Robert Chowaniec zabrał głos po spotkaniu
Robert Chowaniec w swoim nagraniu zwrócił się przede wszystkim do mieszkańców Podhala i osób, które – jak podkreślił – udzieliły mu wsparcia po wydarzeniach, do których doszło w środę. Radny przekonywał, że jego zaangażowanie w sprawę transportu konnego wynika z przekonania o konieczności obrony lokalnej tożsamości, tradycji, kultury oraz interesów osób związanych z przewozami do Morskiego Oka.
– Chciałbym Wam wszystkim podziękować za wsparcie, wsparcie udzielone po tych wczorajszych wydarzeniach. Wiem i jestem przekonany, że robię dobrze, broniąc naszej tożsamości, naszej tradycji, naszej kultury, ojcowizny – mówił radny.
Chowaniec podkreślał, że jego zdaniem konflikt wokół fasiągów przestał być wyłącznie dyskusją o dobrostanie koni. W jego ocenie stał się sporem o przyszłość tradycyjnego transportu, miejscowej społeczności i osób, które od lat zajmują się przewozem turystów.
Bardzo mocne słowa pod adresem DIOZ
Najostrzejsza część wypowiedzi Roberta Chowańca dotyczyła przedstawicieli Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. Radny użył wobec organizacji określenia „ekoterroryści”. Zastrzegł jednocześnie, że jest to jego ocena wydarzeń i zachowania drugiej strony, a nie określenie wynikające z jakiegokolwiek prawomocnego rozstrzygnięcia.
Chowaniec twierdził, że podczas spotkania miało dochodzić do bardzo ostrych wymian słownych, wulgaryzmów, obrażania uczestników oraz – jak określił to sam radny – „mowy nienawiści”. Jego zdaniem sposób prowadzenia dyskusji przekroczył granice, których nie powinno się przekraczać podczas rozmów dotyczących tak istotnej dla regionu kwestii.
– To, co my wczoraj usłyszeli, przerosło nasze wyobrażenia. Wulgaryzmy, obrażanie nas, poniewieranie i jeszcze, byś powiedział, pomówienia. To nie przystoi – relacjonował.
Radny przekonywał, że początkowo uczestnicy spotkania mieli usiąść do rozmów z wzajemnym szacunkiem, jednak jego zdaniem przebieg spotkania doprowadził do całkowitego zaostrzenia atmosfery. Chowaniec podkreślał również, że obecni byli przedstawiciele różnych instytucji, w tym policji, radni powiatowi, prawnicy, starosta tatrzański oraz przedstawiciel Tatrzańskiego Parku Narodowego.
„Wszystko się nagrało”
Jednym z najważniejszych elementów wypowiedzi radnego była informacja, że przebieg spotkania miał zostać utrwalony. Chowaniec przekonywał, że dzięki temu możliwe będzie odtworzenie tego, co dokładnie wydarzyło się w budynku Starostwa Powiatowego w Zakopanem.
– Dobrze, że to się wszystko nagrało, wszystko jest udokumentowane – mówił.
Radny zaznaczył, że skala emocji, jakie miały towarzyszyć spotkaniu, była dla niego zaskakująca. Jak stwierdził, przez niemal 60 lat życia nie spotkał się z sytuacją, którą odebrałby jako równie poniżającą i uwłaczającą godności człowieka.
Trzeba jednak podkreślić, że przedstawione przez Chowańca opisy przebiegu spotkania są jego relacją i oceną wydarzeń. Poszczególne zarzuty dotyczące zachowania uczestników powinny być oceniane na podstawie pełnego zapisu spotkania oraz stanowisk wszystkich stron.
„Będziemy bronić przewoźników do Morskiego Oka”
W dalszej części nagrania Robert Chowaniec jednoznacznie opowiedział się po stronie przewoźników obsługujących trasę do Morskiego Oka. Jak podkreślił, transport konny jest jego zdaniem elementem podhalańskiej tradycji, który powinien zostać zachowany.
– Będziemy bronić przewoźników do Morskiego Oka, bo to jest tradycja. Transport konny tam istniał i będzie istniał – przekonywał.
Radny apelował również do mieszkańców Podhala o zdecydowaną obronę lokalnego dziedzictwa. W jego opinii nie można dopuścić do sytuacji, w której presja organizacji prozwierzęcych doprowadzi do całkowitego wyeliminowania koni z transportu turystycznego.
Chowaniec mówił przy tym o konieczności pokazywania pozytywnych stron funkcjonowania przewozów i przedstawiania argumentów związanych z tradycją oraz wieloletnim charakterem tej działalności.
Spór o przyszłość fasiągów coraz bardziej się zaostrza
Wypowiedź radnego wpisuje się w trwający konflikt pomiędzy przewoźnikami a DIOZ dotyczący przyszłości transportu konnego do Morskiego Oka. Organizacja zapowiedziała kolejny protest, który ma odbyć się w sobotę, 22 sierpnia. DIOZ postuluje całkowite zakończenie przewozów konnych i zastąpienie fasiągów pojazdami elektrycznymi.
Przewoźnicy nie zamierzają jednak rezygnować z działalności. Stowarzyszenie Przewoźników do Morskiego Oka z gminy Bukowina Tatrzańska zapowiedziało, że w sobotę konie i wozy będą normalnie kursować. Jednocześnie przewoźnicy apelują o zachowanie bezpieczeństwa i zwracają uwagę na ryzyko spłoszenia koni podczas protestu.
W swoim stanowisku przewoźnicy zarzucali działaczom DIOZ m.in. zachowania, które – w ich ocenie – mogły stwarzać zagrożenie dla ludzi i zwierząt. Wzywali również protestujących do powstrzymania się od krzyków, gwałtownych gestów oraz podchodzenia do koni.
DIOZ chce likwidacji transportu konnego
Stanowisko DIOZ jest zdecydowanie odmienne od oczekiwań przewoźników. Organizacja opowiada się za całkowitym odejściem od wykorzystywania koni do przewozu turystów na drodze do Morskiego Oka. W miejsce fasiągów miałyby pojawić się pojazdy elektryczne, natomiast konie – zgodnie z przedstawianą przez DIOZ koncepcją – miałyby otrzymać dożywotnią opiekę Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Wcześniej rozważane były rozwiązania kompromisowe, zakładające m.in. skrócenie odcinka pokonywanego przez konie oraz zwiększenie udziału transportu elektrycznego. DIOZ odrzucił jednak taki wariant, argumentując, że nie rozwiązuje on podstawowego problemu, czyli dalszego wykorzystywania koni do przewozu turystów.
Spór dotyczy więc obecnie nie tylko długości trasy czy liczby kursów. W praktyce obie strony przedstawiają zupełnie odmienne wizje przyszłości jednej z najbardziej rozpoznawalnych form transportu turystycznego w Tatrach.
„To zaczyna się od Morskiego Oka”
Robert Chowaniec w swoim wystąpieniu przekonywał, że sprawa Morskiego Oka może mieć znacznie szersze konsekwencje. Jego zdaniem działania wymierzone w przewoźników powinny być traktowane jako element większego sporu o możliwość kultywowania tradycyjnych form działalności na Podhalu.
– To się zaczyna od Morskiego Oka pod przewoźników do Morskiego Oka. A może się skończyć? Czy to w Krakowie, czy we Warszawie, czy w całej Polsce. Oni do tego dążą – mówił radny.
W swojej wypowiedzi odwoływał się również do historycznej roli konia w gospodarstwach i pracy człowieka. Podkreślał, że zwierzęta pociągowe przez pokolenia były wykorzystywane do pracy, a transport konny stał się częścią kultury i historii regionu.
Sobota może przynieść kolejną odsłonę konfliktu
Wszystko wskazuje na to, że sobota 22 sierpnia będzie kolejnym ważnym momentem w konflikcie o przyszłość transportu do Morskiego Oka. DIOZ zapowiada protest, natomiast przewoźnicy deklarują, że nie zamierzają przerywać pracy i będą realizować przewozy.
Szczególne znaczenie będzie miało zapewnienie bezpieczeństwa na szlaku. Jak wskazują przewoźnicy, w miejscu, gdzie jednocześnie znajdują się turyści, zaprzęgi konne i protestujący, nawet gwałtowne zachowania lub spłoszenie zwierzęcia mogą doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji. Z tego powodu przewoźnicy oczekują odpowiedniego zabezpieczenia protestu przez policję.
Robert Chowaniec kończy swoje nagranie apelem o jedność mieszkańców Podhala i zdecydowaną obronę lokalnej tradycji. Jego wypowiedź pokazuje, jak bardzo emocjonalny stał się spór o Morskie Oko. Z jednej strony stoją organizacje domagające się całkowitego odejścia od transportu konnego w imię ochrony zwierząt, z drugiej przewoźnicy i część lokalnej społeczności, dla których fasiągi są nie tylko źródłem utrzymania, ale również elementem podhalańskiego dziedzictwa.
Cały spór oraz stanowisko przewoźników opisaliśmy w osobnym materiale: „Przewoźnicy z Morskiego Oka stanowczo odpowiadają DIOZ. Widzimy się w sobotę”
![Robert Chowaniec ostro o DIOZ: „To ekoterroryści”. Radny powiatowy broni fasiągów [FILM] Robert Chowaniec ostro o DIOZ: „To ekoterroryści”. Radny powiatowy broni fasiągów [FILM]](https://static2.mjakmalopolska.pl/data/articles/xl-robert-chowaniec-ostro-o-dioz-to-ekoterrorysci-radny-powiatowy-broni-fasiagow-film-1787258676.png)
Napisz komentarz
Komentarze