Słodki koniec "wielkiego skoku". Recydywista z Nowej Huty wpadł z 76 czekoladami
Nie od dziś wiadomo, że czekolada poprawia humor, jednak dla pewnego 48-latka z krakowskiej Nowej Huty ta zasada przestała obowiązywać w miniony piątek, 13 marca. Zamiast błogostanu wywołanego endorfinami, mężczyzna musiał zmierzyć się z twardą rzeczywistością i asystą krakowskich dzielnicowych z VIII Komisariatu Policji. Wszystko zaczęło się w jednym z lokalnych marketów, gdzie amator słodkości postanowił zorganizować sobie zapasy, które zawstydziłyby niejedną hurtownię spożywczą, kompletnie zapominając przy tym o tak prozaicznej czynności, jaką jest uregulowanie rachunku przy kasie.
Wczoraj, 22:54