Pożar wybuchł w środku nocy
Zgłoszenie o pożarze służby otrzymały o godz. 2:29 w nocy z 30 września na 1 października. Ogień pojawił się na terenie stolarni w Lipnicy Dolnej, w gminie Lipnica Murowana. Bardzo szybko okazało się, że sytuacja jest poważna, ponieważ płomienie objęły nie tylko sam obiekt, ale również znajdujący się w pobliżu silos z trocinami oraz budynek inwentarski, w którym przebywało bydło.
Na miejsce w pierwszej kolejności skierowano zastępy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Bochni oraz strażaków ochotników z jednostek działających na terenie gminy Lipnica Murowana. Wraz z rozwojem sytuacji i koniecznością prowadzenia działań na większą skalę do akcji kierowano kolejne zastępy z innych gmin powiatu bocheńskiego.
Po przybyciu pierwszych strażaków na miejsce potwierdzono, że pożar był już całkowicie rozwinięty. Ogień obejmował kilka obiektów, a jego rozmiar stwarzał dodatkowe zagrożenie dla znajdujących się w pobliżu budynków.
Strażacy bronili sąsiednich budynków
Działania ratowniczo-gaśnicze od początku koncentrowały się nie tylko na opanowaniu pożaru, ale również na niedopuszczeniu do jego dalszego rozprzestrzenienia. Strażacy prowadzili działania w obronie sąsiednich obiektów, w tym budynku mieszkalnego znajdującego się w strefie zagrożenia.
Rozległy pożar wymagał zaangażowania znacznych sił i środków. Strażacy musieli jednocześnie prowadzić natarcie na płonące obiekty oraz zabezpieczać te części zabudowy, które mogły zostać objęte ogniem. W trakcie akcji konieczne było również wykonanie prac wyburzeniowych i rozbiórkowych, umożliwiających dotarcie do zarzewi ognia oraz skuteczniejsze przeprowadzenie dogaszania.
Do rozpoznania sytuacji i monitorowania terenu wykorzystano bezzałogowy statek powietrzny. Zastosowanie BSP pozwoliło strażakom na obserwowanie miejsca pożaru z góry i ułatwiło ocenę sytuacji podczas wielogodzinnej akcji.
Około 50 sztuk bydła nie przeżyło pożaru
Skutki pożaru są tragiczne. W ogniu zginęło około 50 sztuk bydła znajdującego się w budynku inwentarskim. Straty dotyczą również samej zabudowy. Zniszczeniu uległy wszystkie obiekty objęte pożarem oraz znajdujące się w nich mienie.
Po zakończeniu zasadniczej fazy walki z ogniem strażacy nadal prowadzili prace na pogorzelisku. Usuwany jest zgromadzony materiał palny, a poszczególne miejsca są przelewane wodą, aby wyeliminować możliwość ponownego pojawienia się ognia. Ze względu na skalę zniszczeń działania te są czasochłonne i wymagają dokładnego sprawdzenia całego terenu.
Jednocześnie organizowany jest transport padłego bydła. Czynności związane ze zwierzętami prowadzone są przy udziale odpowiednich służb i inspekcji.
W akcji uczestniczyło około 60 strażaków
W działaniach uczestniczyło dotychczas około 60 strażaków Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych. Na miejscu pracowały zastępy z Komendy Powiatowej PSP w Bochni oraz OSP Lipnica Murowana, OSP Lipnica Górna, OSP Lipnica Dolna, OSP Rajbrot, OSP Borówna, OSP Nowy Wiśnicz, OSP Kobyle, OSP Chronów, OSP Muchówka i OSP Łomna.
Tak duża liczba zaangażowanych ratowników była konieczna ze względu na rozmiar pożaru, liczbę objętych nim obiektów oraz konieczność prowadzenia jednocześnie działań gaśniczych, zabezpieczających i rozbiórkowych. Strażacy musieli także zabezpieczać teren i prowadzić dogaszanie pogorzeliska.
Na miejscu pracują służby i przedstawiciele inspekcji
Akcja nie ogranicza się wyłącznie do działań strażaków. Na miejscu pracują również przedstawiciele Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, któremu przewodzi Wójt Gminy Lipnica Murowana Tomasz Gromala. Obecni są także przedstawiciele Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Bochni oraz Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Bochni.
Teren zabezpieczają również funkcjonariusze Policji. W związku z koniecznością zabezpieczenia infrastruktury i prowadzenia działań na miejscu pracują ponadto służby gazowe oraz energetyczne.
Obecność przedstawicieli poszczególnych służb i inspekcji jest związana zarówno ze skalą zniszczeń, jak i koniecznością oceny stanu budynków, zabezpieczenia terenu oraz organizacji czynności dotyczących padłych zwierząt.
Zmieniało się dowodzenie akcją
W związku z długotrwałym charakterem działań oraz ich skalą zmieniało się również dowodzenie akcją ratowniczo-gaśniczą. Początkowo działaniami kierował st. kpt. Bartłomiej Łącki, Zastępca Komendanta Powiatowego PSP w Bochni.
Następnie dowodzenie przejął st. bryg. Paweł Matyasik, Komendant Powiatowy PSP w Bochni. Obecnie akcją kieruje st. kpt. Grzegorz Gac, Dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Bochni.
Takie rozwiązanie pozwala na sprawne koordynowanie wielogodzinnych działań, w których uczestniczą liczne zastępy PSP i OSP oraz przedstawiciele innych służb i instytucji.
Dogaszanie może potrwać do późnego popołudnia
Choć zasadnicza walka z ogniem została przeprowadzona, miejsce pożaru nadal wymaga intensywnych działań. Strażacy usuwają materiał palny, sprawdzają pogorzelisko i przelewają wodą miejsca, w których może utrzymywać się wysoka temperatura.
Zgodnie z przekazanymi informacjami działania ratownicze oraz prace związane z dogaszaniem pogorzeliska mają potrwać do późnych godzin popołudniowych. Dopiero po ich zakończeniu możliwe będzie pełniejsze podsumowanie strat i wykonanie wszystkich czynności związanych z zabezpieczeniem miejsca pożaru.
Tragiczny bilans nocnego pożaru w Lipnicy Dolnej obejmuje przede wszystkim śmierć około 50 sztuk bydła oraz zniszczenie kilku obiektów i znajdującego się w nich mienia. Przyczyna pojawienia się ognia oraz dokładny zakres strat będą przedmiotem dalszych ustaleń odpowiednich służb.
Napisz komentarz
Komentarze