Dzisiaj Andrzej Marmol stoi przed wyzwaniem, które przerasta siły jednego człowieka, starając się pogodzić rolę ojca i jedynego żywiciela z koniecznością dokończenia dzieła, które zaczęli budować wspólnie z Anetą. Dom, który miał być fundamentem ich szczęścia i oazą spokoju, stanął w miejscu, stając się bolesnym symbolem niedokończonych planów i przerwanej przyszłości. Rodzina pilnie potrzebuje wsparcia ludzi dobrej woli, aby to miejsce, zamiast przypominać o stracie, stało się realnym schronieniem i gwarancją stabilizacji dla osieroconych dziewczynek, które teraz bardziej niż kiedykolwiek potrzebują poczucia bezpieczeństwa.
Niedokończony dom jako symbol wspólnych marzeń przerwanych przez los
Jeszcze kilka miesięcy temu Andrzej i Aneta z optymizmem patrzyli w przyszłość, wkładając każdą wolną chwilę i oszczędności w budowę własnego gniazda. Ich marzeniem był prosty, pełen ciepła dom, w którym Marysia i mała Ewelinka mogłyby dorastać otoczone miłością obojga rodziców, z dala od trosk dnia codziennego. Niestety, tragiczne zdarzenie na drodze w Chyżnem sprawiło, że plac budowy opustoszał, a Andrzej został sam z surowymi murami, które bez pomocy z zewnątrz mogą nigdy nie zamienić się w prawdziwe, wykończone mieszkanie dla jego córek.
Obecnie budynek znajduje się w stanie, który wymaga natychmiastowych i kosztownych nakładów finansowych, aby zabezpieczyć konstrukcję przed niszczeniem i umożliwić dalsze prace instalacyjne. Do zamknięcia stanu surowego i doprowadzenia domu do użyteczności brakuje kluczowych elementów, takich jak pokrycie dachowe, stolarka okienna oraz wszystkie niezbędne przyłącza wewnętrzne. Dla osamotnionego ojca, który skupia się teraz na wsparciu psychicznym swoich dzieci, zgromadzenie tak ogromnych środków w krótkim czasie jest zadaniem praktycznie niewykonalnym bez solidarności i pomocy finansowej ze strony społeczeństwa.
Mobilizacja społeczna i konkretne cele zbiórki na rzecz rodziny z Chyżnego
Organizatorzy akcji pomocowej oraz przyjaciele rodziny Marmolów uruchomili specjalną zbiórkę, której celem jest sfinansowanie najbardziej kosztownych etapów wykończenia budynku. Zebrane fundusze zostaną przeznaczone bezpośrednio na zakup materiałów i robociznę związaną z wykonaniem instalacji hydraulicznej oraz elektrycznej, a także na montaż nowoczesnego pieca grzewczego, który zapewni rodzinie ciepło podczas nadchodzących zim. Każda złotówka przekazana na ten cel przybliża Andrzeja do momentu, w którym będzie mógł spojrzeć w oczy swoim córkom i powiedzieć im, że mimo wielkiej tragedii, ich wspólne marzenie o bezpiecznym domu stało się rzeczywistością.
Wsparcie nie ogranicza się jedynie do wpłat pieniężnych, ponieważ równie ważne jest nagłośnienie tej dramatycznej sytuacji w mediach społecznościowych i lokalnej prasie, co zwiększa szansę na dotarcie do darczyńców oraz firm budowlanych mogących wesprzeć inwestycję. Całość zgromadzonych darowizn zostanie przekazana bezpośrednio Andrzejowi Marmolowi, co gwarantuje transparentność i pewność, że pomoc trafi dokładnie tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. To sprawdzian z naszej empatii i szansa, by pokazać, że w obliczu tak niewyobrażalnego nieszczęścia, nikt nie powinien pozostać sam ze swoimi problemami i niedokończonymi murami wspólnych marzeń.






![Nocny pożar w Nowej Hucie. Czujka dymu zapobiegła tragedii na ul. Wyciąskiej [ZDJĘCIA] OSP Przylasek Rusiecki, pożar w nowej hucie, Nowa Huta, Kraków, ulica wyciąska w Krakowie, nocny pożar w nowej hucie](https://static2.mjakmalopolska.pl/data/articles/sm-4x3-nocny-pozar-w-nowej-hucie-czujka-dymu-zapobiegla-tragedii-na-ul-wyciaskiej-zdjecia-1773200453.png)

Napisz komentarz
Komentarze