Gwałtowne burze przeszły nad Małopolską
Czwartkowe popołudnie i wieczór przyniosły mieszkańcom wielu części Małopolski gwałtowne zjawiska pogodowe. Silny wiatr, intensywne opady deszczu oraz liczne wyładowania atmosferyczne doprowadziły do powstania wielu szkód. Strażacy przez całą noc prowadzili działania związane z usuwaniem skutków nawałnic i zabezpieczaniem miejsc, w których żywioł stwarzał zagrożenie dla mieszkańców.
Łącznie odnotowano 211 interwencji straży pożarnej. Ratownicy zajmowali się przede wszystkim usuwaniem powalonych drzew i konarów, zabezpieczaniem uszkodzonych budynków oraz wypompowywaniem wody z zalanych posesji i obiektów. W wielu miejscach konieczne było również zabezpieczenie uszkodzonych dachów, aby ograniczyć dalsze straty i ochronić budynki przed kolejnymi opadami.
Skala interwencji pokazała, jak gwałtowny charakter miały czwartkowe burze. Służby pracowały zarówno na terenach miejskich, jak i w mniejszych miejscowościach, docierając do mieszkańców, których domy, gospodarstwa oraz infrastruktura zostały uszkodzone przez żywioł.
Największe straty w powiecie myślenickim
Jednym z najbardziej poszkodowanych obszarów okazał się powiat myślenicki, a szczególnie gmina Dobczyce. To właśnie tam odnotowano liczne uszkodzenia budynków, zerwane elementy dachów, powalone drzewa oraz zalane posesje i drogi. W powiecie myślenickim potwierdzono 12 uszkodzeń dachów.
Żywioł nie oszczędził również obiektów użyteczności publicznej. Jedno z powalonych drzew spadło na dach kościoła, powodując uszkodzenia i konieczność podjęcia działań zabezpieczających. W innych miejscach drzewa i konary blokowały drogi oraz utrudniały mieszkańcom przemieszczanie się.
Strażacy po przejściu burzy przystąpili do systematycznego usuwania zagrożeń. Tam, gdzie doszło do uszkodzenia dachów, wykorzystywano wielkoformatowe plandeki oraz specjalistyczny sprzęt. Ich zadaniem było przede wszystkim zabezpieczenie budynków przed kolejnymi opadami i ograniczenie skali powstałych zniszczeń.
Wizja lokalna w najbardziej poszkodowanych miejscach
W piątek, od wczesnych godzin porannych, w powiecie myślenickim przebywał II wicewojewoda małopolski Ryszard Śmiałek. Wraz z przedstawicielami samorządu oraz Państwowej Straży Pożarnej odwiedził miejsca, które najbardziej ucierpiały podczas czwartkowej nawałnicy.
W wizji lokalnej uczestniczyli również m.in. burmistrz Dobczyc Tomasz Suś, starosta myślenicki Józef Tomal, zastępca małopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP Marcin Głogowski oraz druhowie Ochotniczych Straży Pożarnych. Podczas wizyty oceniano skalę zniszczeń oraz rozmawiano z mieszkańcami, którzy potrzebowali pomocy w zabezpieczeniu swoich gospodarstw.
Ryszard Śmiałek wskazywał, że powiat myślenicki i gmina Dobczyce znalazły się wśród obszarów najbardziej dotkniętych przez gwałtowne zjawiska pogodowe. Wśród najpoważniejszych problemów wymieniano zerwane dachy i ich elementy, powalone drzewa, a także zalane domy i posesje.
Strażacy pracowali przez całą noc
Działania ratowników nie zakończyły się wraz z ustąpieniem burzy. Strażacy przez wiele godzin usuwali jej skutki. W pierwszej kolejności zajmowali się miejscami, w których istniało bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia mieszkańców. Usuwano drzewa z dróg, zabezpieczano uszkodzone konstrukcje i budynki oraz wypompowywano wodę.
Szczególnego znaczenia nabrały działania związane z uszkodzonymi dachami. Otwarte lub częściowo zerwane konstrukcje dachowe stanowiły zagrożenie nie tylko dla znajdujących się wewnątrz budynków osób, ale również mogły prowadzić do dalszego niszczenia nieruchomości. Dlatego strażacy wykorzystywali plandeki oraz specjalistyczny sprzęt pozwalający na szybkie zabezpieczenie obiektów.
W akcję zaangażowane były zarówno jednostki Państwowej Straży Pożarnej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej. Druhowie z lokalnych jednostek odegrali istotną rolę w działaniach prowadzonych bezpośrednio w miejscowościach dotkniętych skutkami nawałnicy.
Burze dotknęły również inne części regionu
Skutki gwałtownej pogody odnotowano także poza powiatem myślenickim. Interwencje związane z burzami prowadzono również w powiatach krakowskim, wadowickim, bocheńskim, wielickim, olkuskim i tatrzańskim.
W zależności od lokalizacji mieszkańcy zmagali się m.in. z powalonymi drzewami, zalaniami oraz uszkodzeniami infrastruktury. Intensywne opady w krótkim czasie powodowały również lokalne podtopienia, a silne porywy wiatru łamały konary i drzewa oraz uszkadzały elementy dachów.
Skala zjawiska wymagała zaangażowania znacznych sił i środków. Strażacy, służby komunalne oraz samorządy kontynuowali działania także po zakończeniu głównej fazy burz, koncentrując się na przywróceniu normalnego funkcjonowania poszczególnych miejscowości.
Tysiące odbiorców zostało bez prądu
Nawałnice doprowadziły również do awarii sieci energetycznej. Według danych przekazanych przez TAURON, w piątek około godziny 6:00 bez dostępu do energii elektrycznej pozostawało 3899 odbiorców.
Największą liczbę odbiorców dotkniętych awariami odnotowano w Krakowie – było ich 3737. Kolejne 132 przypadki dotyczyły odbiorców z powiatu wadowickiego. Ekipy energetyczne prowadziły działania mające na celu lokalizację uszkodzeń i możliwie szybkie przywrócenie zasilania.
Awarie energetyczne były kolejnym skutkiem gwałtownych burz, obok zniszczonych dachów, powalonych drzew i zalanych terenów. Ich usuwanie wymagało pracy ekip technicznych w wielu miejscach regionu.
Poszkodowani mogli otrzymać pomoc finansową
Podczas piątkowej wizji lokalnej przedstawiciele władz rozmawiali również z mieszkańcami, których gospodarstwa ucierpiały w wyniku nawałnicy. Osoby poszkodowane mogły ubiegać się o pomoc finansową na zasadach określonych w przepisach dotyczących pomocy społecznej.
Wsparcie mogło zostać przyznane niezależnie od kryterium dochodowego. Wnioski w takich sprawach przyjmowały właściwe miejscowo ośrodki pomocy społecznej lub centra usług społecznych.
Pomoc obejmowała m.in. doraźne wsparcie dla gospodarstw domowych w wysokości do 8 tys. zł. Przewidziano również możliwość uzyskania środków na remont lub odbudowę uszkodzonego budynku mieszkalnego. W zależności od rodzaju oraz rozmiaru zniszczeń maksymalna wysokość pomocy mogła wynieść do 200 tys. zł w przypadku budynku lub lokalu mieszkalnego oraz do 100 tys. zł w przypadku budynków gospodarczych.
Szczegółowych informacji dotyczących możliwości uzyskania pomocy mieszkańcy mogli szukać w swoich lokalnych ośrodkach pomocy społecznej.
Wykorzystano sprzęt zakupiony w ramach programu ochrony ludności
W działaniach po przejściu nawałnicy wykorzystywano również sprzęt zakupiony dzięki środkom z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Pozwalało to służbom sprawniej reagować na powstałe szkody i szybciej zabezpieczać miejsca dotknięte przez żywioł.
Jak przekazał II wicewojewoda małopolski, starosta myślenicki zadeklarował również zapewnienie mieszkańcom potrzebnych osuszaczy. Sprzęt ten miał pomóc w usuwaniu skutków zalania budynków i przywracaniu ich do użytkowania.
Usuwanie skutków nawałnicy trwało
Choć najbardziej intensywna faza zjawiska pogodowego już minęła, po przejściu burz służby i samorządy nadal zajmowały się usuwaniem szkód. W wielu miejscach konieczne było dalsze zabezpieczanie budynków, usuwanie pozostałych powalonych drzew i porządkowanie terenów dotkniętych przez nawałnicę.
Czwartkowe burze po raz kolejny pokazały, jak szybko gwałtowne zjawiska pogodowe mogą doprowadzić do poważnych strat. Dla mieszkańców Dobczyc i innych poszkodowanych miejscowości kolejne godziny oznaczały przede wszystkim walkę ze skutkami żywiołu, zabezpieczanie dobytku i oczekiwanie na usunięcie awarii.
W działania na terenie Małopolski zaangażowano dziesiątki zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej oraz inne służby i ekipy techniczne. Ich praca pozwoliła ograniczyć skutki nawałnicy i zapewnić pomoc mieszkańcom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji.
Napisz komentarz
Komentarze