Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama

Nocny pożar stolarni w Jabłonce. Całodniowa walka kilkunastu zastępów straży [FOTO]

W środę, 11 marca 2026 roku, spokojna noc w Jabłonce została przerwana przez tragiczny incydent przy ulicy Babiogórskiej. Dokładnie o godzinie 4:14 rano służby ratunkowe otrzymały dramatyczne zgłoszenie o pożarze stolarni, który błyskawicznie objął zabudowania gospodarcze wraz z silosami oraz magazynem pelletu. Skala żywiołu była na tyle duża, że na miejsce natychmiast skierowano wiele zastępów straży pożarnej.
Pożar stolarni w Jabłonce, duży pożar w Jabłonce, nocny pożar w Jabłonce, Orawa, powiat nowotarski, Podhale, nocna akcja strażaków, pożar

Autor: OSP Jabłonka, OSP Zubrzyca Górna, OSP Orawka

Podziel się
Oceń

Po przybyciu na miejsce pierwsi strażacy zastali w pełni rozwinięty pożar, co wymusiło podjęcie natychmiastowych i skomplikowanych działań obronnych oraz natarcia. Ze względu na ogromne zadymienie i trudne warunki pracy, ratownicy musieli nieprzerwanie korzystać z aparatów ochrony dróg oddechowych. Sytuacja ta wymagała ściągnięcia dodatkowego wsparcia technicznego w postaci specjalistycznej przyczepki ODO z jednostki OSP Rdzawka, co pozwoliło na bezpieczną rotację ratowników pracujących wewnątrz strefy zagrożenia.

Skala mobilizacji służb ratunkowych i wsparcie specjalistyczne z regionu

Walka z płomieniami w Jabłonce zmobilizowała ogromne siły i środki z całego powiatu, tworząc szeroki front działań ratowniczych. Na pomoc lokalnym strażakom ruszyły liczne zastępy z okolicznych miejscowości, w tym jednostki z OSP Zubrzyca Dolna, OSP KSRG Zubrzyca Górna oraz po dwa zastępy z OSP Orawka i OSP Podwilk. Solidarność strażacka objawiła się również przyjazdem druhów z OSP Chyżne, Lipnicy Małej oraz OSP KSRG Podsarnie, co pozwoliło na skuteczne opanowanie rozprzestrzeniającego się żywiołu.

Wsparcia zawodowego udzieliły trzy zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej (JRG) z Nowego Targu, a bezpieczeństwo w rejonie prowadzonych prac oraz zabezpieczenie terenu zapewniała Policja z Czarnego Dunajca. Całość operacji była koordynowana w taki sposób, aby przy tak dużej liczbie pojazdów i ratowników zachować maksymalną efektywność podawanych prądów wody. Ta imponująca mobilizacja sił z całego regionu Orawy i Podhala była kluczowa dla ochrony sąsiednich budynków przed niszczycielską siłą ognia.

Wielogodzinne działania i proces przywracania gotowości operacyjnej

Główne działania ratowniczo-gaśnicze przy ulicy Babiogórskiej trwały nieprzerwanie przez niemal trzynaście godzin, kończąc się oficjalnie przed godziną 17:00. Była to jedna z dłuższych i bardziej wyczerpujących interwencji w ostatnim czasie, wymagająca od strażaków nie tylko wysokich umiejętności technicznych, ale i ogromnej wytrzymałości fizycznej. Po ugaszeniu głównych zarzewi ognia konieczne było dokładne przelanie pogorzeliska oraz rozebranie spalonych konstrukcji, aby całkowicie wyeliminować ryzyko ponownego pojawienia się płomieni.

Powrót do remizy po tak ciężkim dniu nie oznaczał jednak końca obowiązków dla zmęczonych druhów z Jabłonki. Zgodnie z procedurami bezpieczeństwa, strażacy musieli przystąpić do mycia setek metrów użytych węży, konserwacji specjalistycznego sprzętu oraz uzupełnienia zapasów w pojazdach, aby utrzymać pełną gotowość bojową. Cały proces doposażania i porządkowania zakończył się dopiero o godzinie 20:00, kiedy to ostatni ratownicy, po szesnastu godzinach intensywnej służby, mogli wreszcie wrócić do swoich domów.


Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama