Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama

Rewolucja w PZPN! Kluby przejmują stery – historyczne wybory w polskiej piłce!

Cezary Kulesza z nową kadencją na fotelu prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, ale pod jego nosem wyrosła potężna siła. Ostatnie wybory do zarządu PZPN przeszły do historii! Po raz pierwszy kluby mają tak silną reprezentację, a nowa opozycja zapowiada wiatr zmian. Co to oznacza dla polskiej piłki?
  • Źródło: TVP Sport
PZPN
PZPN

Autor: Wikipedia Commons

Podziel się
Oceń

Poniedziałek 30 czerwca 2025 roku zapisze się złotymi zgłoskami w annałach polskiego futbolu. To nie były zwykłe wybory władz PZPN. To było starcie starego porządku z nowym, które przyniosło historyczny wynik: kluby piłkarskie, dotąd często marginalizowane, weszły do zarządu z impetem, zdobywając aż osiem miejsc!

Wybory Prezesa: Formalność z zapowiedzią zmian

Od początku było wiadomo, że Cezary Kulesza pozostanie prezesem – był jedynym kandydatem. Jednak prawdziwa batalia rozegrała się o skład zarządu i kluczowe stanowiska wiceprezesów. Opozycja, złożona z Pawła Wojtali, Wojciecha Cygana i Andrzeja Padewskiego, choć nie wystawiła swojego kandydata na prezesa, odegrała kluczową rolę w ukształtowaniu nowego układu sił.

Szczególnie Wojciech Cygan, dotychczasowy wiceprezes ds. piłki profesjonalnej, zaryzykował wiele. Mimo utraty stanowiska na rzecz Marcina Animuckiego (rekomendowanego przez Ekstraklasę i 1. Ligę), jego zaangażowanie i jedność klubów ostatecznie przyniosły im historyczny sukces.

Zwarci jak nigdy: Kluby kontra związkowcy

Na sali obrad zgromadziło się 116 delegatów. 60 z nich to przedstawiciele wojewódzkich związków piłki nożnej, tradycyjnie stanowiący zwartą grupę wspierającą prezesa. Drugą, ale niezwykle ważną siłę, stanowiło 50 delegatów z klubów PKO Ekstraklasy i Betclic 1 Ligi. I to właśnie ta druga grupa, tym razem zjednoczona jak nigdy, przesądziła o wynikach.

Wielkie poruszenie wywołała lista kandydatów "do poparcia", która trafiła do delegatów związków wojewódzkich. Była to próba zabetonowania układu, który zmarginalizowałby kluby. To właśnie ten moment zadziałał jak iskra, jednocząc środowisko klubowe i mobilizując je do walki.

Jak potwierdził Paweł Wojtala, prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej: "Gdy pojawiła się ta lista, część osób, które optowały za zmianami, zrozumiała, że tam się nic nie wydarzyło. Że wszystko ma być po staremu. A na to nie było zgody tych ludzi."

Upokorzenie Starej Gwardii: Kulesza pod Presją

Początek obrad przebiegał gładko, zdawałoby się, że wszystko pójdzie po myśli prezesa Kuleszy. Przyjęto sprawozdania finansowe (z rekordowymi przychodami z marketingu, wynoszącymi 219 mln zł!) i zatwierdzono jego nową kadencję. Prezes mówił o planach budowy centrum treningowego w Karczewie i błędach, których chce unikać. Ale prawdziwe emocje miały dopiero nadejść.

Gdy Kulesza przedstawił swoich dotychczasowych wiceprezesów – Henryka Kulę (ds. finansowo-organizacyjnych), Macieja Mateńkę (ds. szkolenia) i Mieczysława Golbę (ds. międzynarodowych) – sala powiedziała "nie"! Wszyscy trzej przepadli w głosowaniu, a Kula zabrakło zaledwie dwóch głosów! Przewodniczący zarządził 15-minutową przerwę. Nikt się tego nie spodziewał.

Prezes Kulesza, próbując zdyscyplinować prezesów wojewódzkich związków, wystawił tych samych kandydatów ponownie. Jednak delegaci, czując swoją siłę, znów zagłosowali przeciwko! Kula, Mateńko i Golba po raz drugi zostali upokorzeni, co wywołało kolejną nerwową przerwę.

Dariusz Mioduski: Nowa twarz w zarządzie

Po nerwowych negocjacjach Kulesza zaproponował zupełnie nowe kandydatury na wiceprezesów, które tym razem zostały przyjęte. W ten sposób na kluczowe stanowiska weszli: Adam Kaźmierczak (ds. finansowo-organizacyjnych), Sławomir Kopczewski (ds. szkoleniowych) oraz, co jest wielkim zaskoczeniem i wzmocnieniem dla środowiska klubowego, Dariusz Mioduski (ds. międzynarodowych).

Szef Legii, dotąd niezauważany przez PZPN, jest postacią rozpoznawalną w europejskim futbolu i z pewnością wniesie do związku nowe spojrzenie. Sam Mioduski, wchodząc na obrady, mówił: "To kluby są najważniejsze, bo tu wszystko się zaczyna od szkolenia poczynając. Wykonaliśmy ostatnio fenomenalną pracę, awansowaliśmy na 15 miejsce w rankingu UEFA. Celem jest pierwsza dziesiątka, ale to będzie wymagać mnóstwa pracy."

Zarząd przewietrzony: Kluby zyskują głos

Wielkie zmiany dotknęły również składu zarządu. Po naciskach klubów lista kandydatów została gruntownie zmieniona. Do zarządu weszli m.in. Wojciech Cygan i Paweł Wojtala, którzy początkowo mieli pożegnać się z miejscem we władzach.

Ostatecznie, w nowym zarządzie PZPN znalazło się aż ośmiu przedstawicieli klubów, co jest bezprecedensowe w historii związku:

  • Marcin Animucki – Ekstraklasa SA

  • Dariusz Mioduski – Legia Warszawa

  • Karol Klimczak – Lech Poznań

  • Marcin Janicki – Betclic 1 Liga i ŁKS Łódź

  • Wojciech Cygan – Raków Częstochowa

  • Tomasz Lisiński – Odra Opole

  • Wojciech Pertkiewicz – Arka Gdynia

  • Seweryn Siemianowski – Ruch Chorzów

Pozostali członkowie to Bartosz Ryt, Łukasz Czajkowski, Radosław Michalski, Tomasz Lisiński, Henryk Kula (który ostatecznie wszedł do zarządu jako członek, choć przegrał walkę o wiceprezesurę), Wojciech Pertkiewicz i Seweryn Siemianowski.

"Delegaci klubów pokazali, że chcą zmian. Po raz pierwszy w historii we władzach będzie aż ośmiu przedstawicieli piłki profesjonalnej. Wraz z falą nowych baronów, jak choćby z Małopolski czy Dolnego Śląska, jesteśmy w stanie wiele zdziałać" – podsumował Wojciech Cygan, nie kryjąc zaskoczenia nowym układem sił.

Ten historyczny dzień pokazał, że baronowie PZPN nie są już tak jednomyślni, a kluby, zjednoczone i zdeterminowane, mogą skutecznie walczyć o swoje interesy. Jak powiedział Dariusz Mioduski, nowy skład zarządu "gwarantuje ciekawe wydarzenia". Pozostaje mieć nadzieję, że świeże powietrze, które weszło do PZPN, przyniesie oczekiwane zmiany i pozwoli wykorzystać cały potencjał polskiej piłki.


Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama