Strażak OSP Radziszów dwa razy ruszył na pomoc. „Strażakiem się jest”
To był wyjątkowo intensywny dzień dla druha Jerzego Kłępy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Radziszowie. W poniedziałek, 24 sierpnia, podczas porannej drogi do pracy był świadkiem wypadku na autostradzie A4 w rejonie węzła wielickiego. Bez chwili wahania zatrzymał samochód, wyciągnął poszkodowanego kierowcę z pojazdu i udzielił mu kwalifikowanej pierwszej pomocy. Kilka godzin później, już podczas powrotu do domu, zauważył czarny dym unoszący się nad lasem w Jurczycach. Okazało się, że ktoś podpalił pozostawione w lesie opony. Strażak wrócił po gaśnicę i ugasił ogień, zanim sytuacja mogła przerodzić się w znacznie poważniejsze zagrożenie.
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze