Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama

Tajemnicze dachowanie seata w Niecieczy. Gdzie zniknął kierowca? [ZDJĘCIA]

We wtorkowe popołudnie, 10 marca przed godziną 15:30, służby ratunkowe otrzymały niezwykle niepokojące zgłoszenie o poważnym wypadku drogowym w miejscowości Nieciecza. Na odcinku drogi wojewódzkiej numer 973 doszło do bardzo groźnie wyglądającego zdarzenia, w którym samochód osobowy marki Seat z niewyjaśnionych dotąd przyczyn wypadł z jezdni. Siła uderzenia i pędu była na tyle duża, że pojazd dachował, ostatecznie zatrzymując się na pobliskim gruncie rolnym. Ze względu na potencjalne zagrożenie życia uczestników, centrum powiadamiania ratunkowego natychmiast zadysponowało na miejsce zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz patrole policji.
Nieciecza, powiat tarnowski, dachowanie samochodu, kierowca uciekł z miejsca zdarzenia, ucieczka kierowcy z miejsca wypadku

Autor: KM PSP Tarnów

Podziel się
Oceń

Po błyskawicznym dotarciu na miejsce interwencji, ratownicy zastali wrak pojazdu znajdujący się w odległości kilkudziesięciu metrów od głównej arterii komunikacyjnej. Ku ogromnemu zaskoczeniu strażaków i medyków, w zniszczonym samochodzie oraz w jego bezpośrednim otoczeniu nie odnaleziono żadnych poszkodowanych osób. Służby niezwłocznie przystąpiły do zabezpieczenia miejsca zdarzenia oraz przeszukania najbliższego terenu w celu odnalezienia ewentualnych ofiar, które mogły w szoku oddalić się od wraku. Interwencja ta wywołała natychmiastowe utrudnienia w płynności ruchu drogowego na drodze wojewódzkiej, wymuszając na pozostałych kierowcach zachowanie szczególnej ostrożności.

Pojazd wypadł z trasy od strony Żabna wprost na pole uprawne

Ze wstępnych ustaleń prowadzonych na miejscu przez funkcjonariuszy wynika, że kierujący samochodem osobowym poruszał się drogą wojewódzką 973 od strony miejscowości Żabno. Na obecnym etapie śledztwa nie jest jeszcze jasne, co było bezpośrednią przyczyną utraty panowania nad pojazdem. Policjanci z wydziału ruchu drogowego zabezpieczyli ślady na asfalcie oraz poddali szczegółowym oględzinom uszkodzone auto, aby zrekonstruować dokładną trajektorię jego zjazdu z trasy. Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie, aspirant Kamil Wójcik, oficjalnie potwierdził fakt odnalezienia opuszczonego samochodu na terenie rolniczym i przekazał informacje o trwających czynnościach.

Brak obecności kierowcy w momencie przyjazdu pierwszych wozów ratowniczych wymusił na policjantach wdrożenie szeroko zakrojonych procedur śledczych. Funkcjonariusze rozpoczęli intensywne czynności wyjaśniające, mające na celu jak najszybsze ustalenie tożsamości osoby, która w feralnym momencie siedziała za kierownicą seata. Sprawdzano bazy danych pojazdów w celu dotarcia do właściciela samochodu i zebrania niezbędnych informacji. Priorytetem stało się nie tylko wyjaśnienie mechanizmu samego wypadku, ale przede wszystkim upewnienie się, czy ukrywający się uczestnicy kolizji nie wymagają pilnej pomocy medycznej w związku z odniesionymi obrażeniami.

Zaskakujący zwrot akcji i powrót rzekomego kierowcy z lawetą

W toku prowadzonych na miejscu działań na jaw zaczęły wychodzić nowe, nieoficjalne informacje, które rzuciły dodatkowe światło na całe zajście w Niecieczy. Z doniesień wynika, że pojazdem w chwili zdarzenia mogło podróżować łącznie dwóch mężczyzn. Informacja ta zintensyfikowała dochodzenie, ponieważ istniało uzasadnione podejrzenie, że obaj uczestnicy wypadku świadomie oddalili się z miejsca kolizji przed przybyciem służb ratunkowych. Policyjne śledztwo skupiło się na zweryfikowaniu tych doniesień oraz zabezpieczeniu ewentualnych dowodów potwierdzających obecność pasażera w rozbitym aucie.

Sytuacja przybrała nieoczekiwany obrót po pewnym czasie od rozpoczęcia zabezpieczania terenu przez mundurowych. Zgodnie z nieoficjalnymi ustaleniami, w rejonie prowadzonych działań pojawił się pojazd pomocy drogowej, a wraz z lawetą na miejsce przybył mężczyzna, który mógł faktycznie kierować seatem w momencie dachowania. Obecnie tarnowska policja prowadzi wnikliwe dochodzenie, w ramach którego ustalane są dokładne przyczyny opuszczenia pojazdu oraz weryfikowana jest prawdomówność osoby zgłaszającej się na miejsce zdarzenia, co docelowo pozwoli na ostateczne wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej niecodziennej kolizji.


Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama