Ceny paliw spadły w nocy
Zmiana cen była widoczna już w nocy z piątku na sobotę. Nowe limity zaczęły obowiązywać od 3 października i dotyczą benzyny 95, benzyny 98 oraz oleju napędowego. Zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Energii maksymalna cena benzyny 95 została ustalona na poziomie 6,73 zł za litr, benzyny 98 na 7,59 zł, natomiast oleju napędowego na 7,88 zł za litr. Limity obowiązują od 3 października, a nowa odsłona programu ma funkcjonować do końca 2026 roku.
W praktyce oznacza to zauważalną zmianę dla kierowców, którzy jeszcze niedawno musieli liczyć się z cenami paliw sięgającymi 8–9 zł za litr. Skala obniżki zależy jednak od konkretnej stacji i sieci. Maksymalna cena nie oznacza bowiem, że każda stacja musi sprzedawać paliwo dokładnie po tej stawce – jest to górny poziom, którego cena detaliczna nie może przekroczyć.
Na sprawdzonych przez nas podhalańskich stacjach ceny zostały już dostosowane do nowych zasad. Na stacji w Harklowej benzyna 95 kosztowała 6,73 zł za litr, a olej napędowy 7,88 zł. Na stacji przy ulicy Jana Pawła II ceny wynosiły odpowiednio 6,70 zł za litr benzyny 95 oraz 7,85 zł za litr diesla.
Nowe maksymalne ceny od 3 października
Nowe limity cenowe przedstawiają się następująco:
| Rodzaj paliwa | Maksymalna cena |
|---|---|
| Benzyna 95 | 6,73 zł/l |
| Benzyna 98 | 7,59 zł/l |
| Olej napędowy | 7,88 zł/l |
Ministerstwo Energii poinformowało, że maksymalne ceny obowiązują na stacjach w całej Polsce. Mechanizm jest jednym z dwóch podstawowych elementów nowej odsłony programu CPN. Drugim jest obniżenie stawki VAT na paliwa z 23 do 8 proc.
Dla kierowcy różnica jest szczególnie odczuwalna przy większym tankowaniu. Przy zatankowaniu 50 litrów każda złotówka różnicy w cenie litra oznacza 50 zł mniej na rachunku. Ostateczny koszt zależy oczywiście od tego, ile paliwa kierowca zatankuje oraz od ceny obowiązującej na konkretnej stacji.
Skąd wzięła się obniżka?
Za nową odsłoną programu CPN stoją rozwiązania podatkowe i mechanizm maksymalnych cen. Rząd zdecydował o obniżeniu VAT na paliwa z 23 do 8 proc., a jednocześnie wprowadził maksymalne ceny detaliczne. Program został uruchomiony 3 października i ma obowiązywać do 31 grudnia 2026 roku.
Obniżka jest powiązana z ustawą o podatku od nadzwyczajnych zysków osiąganych przez przedsiębiorstwa działające na rynku paliw ciekłych. Projektowane rozwiązanie zakłada opodatkowanie części ponadstandardowych zysków branży. Według Ministerstwa Finansów wpływy z tego podatku mają wynieść około 4 mld zł, a środki mają pomóc sfinansować działania osłonowe związane z cenami paliw.
Prezydent podpisał ustawę i skierował ją do TK
Istotnym elementem całej sprawy była decyzja prezydenta Karola Nawrockiego. 1 października podpisał on ustawę dotyczącą podatku od nadzwyczajnych zysków sektora paliwowego, a następnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Informację o skierowaniu ustawy do TK potwierdziła Kancelaria Prezydenta.
Sama decyzja o skierowaniu ustawy do TK nie zablokowała uruchomienia mechanizmu obniżki cen paliw. Rząd rozpoczął realizację rozwiązań przewidzianych w pakiecie CPN, w tym obniżenia VAT oraz ustanowienia maksymalnych cen detalicznych.
Czym jest windfall tax?
Windfall tax, czyli podatek od nadzwyczajnych zysków, ma obejmować część ponadstandardowych dochodów przedsiębiorstw paliwowych. Według założeń przedstawionych przez Ministerstwo Finansów nadzwyczajne zyski miały być związane z sytuacją na światowym rynku ropy i zakłóceniami dostaw wynikającymi z konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz blokady Cieśniny Ormuz.
Mechanizm przewiduje opodatkowanie wyłącznie określonej nadwyżki ponad poziom uznany za standardowy. W projekcie przyjętym przez rząd przewidziano stawkę 60 proc. od nadzwyczajnego zysku, przy czym jego wysokość ma być ustalana z uwzględnieniem wyników osiąganych wcześniej przez przedsiębiorstwo.
Jednym z głównych podatników ma być Orlen. W uzasadnieniu projektu Ministerstwo Finansów wskazywało na wzrost przychodów koncernu w II kwartale 2026 roku. Środki uzyskane z podatku mają częściowo kompensować ubytek wpływów z VAT i akcyzy wynikający z zastosowanych działań osłonowych.
To kolejna odsłona programu CPN
Obecna obniżka nie jest pierwszym zastosowaniem mechanizmu „Ceny Paliwa Niżej”. W 2026 roku podobne rozwiązania były już wykorzystywane wcześniej w związku ze wzrostem cen ropy i sytuacją na światowych rynkach energii.
W poprzednich odsłonach programu stosowano między innymi obniżoną stawkę VAT, czasową zmianę poziomu akcyzy oraz maksymalne ceny detaliczne paliw. Mechanizm maksymalnej ceny był już wykorzystywany wiosną i latem. Przykładowo na początku czerwca maksymalna cena benzyny 95 wynosiła 6,00 zł za litr, benzyny 98 – 6,63 zł, a oleju napędowego – 6,48 zł.
Kolejna odsłona programu została uruchomiona na przełomie sierpnia i września, a obecne rozwiązania obowiązują od 3 października. Tym razem rząd zapowiedział ich funkcjonowanie do końca grudnia.
Kierowcy sprawdzą ceny przy dystrybutorach
Dla mieszkańców Podhala najważniejsza będzie teraz cena obowiązująca na konkretnej stacji. Maksymalna stawka ustalona przez państwo wyznacza górną granicę, ale poszczególne sieci mogą sprzedawać paliwo taniej.

Pierwsze obserwacje z nocy z 2 na 3 października pokazują, że stacje zaczęły stosować nowe ceny. Na sprawdzonych przez nas punktach benzyna 95 kosztowała 6,70–6,73 zł za litr, a diesel 7,85–7,88 zł. Oznacza to, że kierowcy, którzy tankowali samochody jeszcze przed zmianą przepisów, mogli zapłacić wyraźnie więcej.

Nowe ceny będą więc jednym z najważniejszych tematów dla kierowców w najbliższych tygodniach. Jednocześnie warto pamiętać, że maksymalna cena określona przez rząd jest limitem, a nie gwarantowaną ceną na każdej stacji. Ostateczny rachunek za tankowanie zależy od aktualnej oferty konkretnego punktu.

Napisz komentarz
Komentarze