Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Polscy siatkarze wielcy! Złoto Ligi Narodów po heroicznym boju w finale [FILMY]

Reprezentacja Polski po raz kolejny potwierdziła, że należy do światowej elity siatkówki. W niezwykle emocjonującym finale Ligi Narodów „Biało-Czerwoni” pokonali reprezentację Stanów Zjednoczonych 3:2, odwracając losy spotkania i sięgając po trzeci w historii złoty medal tych prestiżowych rozgrywek. Drużyna Nikoli Grbicia po raz kolejny udowodniła, że potrafi zwyciężać nawet w najtrudniejszych momentach.
Polscy siatkarze wielcy! Złoto Ligi Narodów po heroicznym boju w finale

Autor: Volleyball World

Podziel się
Oceń

Kapitalny początek Polaków i pewnie wygrany pierwszy set

Polscy siatkarze przystępowali do finału w roli jednego z głównych faworytów. W drodze do decydującego meczu pewnie pokonali Ukrainę i Słowenię, prezentując bardzo wysoką formę. Z kolei Amerykanie mieli za sobą wymagające pojedynki z mistrzami świata z Włoch oraz reprezentacją Japonii, dzięki czemu również przystępowali do finału w doskonałych nastrojach.

Początek spotkania należał jednak do reprezentacji Polski. Choć Amerykanie otworzyli mecz mocną zagrywką Jake'a Hanesa, podopieczni Nikoli Grbicia szybko odzyskali kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Bardzo dobrze prezentował się Wilfredo Leon, który odpowiadał skutecznymi atakami oraz asem serwisowym. Po jego efektownej kontrze Polska prowadziła 14:12, a z każdą kolejną akcją przewaga rosła.

Kolejny znakomity serwis Leona pozwolił odskoczyć na cztery punkty przy stanie 19:15. Trener Nikola Grbić zdecydował się następnie na zmianę, wprowadzając Kamila Semeniuka, a polska drużyna bez większych problemów utrzymała przewagę. Pierwsza partia zakończyła się zwycięstwem "Biało-Czerwonych" 25:21.

Amerykanie odwrócili losy spotkania

Drugi set rozpoczął się równie obiecująco dla Polski. Tomasz Fornal skuteczną zagrywką sprawił ogromne problemy Matthew Andersonowi, a Polacy objęli prowadzenie. Z czasem jednak inicjatywę zaczęli przejmować Amerykanie, którzy poprawili grę blokiem i zagrywką.

Micah Christenson świetnie kierował grą swojej drużyny, a Jake Hanes coraz częściej zdobywał punkty z ataku oraz serwisu. Mimo że Polacy doprowadzili do remisu 20:20 i wydawało się, że mogą przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, końcówka należała do reprezentacji USA. Hanes popisał się kapitalną serią zagrywek, a Amerykanie wygrali drugiego seta 25:23.

Jeszcze więcej emocji przyniosła trzecia odsłona finału. Nikola Grbić zdecydował się pozostawić na ławce Wilfredo Leona, którego zastąpił Kamil Semeniuk. Spotkanie przez długi czas było niezwykle wyrównane, a żadna z drużyn nie potrafiła zbudować wyraźniejszej przewagi.

Świetna seria zagrywek Tomasza Fornala pozwoliła Polsce prowadzić 19:15, jednak Amerykanie błyskawicznie odrobili straty. W końcówce doszło do groźnego zdarzenia, gdy Merrick McHenry przypadkowo uderzył łokciem Matthew Andersona, który musiał na chwilę opuścić boisko. Polacy nie wykorzystali jednak zamieszania w szeregach rywali, a po grze na przewagi USA zwyciężyły 27:25 i objęły prowadzenie 2:1 w całym meczu.

Wielki charakter mistrzów świata

W czwartej partii Polacy pokazali, dlaczego od lat należą do najlepszych reprezentacji globu. Choć Amerykanie ponownie prezentowali bardzo wysoki poziom, "Biało-Czerwoni" grali coraz pewniej w bloku i zagrywce.

Świetnie spisywał się Bartłomiej Lemański, a Tomasz Fornal ponownie wziął na siebie odpowiedzialność w kluczowych momentach spotkania. Dwa znakomite asy serwisowe Fornala pozwoliły Polsce objąć prowadzenie 22:20. Amerykanie zdołali jeszcze doprowadzić do remisu, ale ostatnie słowo należało do polskiego bloku. Skutecznie zatrzymany Jake Hanes przypieczętował zwycięstwo Polski 25:23 i doprowadził do tie-breaka.

Tie-break należał do "Biało-Czerwonych"

Decydująca partia była prawdziwym pokazem siły mentalnej reprezentacji Polski. Trener Nikola Grbić zdecydował się na kolejne zmiany w składzie, które okazały się bardzo trafione. Kluczowe punkty zdobywali Tomasz Fornal i Szymon Jakubiszak, a polski blok coraz skuteczniej zatrzymywał ataki rywali.

Przy stanie 10:7 Polacy ponownie zablokowali Jake'a Hanesa, budując przewagę, której Amerykanie nie byli już w stanie odrobić. Reprezentacja Polski konsekwentnie wykorzystywała kolejne akcje, nie popełniała prostych błędów i pewnie zmierzała po końcowy triumf.

Tie-break zakończył się wynikiem 15:10 dla "Biało-Czerwonych", którzy mogli rozpocząć wielką fetę po obronie mistrzowskiego tytułu.

Historyczny sukces reprezentacji Polski

Zwycięstwo nad Stanami Zjednoczonymi miało wyjątkowe znaczenie nie tylko ze względu na sam złoty medal. Polska została pierwszą reprezentacją w historii Ligi Narodów, która zdobyła ten tytuł po raz trzeci, jednocześnie skutecznie broniąc mistrzostwa wywalczonego przed rokiem.

Podopieczni Nikoli Grbicia po raz kolejny udowodnili, że są jedną z najmocniejszych drużyn świata. Mimo chwil kryzysu, zmian w składzie oraz znakomitej postawy amerykańskich siatkarzy potrafili odwrócić losy finału i pokazać ogromny charakter, determinację oraz siłę zespołu.

Przed reprezentacją Polski kolejne wielkie wyzwania. Już we wrześniu "Biało-Czerwoni" rozpoczną walkę w mistrzostwach Europy, gdzie stawką będą nie tylko medale, ale również przepustka do udziału w igrzyskach olimpijskich w Los Angeles. Po takim występie w finale Ligi Narodów kibice mają pełne prawo wierzyć, że polska kadra ponownie będzie walczyć o najwyższe cele.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama