały się w autokarze. Jednym z najtrudniejszych etapów jest identyfikacja ofiar śmiertelnych. W działaniach tych uczestniczyć ma również polska konsul obecna na Węgrzech.
Wśród ofiar znalazło się czworo mieszkańców miejscowości Siedliska. Sołtys wsi Wojciech Tatara mówił o ogromnym szoku i jednym z najtragiczniejszych dni w historii miejscowości. Jak relacjonował, znał osobiście osoby, które zginęły. W związku z tragedią odwołano również zaplanowane w miejscowości dożynki gminne.
Dramatyczne relacje osób, które przeżyły
Wypadek miał niezwykle gwałtowny przebieg. Jedna z poszkodowanych kobiet, która trafiła do szpitala w Miszkolcu, opowiedziała reporterowi TVN24 o pierwszych chwilach po katastrofie. Z jej relacji wynika, że autobus nagle zjechał z drogi i przewrócił się, a następnie doszło do chaosu wewnątrz pojazdu.
Pasażerka wspominała, że po wypadku siedzenia zostały wyrwane, a część osób znalazła się pod fotelami. Poszkodowani wzywali pomocy, a sytuację dodatkowo dramatyzował fakt, że wszystko wydarzyło się w środku nocy i w bardzo krótkim czasie.
Relacje ocalałych mogą być ważnym elementem późniejszego postępowania wyjaśniającego. Śledczy będą ustalać nie tylko dokładny przebieg zdarzenia, lecz także przyczynę, dla której autokar zjechał z autostrady.
Jeden z kierowców został zatrzymany
Węgierska policja przesłuchała dwóch kierowców autokaru. Jeden z nich został zwolniony, natomiast drugi został zatrzymany – poinformował wiceszef polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Wojciech Zajączkowski. Na tym etapie nie oznacza to jednak przesądzenia odpowiedzialności za katastrofę. Ostateczne ustalenia mają wynikać z prowadzonego postępowania.
Śledczy będą musieli szczegółowo odtworzyć sytuację na drodze w momencie wypadku, przeanalizować stan techniczny pojazdu, warunki jazdy oraz zachowanie kierującego. Istotne będą również zeznania świadków i osób, które przeżyły katastrofę.
Polska prokuratura wszczęła śledztwo
Sprawą zajmuje się również polska prokuratura. Prokuratura Okręgowa w Krośnie wszczęła śledztwo w sprawie wypadku, a planowane jest przeprowadzenie czynności na miejscu tragedii z udziałem polskiego prokuratora. Polskie organy pozostają w kontakcie ze stroną węgierską.
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek zapewnił, że polska prokuratura współpracuje z organami węgierskimi oraz służbami konsularnymi. Takie działania mają umożliwić dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności tragedii oraz zebranie materiału dowodowego dotyczącego wypadku.
Rząd wysłał na Węgry specjalny samolot
W pomoc poszkodowanym oraz ich rodzinom zaangażowały się polskie władze. Premier Donald Tusk poinformował o decyzji dotyczącej wysłania na Węgry polskiego samolotu specjalnego z przedstawicielami Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz służb medycznych. Zapewnił również, że poszkodowani otrzymają niezbędną pomoc medyczną i konsularną.
Do działań włączyło się także Ministerstwo Obrony Narodowej. Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że specjalny samolot przygotowała 1. Baza Lotnictwa Transportowego w Warszawie. Polecił również przygotowanie w Krakowie samolotu CASA oraz wojskowego Zespołu Ewakuacji Medycznej.
Polska pomoc ma obejmować zarówno wsparcie medyczne, jak i organizacyjne oraz konsularne. Szczególnie ważne jest zapewnienie kontaktu rodzin z poszkodowanymi oraz wsparcie w związku z identyfikacją ofiar i dalszym transportem osób, które będą mogły opuścić węgierskie szpitale.
Uruchomiono specjalną infolinię
W związku z katastrofą polska ambasada w Budapeszcie uruchomiła specjalną infolinię przeznaczoną dla osób poszukujących informacji dotyczących wypadku. Resort dyplomacji zaapelował jednocześnie o odpowiedzialne korzystanie z numeru i pozostawienie go przede wszystkim dla bliskich ofiar oraz osób bezpośrednio dotkniętych tragedią.
Katastrofa polskiego autokaru na Węgrzech jest jednym z najtragiczniejszych wypadków drogowych z udziałem polskich obywateli w ostatnich latach. Obecnie najważniejsze pozostają pomoc rannym, wsparcie rodzin ofiar oraz dokładne ustalenie przyczyn i przebiegu zdarzenia. Odpowiedzi na pytania dotyczące tego, dlaczego autokar zjechał z autostrady i co dokładnie wydarzyło się w ciągu kilku sekund poprzedzających katastrofę, mają przynieść prowadzone postępowania.
Napisz komentarz
Komentarze