„Usiadłam w ogródku przytulnej restauracji w samym centrum Rzymu, delektowałam się pyszną włoską pizzą i cieszyłam się, że mogę spędzić urlop w tak znakomitym miejscu. Kiedy zjadłam posiłek, zebrałam swoje rzeczy, aby kontynuować spacer. Kiedy jednak sięgnęłam po torebkę, zorientowałam się, że zniknęła, a razem z nią telefon, dokumenty i całe moje życie! A dalej – jak we mgle. Hałas, policja, brak kamer i jednocześnie pewności, co przyniesie kolejny dzień” – z taką sytuacją zetknęła się w ubiegłym tygodniu 21-letnia mieszkanka Krakowa, która wyruszyła w podróż do Włoch.
Kieszonkostwo może zdarzyć się w każdym mieście. Najczęściej jednak tego typu przestępstwa są odnotowywane w Barcelonie, Rzymie, Mediolanie i Paryżu – podają międzynarodowe portale. Według raportów instytutu Censis, ponad 33 000 odwiedzających stolicę Włoch zgłosiło się na policję z powodu utraty rzeczy osobistych. I liczba ta stale rośnie.
Kraków też nie jest w pełni bezpieczny, jak mogłoby się wydawać. W 2024 roku Polska trafiła do pierwszej dziesiątki europejskich krajów wskazanych jako obszary szczególnie atrakcyjne dla kieszonkowców. Zajęła wtedy „zaszczytne” dziewiąte miejsce w rankingu przygotowanym przez brytyjską platformę Quotezone, a wśród najbardziej zagrożonych punktów znalazł się Rynek Główny w Krakowie.
Statystyka kradzieży niekoniecznie zależy od systemu prawnego czy norm społecznych obowiązujących w destynacjach turystycznych. Na aktywność złodziei wpływa przede wszystkim zatłoczenie miejsc publicznych, nieuwaga podróżujących wynikająca ze skupienia na zwiedzaniu zabytków oraz noszenie przy sobie gotówki i wartościowych przedmiotów. Wygląda jak opis typowego dnia na wakacjach, prawda?
Czy oznacza to, że po sezonie tak niepokojący trend spadnie do zera? Muszę Was rozczarować – zdecydowanie nie. Jesień nie odbiera pracy przestępcom, dlatego nie wolno tracić czujności wraz z nadejściem chłodnej pory roku. Incydent w Rzymie z udziałem 21-letniej bohaterki miał miejsce właśnie we wrześniu. W tym samym miesiącu do kradzieży doszło także w samym sercu Krakowa. 21 września funkcjonariusze Komisariatu Policji I w Krakowie poinformowali o zatrzymaniu trzech osób podejrzanych o kradzieże kieszonkowe. Domniemani sprawcy skusili się na portfel, dokumenty i pieniądze poszkodowanych, a także na plecak należący do obywatelki Stanów Zjednoczonych. Zgodnie z polskim prawem za kradzież z włamaniem lub kradzież szczególnie zuchwałą grozi im kara od roku do nawet 8 lat pozbawienia wolności.
Policjanci regularnie zatrzymują kieszonkowców, jednak takie działania okazują się niewystarczające, by całkowicie wyeliminować to zjawisko. W związku z problemem kradzieży ulicznych funkcjonariusze podejmują akcje prewencyjne. Zwiększają monitoring przestrzeni publicznej oraz ostrzegają przechodniów przed zagrożeniami. Między innymi w lipcu tego roku w Krakowie ruszyły wspólne polsko-włoskie patrole policyjne, których zadaniem był nadzór nad najczęściej odwiedzanymi miejscami turystycznymi i dbanie o porządek.
Opisane kroki nie przyniosą jednak pożądanego rezultatu bez edukacji i świadomości każdego z nas. Nie warto polegać wyłącznie na działaniach policji. Aby nie trafić na listę okradzionych turystów, należy przestrzegać podstawowych zasad bezpieczeństwa.
Jak chronić swoje mienie na urlopie?
Z różnych stron płyną apele: trzymaj plecak przed sobą, nie ufaj obcym i zachowaj szczególną ostrożność w zatłoczonych miejscach. Mogłoby się wydawać, że zasady znamy już na pamięć. Jednak w ferworze podróży, pod wpływem emocji i radości z odkrywania nowych zakątków świata, rady te często wylatują z głowy. Dlatego postanowiliśmy je przypomnieć.
- Nigdy na stole ani na oparciu krzesła! Połóż torebkę na kolanach. Turyści spodziewają się zagrożenia na dworcach czy przy znanych zabytkach. Restauracje postrzegają jednak jako bezpieczne miejsce, gdzie można odpocząć i zapomnieć o troskach. Tego rodzaju myślenie gra na rękę złodziejom, którzy wykorzystują momenty nieuwagi i kradną cenne rzeczy. Szczególnie dogodne warunki stwarzamy im wtedy, gdy wieszamy torebkę na oparciu krzesła lub stawiamy na stole, skąd łatwo ją zabrać. Jeśli rozejrzysz się dookoła, zauważysz, że lokalne mieszkanki w kawiarniach i restauracjach trzymają wartościowe przedmioty właśnie na kolanach.
- Nie pozwalaj obcym osobom robić Ci zdjęć, zwłaszcza gdy same to proponują. Stoicie naprzeciwko zabytku i robicie sobie nawzajem zdjęcia. Nagle podchodzi nieznajomy i oferuje, że zrobi Wam wspólne pamiątkowe foto. Poruszony życzliwością przechodnia, sam oddajesz swój telefon w ręce przestępcy. To popularny schemat działania złodziei, którzy zdobywają łup bez większego wysiłku.
- Trzymaj telefon mocno i uważnie. Kieszonkowcy często polują na zdobycz w momentach, gdy turyści tracą czujność (na przykład podczas robienia selfie lub sprawdzania trasy na mapie). Przestępcy wyczekują odpowiedniego momentu rozluźnienia, by błyskawicznie wyrwać urządzenie z dłoni.
Zrób to „na wszelki wypadek” przed spacerem
Z kradzieżą uliczną może zetknąć się każdy. Często łudzimy się, że nas podobna sytuacja nie spotka. Jest to jednak błędne przekonanie, które rodzi mnóstwo problemów, gdy przykrość stanie się faktem. Dlatego lepiej zabezpieczyć się przed wyjściem z hotelu, niż później zmagać się ze skutkami przesadnego optymizmu. Oto co warto zrobić na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń:
- Zostaw jeden dokument tożsamości w pokoju. Najlepiej taki, który umożliwi Ci bezpieczny powrót do domu. Po pierwsze, pomoże to odebrać odzyskane rzeczy na komisariacie, a po drugie, unikniesz ogromnych kłopotów na lotnisku, gdyby reszta dokumentów przepadła.
- Nie zabieraj ze sobą całego budżetu na wyjazd. Przelicz, jaką kwotę planujesz wydać danego dnia, i weź wyłącznie tyle.
- Zapiszcie ważne dane w telefonach wszystkich współpodróżnych. Prześlij bliskiej osobie Wasze bilety, adres zakwaterowania oraz kontakt do właściciela lokalu. To zagwarantuje Wam dach nad głową, jeśli urządzenie głównego organizatora wyjazdu zniknie.
- Udostępnij swoją lokalizację komuś z bliskich. Nie ma znaczenia, czy ta osoba jedzie z Tobą, czy została w domu. Włączone dzielenie położenia pozwoli ustalić, gdzie aktualnie znajduje się aparat, albo chociaż w jakim kierunku uciekał złodziej, zanim zdążył go wyłączyć.
A jeśli to nie pomogło?
Nawet najbardziej uważni turyści mogą spaść na celownik kieszonkowców. Złodzieje wciąż doskonalą swój fach i potrafią działać niemal niezauważalnie. Jeśli padniesz ofiarą złodzieja, nie daj się ponieść panice. Zamiast tego wykonaj następujące kroki:
- Zablokuj karty i dostęp do bankowości. Zrób to od razu, gdy zorientujesz się, że portfel zniknął. Ochroni to Twoje oszczędności przed nieuczciwym wykorzystaniem. Po powrocie do kraju wznowisz dostęp do środków przez infolinię lub w oddziale banku.
- Zapytaj o szczegóły personel lokalu, w którym doszło do zdarzenia. Ustal, czy restauracja lub sąsiednie punkty dysponują sprawnym monitoringiem. Nawet jeśli obiektywy są widoczne, upewnij się, czy urządzenia naprawdę działają. Niektórzy właściciele instalują atrapy w celu odstraszania przestępców, co bywa niestety zawodne.
- Nie zwlekaj i zgłoś sprawę na policji. Złóż zawiadomienie zawierające wszystkie szczegóły, jakie pamiętasz. Kluczowe jest wymienienie utraconych dokumentów. Jeśli działania funkcjonariuszy nie przyniosą rezultatu, zyskasz oficjalny dowód kradzieży, co znacznie ułatwi wyrabianie nowych papierów w ojczyźnie.
- Rozejrzyj się po okolicy. Być może Twoja torebka leży gdzieś w pobliżu lub trafiła do pobliskiego kosza na śmieci. Złodzieje nie zbierają dowodów winy. Najczęściej wyciągają gotówkę, a resztę rzeczy po prostu wyrzucają. W ten sposób dokumenty, klucze, a czasem nawet telefon mają szansę się odnaleźć.
- Nie przestawaj dzwonić na swój numer. Dla części sprawców liczą się wyłącznie pieniądze. Jeśli urządzenie ma silne hasło i trudno przywrócić je do ustawień fabrycznych, przestępca prawdopodobnie się go pozbędzie. Początkowo pewnie je wyłączy, jednak gdy porzucona komórka trafi do rąk uczciwego przechodnia, ten odniesie ją na komisariat. Zanim jednak formalności policyjne ruszą, próba połączenia ze swoim numerem w kolejnych dniach może okazać się najszybszą drogą do odzyskania zguby.
Poprawne zabezpieczenie swoich rzeczy to nasza wspólna odpowiedzialność. Nawet gdy dany teren wygląda na w miarę bezpieczny, ryzyko kradzieży może ukrywać się na każdym kroku. Nie czekaj, aż będziesz musiał zastosować się do porad z ostatniej sekcji, ponieważ najlepszym sposobem na uniknięcie kłopotów jest zapobieganie im. Życzymy Ci spokojnego wypoczynku i uczciwego otoczenia!

Napisz komentarz
Komentarze