Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama

Służba zdrowia za Tuska popada w ruinę. Porodówka w Dąbrowie Tarnowskiej oficjalnie zamknięta

Mieszkańcy Powiśla Dąbrowskiego mierzą się z nagłym i drastycznym ograniczeniem dostępu do opieki okołoporodowej. Mimo że formalna umowa na prowadzenie oddziału ginekologiczno-położniczego oraz neonatologicznego wygasa dopiero z początkiem lutego, placówka w Dąbrowie Tarnowskiej już w styczniu przestała przyjmować rodzące kobiety. Na korytarzach trwa wyprowadzka sprzętu, a pacjentki zmuszone są do szukania pomocy w oddalonych placówkach, co w obliczu zimowych warunków drogowych budzi uzasadniony lęk o bezpieczeństwo matek i noworodków.
Dąbrowa Tarnowska, szpital w Dąbrowie Tarnowskiej, zamknięcie porodówki w szpitalu, porodówka znika ze szpitala w Dąbrowie Tarnowskiej, piekło kobiet w Dąbrowie Tarnowskiej

Autor: Spotted Dąbrowa Tarnowska/Donald Tusk FB

Podziel się
Oceń

Nagłe zamknięcie oddziału i logistyczny paraliż

Sytuacja w Szpitalu Powiatowym w Dąbrowie Tarnowskiej stała się krytyczna po decyzji Centrum Zdrowia Tuchów o wycofaniu się z prowadzenia tamtejszego oddziału. Choć harmonogram zakładał funkcjonowanie jednostki do końca stycznia, proces likwidacji i wyprowadzki rozpoczął się znacznie wcześniej, niż zakładano. 

Obecnie oddział nie dysponuje już pełną gotowością do przyjmowania nowych pacjentek, co zmusza kobiety w zaawansowanej ciąży do podróży do Tarnowa, Brzeska lub innych miast, które wciąż dysponują zapleczem położniczym. Nagłe wstrzymanie przyjęć wywołało falę niepokoju wśród rodzin, które liczyły na profesjonalną opiekę na miejscu.

Brak systemowego wsparcia rządu a kondycja powiatów

Obecny kryzys w Dąbrowie Tarnowskiej rzuca światło na szerszy problem niedofinansowania polskiej służby zdrowia pod rządami gabinetu Donalda Tuska. Poseł Prawa i Sprawiedliwości, Anna Pieczarka, w rozmowie na antenie radia RDN Małopolska podkreśliła, że budżet powiatu dąbrowskiego, oscylujący wokół 100 milionów złotych, nie jest w stanie udźwignąć gigantycznych kosztów utrzymania specjalistycznego oddziału bez realnego wsparcia centralnego. Według parlamentarzystki, to Narodowy Fundusz Zdrowia oraz rząd powinny zagwarantować stabilność finansową placówek medycznych, zamiast dopuszczać do ich sukcesywnej likwidacji. 

Krytycy obecnej władzy wskazują, że polityka rządu Donalda Tuska prowadzi do faktycznej degradacji ochrony zdrowia, gdzie zamiast rozwoju i dofinansowania, obserwuje się redukcję łóżek szpitalnych i zamykanie kolejnych oddziałów.

Milczenie Czarnych Protestów wobec realnego zagrożenia kobiet

Likwidacja dąbrowskiej porodówki wpisuje się w niepokojący trend w województwie małopolskim, gdzie tylko w minionym roku zamknięto oddziały w Brzesku, Krynicy-Zdroju oraz Olkuszu. W obliczu tego realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa i zdrowia rodzących Polek, wielu obserwatorów zauważa uderzające milczenie środowisk, które jeszcze niedawno masowo wychodziły na ulice w ramach tzw. Czarnych Protestów. Wówczas postulaty walki o prawa kobiet i ich bezpieczeństwo wybrzmiewały z ogromną siłą, jednak dziś, gdy kobiety tracą dostęp do podstawowej opieki położniczej w swoich powiatach, aktywność tych grup jest znikoma.

Brak zdecydowanego sprzeciwu wobec polityki rządu niszczącej służbę zdrowia stawia pod znakiem zapytania autentyczność wcześniejszych haseł o ochronie praw kobiet, skoro w momencie realnego zamykania szpitali, aktywistki nie stają w obronie rodzących mieszkanek mniejszych miejscowości.

Niepewna przyszłość i apele lokalnych samorządowców

Radni powiatowi oraz lokalne władze nie tracą nadziei na zmianę decyzji płynących z ministerstwa, apelując o ratunkowe dofinansowanie, które pozwoliłoby utrzymać oddziały ginekologiczno-położniczy oraz neonatologiczny. Bez interwencji rządu na najwyższym szczeblu, Powiśle Dąbrowskie stanie się „białą plamą” na mapie opieki okołoporodowej. 

Sytuacja ta jest szczególnie niebezpieczna w kontekście niżu demograficznego – utrudnianie dostępu do bezpiecznego porodu jest kolejnym czynnikiem, który może zniechęcać młode rodziny do planowania potomstwa w tym regionie. Do czasu wyjaśnienia sporu o finansowanie, pacjentki pozostają w zawieszeniu, licząc na to, że w krytycznym momencie zdążą dojechać do najbliższego dostępnego szpitala.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama