Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama

Pustki, jakich dawno nie widziano. Listopadowy przestój w Zakopanem

Zazwyczaj gwarne, kolorowe i tętniące życiem od rana do późnego wieczora – tak przez większość roku wyglądają zakopiańskie Krupówki. Jednak nasza redakcyjna obserwacja, potwierdzona zdjęciem wykonanym wczorajszego wieczora, ukazuje obraz zupełnie inny. Deptak świeci pustkami, a miasto pod Giewontem wyraźnie zwolniło tempo. W Zakopanem na dobre rozkręcił się tradycyjny, listopadowy martwy sezon.
Najsłynniejszy deptak w Polsce - Krupówki w Zakopanem wieje pustkami
Najsłynniejszy deptak w Polsce - Krupówki w Zakopanem wieje pustkami

Autor: Mateusz Możdżeń

Podziel się
Oceń

Miasto we władzy ciszy i listopadowego ziąbu

Wystarczy jeden spacer główną aleją, by dostrzec skalę zmian. Tam, gdzie zazwyczaj trzeba lawirować między tłumami turystów, teraz hula wiatr. W ciągu tygodnia po Krupówkach błąka się zaledwie garstka najwytrwalszych spacerowiczów, którym nie straszny chłód, wilgoć i kapryśna, typowo jesienna aura.

Na brak ruchu narzekają przede wszystkim właściciele mniejszych pensjonatów, domów gościnnych oraz prywatnych kwater, którzy na co dzień żyją z klientów indywidualnych. Z kolei duże ośrodki hotelowe radzą sobie nieco lepiej – ratują je konferencje, sympozja oraz spotkania biznesowe, które w listopadzie tłumnie przyciągają pod Tatry gości korporacyjnych.

Zamknięte stragany i uśpiona Wielka Krokiew

Martwy sezon w Zakopanem ma też swoje wymierne odbicie w handlu. Widok opuszczonych rolet w pawilonach i zamkniętych budkach z pamiątkami nikogo już w listopadzie nie dziwi.

  • Krupówki: Wiele stoisk z regionalnymi wyrobami i oscypkami jest całkowicie nieczynnych. Handlujący postanowili zrobić sobie dłuższą przerwę.
  • Okolice Wielkiej Krokwi: Pod skocznią narciarską panuje niemal całkowity spokój – większość punktów usługowych i straganów otwiera się obecnie wyłącznie w weekendy, licząc na pojedynczych weekendowych wycieczkowiczów.

Czego spodziewać się w najbliższych tygodniach?

Sytuacja ta nie ulegnie nagłej zmianie. Podobny, spokojny rytm utrzyma się w Zakopanem aż do zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia.

Małą przerwą w tym monotonnym pejzażu miało być Święto Niepodległości. Jednak fakt, że 11 listopada wypada w środku tygodnia, skutecznie pokrzyżował plany hotelarzom na tradycyjny, długi weekend. Na turystyczny boom pod Giewontem przyczjdzie nam więc poczekać aż do grudnia. Tymczasem Zakopanego warto posmakować w jego najbardziej kameralnym, cichym wydaniu.

A czy Wy lubicie Zakopane w takiej spokojnej, jesiennej odsłonie, czy wolicie je wyłącznie w pełnym sezonie? Podzielcie się swoimi opiniami w komentarzach!

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama