Do tego mrożącego krew w żyłach zdarzenia doszło 30 września około godziny 17:00 w rejonie przystanku autobusowego przy ulicy Szlachtowskiej. Młody mężczyzna nagle wyrwał kobiecie z rąk telefon komórkowy, wskoczył do swojego samochodu i odjechał.
Całą sytuację zauważył inny kierowca, który bez wahania ruszył w pościg za złodziejem, na bieżąco przekazując dyspozytorowi policji informacje o trasie ucieczki. Uciekinier poruszał się szybko i bardzo agresywnie. W pewnym momencie, chcąc zgubić "ogon", dwukrotnie wycelował w stronę świadka przedmiot do złudzenia przypominający broń palną. W obawie o własne życie zgłaszający odpuścił dalszy pościg.
Dzięki przekazanym informacjom, funkcjonariusze z Posterunku Policji w Krościenku nad Dunajcem błyskawicznie namierzyli i zatrzymali pojazd. Za kierownicą siedział 29-letni mężczyzna. Podczas przeszukania auta policjanci znaleźli w schowku skradziony smartfon oraz gazową wiatrówkę na CO₂, którą sprawca straszył świadka.
Choć 29-latek był trzeźwy, jego zachowanie wskazywało, że może być pod wpływem środków odurzających. Funkcjonariusze zatrzymali jego prawo jazdy i zlecili pobranie krwi do badań. Mężczyzna trafił do aresztu pod zarzutem kradzieży zuchwałej, a o jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Napisz komentarz
Komentarze