Kapitalny atak na Mont Ventoux
Siódmy etap Tour de France Femmes prowadził z La Voulte-sur-Rhône na słynny Mont Ventoux i był jednym z najważniejszych punktów tegorocznej rywalizacji. Trasa liczyła niemal 147 kilometrów, a o losach etapu miała zdecydować wymagająca wspinaczka na jeden z najbardziej rozpoznawalnych podjazdów w świecie kolarstwa. Końcowa wspinaczka miała blisko 16 kilometrów, a jej średnie nachylenie wynosiło około 8,8 procent.
Przed rozpoczęciem decydującej części rywalizacji w czołówce znajdowały się trzy zawodniczki walczące jednocześnie o etapowe zwycięstwo oraz niezwykle ważne sekundy w klasyfikacji generalnej. Wśród nich była Katarzyna Niewiadoma-Phinney, która po sześciu etapach zajmowała trzecie miejsce. Przed Polką znajdowały się Demi Vollering oraz liderka wyścigu Marlen Reusser.
Końcówka etapu zapowiadała więc ogromne emocje. Przewaga prowadzącej grupy nad kolejnymi zawodniczkami wynosiła około minuty, a każda sekunda zysku na wymagającym podjeździe mogła mieć ogromne znaczenie dla układu klasyfikacji generalnej.
Niewiadoma-Phinney zaatakowała na 9,5 kilometra przed metą
Decydujący moment nastąpił na około 9,5 kilometra przed metą. Właśnie wtedy Katarzyna Niewiadoma-Phinney zdecydowała się na niezwykle mocny atak. Polka oderwała się od swoich najgroźniejszych rywalek i rozpoczęła samotną jazdę w kierunku szczytu Mont Ventoux.
Atak szybko przyniósł oczekiwany efekt. Vollering i Reusser próbowały współpracować, aby zminimalizować straty, jednak ich pogoń nie układała się tak, jak mogłyby sobie tego życzyć. Przewaga Niewiadomej-Phinney systematycznie rosła. Na około siedem kilometrów przed metą Polka miała już około 40 sekund przewagi nad rywalkami.
Z każdym kolejnym kilometrem sytuacja stawała się coraz bardziej korzystna dla reprezentantki Polski. Niewiadoma-Phinney jechała niezwykle pewnie i utrzymywała wysokie tempo mimo bardzo wymagającego nachylenia. Rywalki nie były w stanie odpowiedzieć na jej przyspieszenie, a przewaga liderki zaczęła rosnąć w imponującym tempie.
Mont Ventoux zdobyty w wielkim stylu
Na dwa kilometry przed metą przewaga Katarzyny Niewiadomej-Phinney nad bezpośrednimi rywalkami wynosiła już niemal dwie minuty. Był to wyraźny sygnał, że Polka jest bardzo blisko historycznego triumfu.
Końcowe kilometry były dla naszej zawodniczki popisem siły, konsekwencji i znakomitego przygotowania. Mont Ventoux słynie z tego, że potrafi bezlitośnie zweryfikować formę najlepszych kolarzy i kolarek, jednak tym razem to Niewiadoma-Phinney dyktowała warunki. Polka samotnie zmierzała do mety, podczas gdy za jej plecami trwała walka o kolejne miejsca.
Ostatecznie Katarzyna Niewiadoma-Phinney jako pierwsza przekroczyła linię mety. Było to jej pierwsze zwycięstwo etapowe w Tour de France, a sposób, w jaki odniosła triumf, zrobił ogromne wrażenie. Polka nie tylko wygrała jeden z najtrudniejszych etapów wyścigu, ale zrobiła to po samotnym ataku na legendarnym podjeździe.
Polka została liderką Tour de France
Triumf na Mont Ventoux miał dla Niewiadomej-Phinney znaczenie znacznie większe niż samo zwycięstwo etapowe. Zyskany czas pozwolił jej awansować na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej Tour de France.
Drugie miejsce w klasyfikacji zajmowała Demi Vollering, do której Polka miała po siódmym etapie 15 sekund przewagi. Tym samym Niewiadoma-Phinney znalazła się w doskonałej sytuacji przed decydującą częścią wyścigu.
Jej występ był tym bardziej imponujący, że jeszcze przed rozpoczęciem tegorocznej rywalizacji Polka otwarcie mówiła o swoich ambitnych planach. W rozmowie z Kamilem Wolnickim z „Przeglądu Sportowego Onet” deklarowała, że zamierza walczyć o zwycięstwo w całym Tour de France. Po siódmym etapie jej słowa nabrały szczególnego znaczenia, ponieważ znalazła się na samym szczycie klasyfikacji generalnej.
Mocny występ także Dominiki Włodarczyk
Powody do zadowolenia miała również druga z reprezentantek Polski. Dominika Włodarczyk zakończyła siódmy etap na wysokim, ósmym miejscu, pokazując, że polskie kolarstwo żeńskie miało tego dnia mocnego przedstawiciela w ścisłej czołówce rywalizacji.
Najwięcej uwagi skupiło się jednak oczywiście na Niewiadomej-Phinney. Zwycięstwo na Mont Ventoux i objęcie prowadzenia w klasyfikacji generalnej sprawiły, że Polka stała się jedną z najważniejszych postaci tegorocznego Tour de France.
Przed Polką decydująca walka o końcowy triumf
Po fenomenalnym siódmym etapie Katarzyna Niewiadoma-Phinney znalazła się w znakomitej pozycji przed końcówką wyścigu. Do zakończenia rywalizacji pozostawały już tylko dwa etapy, dlatego każda sekunda mogła mieć ogromne znaczenie.
Polka musiała więc zachować koncentrację i obronić przewagę nad Demi Vollering oraz pozostałymi zawodniczkami walczącymi o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Jedno było już jednak pewne – Niewiadoma-Phinney zapisała kolejny niezwykle ważny rozdział w swojej karierze.
Rewelacyjny występ na Mont Ventoux, samotny atak, pierwsze zwycięstwo etapowe w Tour de France i koszulka liderki. Katarzyna Niewiadoma-Phinney dała kibicom powody, by z ogromnymi emocjami czekać na finał tegorocznego wyścigu.

Napisz komentarz
Komentarze