Odważny początek Pasów i czujność Madejskiego
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego akcentu ze strony gospodarzy, którzy od pierwszych minut próbowali przejąć inicjatywę i narzucić wysoki pressing. Już w 5. minucie Cracovia przeprowadziła płynną, kombinacyjną akcję lewym skrzydłem. Kapitalnie obrone rozklepał duet Ltaief-Hasic, ten drugi kapitanie dograł do Mateusza Klicha, a środkowy pomocnik gospodarzy oddał groźny strzał, ale w świetnym stylu obronił to uderzenie bramkarz Górnika, Schulze.
Dwie minuty później pod bramką zabrzan ponownie się zagotowało, gdy Karol Knap minął golkipera gości i była pusta bramka, lecz jego podanie do Nordasa okazało się niecelne i nic z tej akcji nie wyniknęło. Pasy nie zwalniały tempa, a swoich sił z dystansu próbował również Nordas, wysyłając jednak piłkę obok obramowania.
Z biegiem czasu Górnik Zabrze zaczął opanowywać sytuację w środku pola i grać w swoim stylu. Drużyna gości szukała swoich szans w ataku pozycyjnym i po jednym z takich ataków, w 31. minucie przed znakomitą szansą stanął Khlan, lecz jego uderzenie obronił czujny Madejski, a dobitka Kubickiego minęła cel.
Bramkarz gospodarzy musiał wykazać się najwyższym kunsztem także w 42. minucie, kiedy z dużym trudem sparował kolejny groźny strzał Khlana sprzed pola karnego po podaniu Ikiiego Dimiego. Mimo kilku spięć pod obiema bramkami i walki fizycznej pierwsza odsłona zakończyła się bezbramkowym remisem.
Kontrowersyjna ręka i gol Urbańskiego
Druga część spotkania przyniosła sporo twardej gry oraz taktycznej walki po obu stronach. W 55. minucie Cracovia przeprowadziła bardzo groźną akcję, która mogła dać jej prowadzenie, jednak arbiter odgwizdał pozycję spaloną.
Gospodarze szukali przełamania, a najbardziej klarowną okazję wypracowali w 69. minucie, kiedy to Mateusz Klich uderzał z pola karnego, lecz Schulze ponownie stanął na wysokości zadania. Trenerzy obu zespołów reagowali zmianami, wprowadzając na murawę nowe siły, a gra sukcesywnie przenosiła się pod pole karne Pasów.
Kluczowy moment meczu nadszedł w 79. minucie. Po dośrodkowaniu Kacpra Urbańskiego Henriksson zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, a sędzia bez wahania podyktował rzut karny dla Górnika. Była to dość kontrowersyjna decyzja, zwłaszcza że obrońa "Pasów" miał naturalnie ułożoną rękę przy wykonywaniu wślizgu i nie miał jak jej bardziej schować. Do jedenastki w 80. minucie podszedł sam Urbański i pewnym uderzeniem pokonał Madejskiego, wyprowadzając gości na prowadzenie.
Cracovia natychmiast rzuciła się do odrabiania strat, wprowadzając na boisko kolejnego napastnika, Zahiroleslama. Mimo serii dośrodkowań, uderzeń po rzucie rożnym oraz sporego zamieszania w szesnastce Górnika w doliczonym czasie gry, defensywa gości zdołała odeprzeć końcowy szturm i wywieźć z Krakowa komplet punktów.
Składy:
Cracovia: 13 Madejski - 39 Perkovic, 61 Traore, 4 Henriksson(84' 22 Baumgartner), 25 Kakabadze - 6 Al-Ammari, 43 Klich(84' 18 Zahiroleslam) - 47 Ltaief, 20 Knap(78' 79 Piła), 14 Hasic - 11 Nordas(70' 90 Berte)
Górnik: 1 Schulze - 64 Janza, 20 Josema, 26 Janicki, 61 Sacek - 8 Bernardo, 82 Urbański(90' 11 Prekop), 14 Kubicki(62' 18 Sadilek) - 33 Khlan(86' 21 Zmrzly), 7 Ilka Dimi(62' 19 Federico), 9 Antiste(62' 23 Liseth)
Widzów: 13 109

Napisz komentarz
Komentarze