Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama

Skandal w polskich biegach narciarskich. PZN ostrzega liderkę kadry za zbiórkę funduszy

Na niespełna miesiąc przed rozpoczęciem Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026, w polskim narciarstwie wybuchł potężny skandal wizerunkowy, który obnaża głęboką hipokryzję władz krajowej federacji. Eliza Rucka-Michałek, obecnie najlepsza polska biegaczka narciarska, została zmuszona do uruchomienia publicznej zbiórki funduszy pod nazwą „RAZEM DLA ELIZY”, aby sfinansować ostatni etap przygotowań do najważniejszej imprezy czterolecia. Reakcja Polskiego Związku Narciarskiego, zarządzanego przez prezesa Adama Małysza, wywołała falę krytyki, ponieważ zamiast wsparcia dla wybitnej sportsmenki, związek opublikował oświadczenie pełne biurokratycznej nowomowy i otwartych ostrzeżeń pod adresem zawodniczki.
Eliza Rucka-Michałek, Polski Związek Narciarski, biegi narciarskie, sporty zimowe, biegi, Adam Małysz
Podziel się
Oceń

Hipokryzja systemu: Liderka bez wsparcia, mimo historycznych wyników

Sytuacja Elizy Ruckiej-Michałek jest jaskrawym przykładem kompromitacji systemu szkolenia w strukturach PZN. 26-letnia biegaczka w ostatnim dniu 2025 roku zajęła wysokie, szóste miejsce w zawodach Tour de Ski w biegu na 5 kilometrów techniką klasyczną, co czyni ją realną nadzieją olimpijską. 

Mimo tak spektakularnych osiągnięć, które biją na głowę wyniki zawodniczek trenujących w oficjalnych grupach kadrowych, Rucka-Michałek musi prosić o brakujące 30 tysięcy złotych na pokrycie kosztów obozu przygotowawczego. Związek, zamiast z dumą promować sukcesy biegaczki, która samodzielnie wywalczyła sobie miejsce w światowej czołówce, próbuje dyscyplinować ją za odwagę w walce o profesjonalne przygotowania.

Kompromitujące oświadczenie PZN: Formalizm ponad sportem

Polski Związek Narciarski w oficjalnym komunikacie stara się bronić swojej pozycji, argumentując, że zawodniczka nie została powołana do Kadry Olimpijskiej w maju 2025 roku z powodu niespełnienia wytycznych oraz nieuregulowanej wówczas kwestii zdolności sportowej. Federacja podkreśla, że we wrześniu włączyła biegaczkę do Kadry Narodowej Seniorów A Mix, co rzekomo miało zapewnić jej kompleksowe wsparcie. PZN zaznacza również, że Rucka-Michałek na własną prośbę wybrała zindywidualizowany tok przygotowań. 

Taka argumentacja spotyka się jednak z zarzutami o rażącą hipokryzję, gdyż związek pomija fakt, że to właśnie ten „indywidualny tok” przyniósł wyniki, których nie potrafiły wypracować grupy szkolone przez trenerów związkowych.

Ostrzeżenie dla zawodniczki: PZN grozi konsekwencjami prawnymi

Najbardziej bulwersującym fragmentem oświadczenia jest jego zakończenie, w którym PZN otwarcie przestrzega biegaczkę przed kontynuowaniem publicznej komunikacji o braku środków. Federacja twierdzi, że przedstawianie działalności Związku w sposób niezgodny z jego wersją stanu faktycznego może stanowić naruszenie obowiązujących umów zawodniczych. 

Takie stawianie sprawy w przededniu Igrzysk Olimpijskich jest odbierane przez opinię publiczną i ekspertów jako próba kneblowania ust najlepszej obecnie zawodniczce w kraju. Związek, zamiast uderzyć się w pierś i naprawić błędy w finansowaniu liderki kadry, wybiera drogę konfrontacji i straszenia konsekwencjami prawnymi, co w oczach wielu obserwatorów zamienia poważną instytucję sportową w strukturę działającą na szkodę polskich biegów narciarskich.

Widmo olimpijskiego blamażu i pytania o zarządzanie prezesa Małysza

Obecny kryzys stawia pod znakiem zapytania kompetencje zarządu PZN pod wodzą Adama Małysza w zakresie zarządzania talentami, które nie mieszczą się w sztywnych ramach związkowych procedur. Sytuacja, w której szósta zawodniczka Tour de Ski musi polegać na hojności kibiców, aby godnie reprezentować Polskę na Igrzyskach, jest postrzegana jako międzynarodowa kompromitacja. 

Krytycy zauważają, że federacja powinna dziękować Ruckiej-Michałek za utrzymywanie poziomu sportowego dającego jakiekolwiek nadzieje na punkty olimpijskie, zamiast publikować oświadczenia, które pogarszają atmosferę wokół kadry tuż przed wylotem do Włoch. Jeśli konflikt doprowadzi do spadku formy zawodniczki w Mediolanie, odpowiedzialność za ten stan rzeczy spadnie bezpośrednio na władze związku, które w decydującym momencie zawiodły na polu wsparcia merytorycznego i finansowego.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama