Tatry przeżyły prawdziwe oblężenie. Tłumy turystów przyjechały na weekend w góry, a wzmożony ruch na zakopiance było widać już w piątek – dominowały na niej samochody z rejestracjami z całej Polski i z zagranicy.
Od samego rana przy wejściach na szlaki gromadziły się tłumy, tworząc długie kolejki do kas Tatrzańskiego Parku Narodowego. Przedstawiciele zakopiańskiej branży turystycznej komentują, że tak wielu gości nie było tu nawet w wakacje.
Ciekawym zjawiskiem w sobotę była ogromna liczba turystów na szlakach i zatory m.in. w drodze na Giewont, podczas gdy w samym Zakopanem nie było aż tak tłoczno. Zmieniło się to dopiero wieczorem. Kiedy turyści zeszli z gór, na ulicach miasta i w jego okolicach zauważalnie wzrósł ruch samochodowy.
Osoby wracające do domów w niedzielny wieczór musiały liczyć się z dużymi utrudnieniami na drogach wyjazdowych z Zakopanego. Wzmożony ruch dało się zauważyć nawet w Nowym Targu, na tzw. starej zakopiance.



Napisz komentarz
Komentarze