Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama

Ekoparanoja w Wieliczce. Czy Wojewoda „klepnie” absurd radnych KO?

15 kwietnia 2026 roku radni Wieliczki dokonali rzeczy niemal niewiarygodnej: w tym samym dniu najpierw ustanowili użytek ekologiczny „Panorama Raciborska”, a chwilę później przeznaczyli dokładnie ten sam teren pod zabudowę mieszkaniową w uchwale zmieniającej Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Decyzję o użytku ekologicznym podjęto bez poparcia burmistrza i jego radnych oraz sprzeciwie radnych ze Stowarzyszenia Otwarta Wieliczka, która zapowiada interwencje u Wojewody.
Ekoparanoja w Wieliczce. Czy Wojewoda „klepnie” absurd radnych KO?
Podziel się
Oceń

Awantura na sesji

Projekt uchwały pojawił się nagle w trakcie sesji i został przegłosowany wyłącznie głosami radnych z komitetu Koalicji Obywatelskiej oraz komitetu Artura Kozioła. Pozostali radni krytycznie odnosili się do pomysłu, wskazując wady uchwały i zagrożenia, choć nie kwestionowali ochrony przyrody w tej okolicy. W trakcie sesji wywołała się burzliwa dyskusja, która zakończyła się awanturą i wnioskiem formalnym o zakończenie dyskusji. 

Burmistrz i urzędnicy uprzedzali radnych, że będą niezgodności ze studium i planem ogólnym. Ostatecznie rada miejska przyjęła w głosowaniu użytek ekologiczny, a następnie po równie burzliwej dyskusji przegłosowano nowe studium, w którym teren użytku w Panorama Raciborska niemal w połowie został przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową.

Chroniony widok z okna, a nie prawdziwa przyroda

Inicjatorami użytku ekologicznego było Stowarzyszenie Eko-Panorama, założone przez okolicznych mieszkańców, którzy otwarcie nie chcą nowych domów jednorodzinnych w sąsiedztwie. Wniosek o użytek ekologiczny przygotowano w 2024 roku, gdy właściciel północnej części obszaru złożył wniosek o pozwolenie na budowę domów i wykarczował drzewa. Teren ten od 2016 roku jest w miejscowym planie zagospodarowania umożliwia zabudowę jednorodzinną. Granice użytku w północnej części ustanowiono tuż przy ogrodzeniach posesji, tak aby nikt nie mógł budować nic „za płotem”. Choć część uchwalonego użytku faktycznie ma walory przyrodnicze, z granic użytku wyłączono za to najcenniejszy fragment – las z potokiem Kamyk i wodospadem.

„Uchwała pomija najcenniejszy przyrodniczo teren, który jest prawdziwym sercem całego ekosystemu w Raciborsku – dolinę potoku Kamyk, gdzie znajduje się m.in. mały wodospad, a chroni teren, który został wygolony do gołej ziemi. To nie jest ochrona przyrody. To ochrona widoku z okien kilkunastu domów” – tak użytek ocenia radny Bartłomiej Krzych z Otwartej Wieliczki.

Brak pozytywnej oceny RDOŚ

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska (RDOŚ) już w czerwcu 2024 roku (pismo z 3 czerwca 2024) po oględzinach terenu napisał wprost: obszar nie jest jednorodny pod względem wartości przyrodniczych, a na dużej części stwierdzono całkowite zniszczenie roślinności. Dokumentacja złożona przez wnioskodawców została uznana za niewystarczającą. Po kolejnej próbie, 10 grudnia 2024 RDOŚ ponownie negatywnie ocenił projekt uchwały użytku. Przy trzeciej próbie, RDOŚ nie ustosunkował się do projektu użytku. Radna Julia Kubać – przewodnicząca Komisji Ochrony Środowiska zapewniała, że wszystko jest zgodnie z prawem. Uzasadniała, że zgodnie z ustawą brak odpowiedzi oznacza tzw. „milczącą zgodę”, a użytek poparty jest obszerną inwentaryzacją przyrodniczą. 

Eko-paranoja za miliony

Utworzenie użytku ekologicznego na terenach przeznaczonych pod zabudowę może wiązać się z milionowymi roszczeniami odszkodowawczymi ze strony właściciela. Zablokowanie inwestycji na działkach, na których plan miejscowy od lat dopuszcza budowę domów jednorodzinnych, może generować bardzo wysokie odszkodowanie z tytułu naruszenia prawa własności i utraconych korzyści. 

Zwolennicy użytku podkreślają, że właściciel wykarczowanego terenu powinien zapłacić gminie karę przekraczającą milion złotych za nielegalną wycinkę drzew w 2024 roku. Jednak nawet jeśli taka kara zostanie wpłacona, nie jest pewne, czy pokryje ona ewentualne odszkodowanie, jakie gmina będzie musiała wypłacić inwestorowi.

Wojewoda pozwoli na „eko-paranoję”?

Teraz uchwała użytku jak i studium trafi pod ocenę Wojewody Małopolskiego, który ma obowiązek skontrolować uchwały i prawo stwierdzić nieważność. W Wojewoda zrobił to już raz w Krakowie – w 2024 roku uchylił uchwałę Rady Miasta Krakowa ustanawiającą użytek ekologiczny „Zakrzówek – enklawa wschodnia”. Chociaż wtedy sąd administracyjny ostatecznie uchylił rozstrzygnięcie wojewody. W sprawie Raciborska sytuacja jest inna ze względu na rażącą sprzeczność działań rady tego samego dnia, brak wyraźniej opinii RDOŚ oraz słabe walory przyrodnicze wykarczowanego terenu.

Polityka wyborcza w tle.

Biorąc pod uwagę skalę absurdów, Wojewoda Małopolski Krzysztof Klęczar ma podstawy aby  stwierdzić nieważność "Ekoparanoi", chociażby z uwagi na zasadę zaufania obywatela do organów państwa, które powinny zachowywać się racjonalnie i nie podejmować sprzecznych działań. Problemem może być jednak polityczna poprawność wobec radnych Koalicji Obywatelskiej, którzy popali ten użytek ekologiczny. Wojewoda, choć z PSL mianowany jest przez Donalda Tuska.

Radny Bartłomiej Krzych widzi w tym jeszcze więcej polityki

„Znam sprawę od podstaw. Już w 2020 roku głośno z grupą mieszkańców zwracałem uwagę, żeby w studium chronić tereny zielone – m.in. ten w Raciborsku. Pozostawiono je jako mieszkaniowe. Absurdem jest, że okoliczni mieszkańcy wtedy nie widzieli przyrody, dopóki były tam drzewa i krzewy. Jak zostały wycięte w 2024 roku – wymyślili użytek ekologiczny na ugorze. To nie jest ochrona przyrody, to jest ochrona prywatnych i politycznych interesów. W kwietniu 2024 roku mieszkańcy Raciborska - inicjatorzy użytku ekologicznego fotografowali się w kampanii wyborczej z ówczesnym burmistrzem Arturem Koziołem, popieranym przez Koalicje Obywatelską. Kozioł wybory przegrał, jednak jego radni raz z KO mają w Wieliczce większość w radzie i jak widać chcą zrealizować obietnice wyborczą, nawet kosztem powagi i wizerunku wielickiego samorządu” – podsumowuje radny Bartłomiej Krzych.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama