Po słowackiej stronie lawina zeszła w rejonie Czerwonej Ławki, w sobotę 10 grudnia. Śnieg porwał dwóch mężczyzn w wieku 36 i 41-lat. Horska Zachranna Służba nie podaje, jakie narodowości byli wędrowcy. Akcja ratunkowa zakończyła się tragicznie, a ratownicy musieli zrezygnować z transportu ciał z powodu trudnych warunków atmosferycznych.
W sobotę do tragedii doszło także w polskich Tatrach. O godzinie 10:54 dotarło zgłoszenie od turystów podchodzących na Przełęcz pod Kopą Kondracką informujące o zejściu lawiny, która porwała dwójkę turystów.
- Z uwagi na trudne warunki atmosferyczne ratownicy nie mogli użyć śmigłowca. Samochodami LandRover oraz pojazdami ATV w kilku grupach w kierunku przełęczy wyruszyło łącznie 15 ratowników z psem lawinowym. W międzyczasie turystom będącym na miejscu zdarzenia udało się wykopać przytomną turystkę w dobrym stanie, której spod śniegu wystawała ręka. Po 21 minutach od zasypania, turyści spod śniegu wykopali drugą ofiarę bez oznak życia i podjęli resuscytację krążeniowo oddechową. Ratownicy, którzy dotarli na miejsce, po wykonaniu zaawansowanych czynności medycznych, rozpoczęli transport turysty w noszach SKED cały czas prowadząc RKO. Turystę przekazano w Kuźnicach załodze karetki pogotowia - opisuje zdarzenie TOPR.
W trakcie działań na Centralę TOPR dotarło kolejne zgłoszenie o wypadku lawinowym w rejonie Szpiglasowej Przełęczy. Lawina porwała 3 turystów, z których 1 osoba została zasypana całkowicie i nie ma z nią kontaktu. Ze Schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, w kierunku wypadku wyruszył ratownik, a z Centrali TOPR samochodami kolejne grupy ratowników z psami.
- Ratownik ze Stawów po dotarciu na miejsce rozpoczął przeszukiwanie lawiniska i odnalazł poszkodowaną turystkę, której spod śniegu wystawał kijek. Turystka w stanie dobrym została wykopana spod śniegu i sprowadzona do Schroniska, a dalej pojazdem ATV zwieziona na Palenicę Białczańską. Pomocy potrzebował też jeden z porwanych turystów, który wyrzucony poza tor lawiny nie mógł samodzielnie zejść w dół. W wyprawie w Stawach udział wzięło łącznie 29 ratowników i pies lawinowy - czytamy na stronie Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Wieczorem grupa ratowników pomagała również dwójce turystów, która utknęła w rejonie Przełęczy Pod Kopą Kondracką i w pogarszających się warunkach nie była w stanie samodzielnie zejść do Doliny Kondratowej. Żadna z ratowanych osób nie posiadała ABC lawinowego.






![Nocny pożar w Nowej Hucie. Czujka dymu zapobiegła tragedii na ul. Wyciąskiej [ZDJĘCIA] OSP Przylasek Rusiecki, pożar w nowej hucie, Nowa Huta, Kraków, ulica wyciąska w Krakowie, nocny pożar w nowej hucie](https://static2.mjakmalopolska.pl/data/articles/sm-4x3-nocny-pozar-w-nowej-hucie-czujka-dymu-zapobiegla-tragedii-na-ul-wyciaskiej-zdjecia-1773200453.png)

Napisz komentarz
Komentarze