Runda jesienna była rewelacyjna w wykonaniu Wisły. Biała Gwiazda kończyła rok na pozycji lidera Betclic 1 Ligi, z 9 punktami przewagi nad Polonią Bytom i 10 nad Pogonią Grodzisk Mazowiecki.
Wydawało się, że to, co najtrudniejsze, podopieczni Mariusza Jopa już wykonali i na wiosnę muszą tylko przypieczętować awans. Tu jednak tak łatwo może nie być, o ile gra drużyny się nie poprawi.
Na razie, mimo słabszej postawy na boisku, nie ma wielkich powodów do niepokoju. Wisła nadal zachowuje 9-punktową przewagę, nawet pomimo walkowera na korzyść Śląska Wrocław, w meczu, który formalnie się odbył, ale wiadomo, że Wisła nie stawiła się w stolicy Dolnego Śląska, bo gospodarze, z tylko sobie znanych powodów, nie chcieli wpuścić fanów z Krakowa.
To właśnie Śląsk jest wiceliderem Betclic 1 Ligi. Podopieczni Ante Simundży mają 44 punkty, a Wisła 53. Po walkowerze we Wrocławiu, Wisła zdobyła 4 punkty, na 6 możliwych, wygrywając 3:2 z Miedzią Legnica i remisując 1:1 z Odrą Opole.
Rywale nie wykorzystali potknięć Wisły. Pewna przewaga w tabeli
Co ważne, rywale nie bardzo potrafili wykorzystać potknięcia Wisły. Śląsk punktował tak samo. Najpierw pokonał czerwoną latarnię ligi, GKS Tychy 4:2, a w ostatni weekend zremisował 1:1 z rewelacją wiosny, Puszczy Niepołomice.
Inni rywale również się potykali. W 26. kolejce Betclic 1 Ligi, jedyną ekipą z czołówki, która wygrała, był Chrobry Głogów. Polonia Warszawa zremisowała z Miedzią, a niespodziewane porażki zanotowały Pogoń Grodzisk Mazowiecki i Wieczysta Kraków.
Dlatego też przewaga Wisły nie stopniała. Jednak, aby dalej tak było, gra musi się poprawić. Kolejne straty punktów mogą bowiem boleć. Rywale nie będą się przecież wiecznie przewracać. Drużyna musi solidnie przepracować przerwę reprezentacyjną i po niej, jak najszybciej przypieczętować awans, aby potem móc już myśleć o budowaniu ekipy do rywalizacji w PKO BP Ekstraklasie.

Napisz komentarz
Komentarze