Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama

Dramatyczna akcja na Bulwarze Poleskim. Biegacze ruszyli na pomoc tonącej w Wiśle 30-latce

W świąteczne popołudnie 6 stycznia 2026 roku krakowskie bulwary wiślane stały się areną mrożących krew w żyłach wydarzeń, które dzięki błyskawicznej reakcji obywateli zakończyły się uratowaniem ludzkiego życia. W rejonie Bulwaru Poleskiego do lodowatej wody wpadła 30-letnia kobieta. Choć oficjalne komunikaty służb akcentowały udział jednostek mundurowych, relacje naocznych świadków rzucają nowe światło na przebieg akcji, wskazując na heroizm przypadkowych przechodniów, którzy nie wahali się wskoczyć do rzeki, by wyciągnąć tonącą na brzeg jeszcze przed przybyciem wyspecjalizowanych jednostek ratowniczych.
Dramatyczna akcja na Bulwarze Poleskim. Biegacze ruszyli na pomoc tonącej w Wiśle 30-latce
Podziel się
Oceń

Błyskawiczna reakcja świadków w święto Objawienia Pańskiego

Do zdarzenia doszło tuż po godzinie 14:00, kiedy Bulwary Wiślane, mimo zimowej aury, wypełnione były osobami korzystającymi z dnia wolnego. W pewnym momencie w nurcie rzeki w pobliżu Bulwaru Poleskiego znalazła się młoda kobieta, która nie była w stanie samodzielnie wydostać się z wody. 

Na dramatyczne wezwania o pomoc odpowiedzieli mężczyźni uprawiający w tym czasie jogging. Dwóch biegaczy bez wahania wskoczyło do Wisły, zmagając się z silnym nurtem i niską temperaturą wody, która o tej porze roku stanowi śmiertelne zagrożenie dla organizmu. Trzeci z mężczyzn asystował im z brzegu, pomagając w bezpiecznym wyciągnięciu 30-latki na betonowe nabrzeże.

Kontrowersje wokół oficjalnej relacji przebiegu interwencji

Niedługo po zakończeniu akcji w mediach społecznościowych krakowskiej policji pojawiły się informacje o skutecznych działaniach ratunkowych. Jednakże komentarze naocznych świadków pod oficjalnymi postami Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie wywołały ożywioną dyskusję na temat faktycznego udziału służb w krytycznym momencie zdarzenia. 

Według licznych relacji osób obecnych na miejscu, policyjni wodniacy dotarli do poszkodowanej w momencie, gdy była ona już bezpieczna na lądzie dzięki odwadze cywilnych bohaterów. Świadkowie zgodnie podkreślają, że to właśnie prywatne osoby, ryzykując własne zdrowie, dokonały fizycznego wyciągnięcia kobiety z koryta rzeki, zanim profesjonalne łodzie ratunkowe zdążyły dopłynąć w rejon Bulwaru Poleskiego.

Stan zdrowia poszkodowanej i finał akcji ratunkowej

Po wyciągnięciu kobiety na brzeg, na miejscu natychmiast pojawili się ratownicy z Zespołu Ratownictwa Medycznego (ZRM). 30-latka, będąca w stanie silnego wychłodzenia i szoku, otrzymała niezbędną pomoc przedmedyczną bezpośrednio na bulwarach. 

Po ustabilizowaniu jej parametrów życiowych podjęto decyzję o transporcie do jednego z krakowskich szpitali w celu przeprowadzenia dalszej diagnostyki i hospitalizacji. Lekarze monitorują jej stan, jednak wszystko wskazuje na to, że dzięki natychmiastowej interwencji postronnych osób, jej życiu nie zagraża już bezpośrednie niebezpieczeństwo.

Obywatelska postawa jako wzór do naśladowania

Wydarzenia z 6 stycznia są dobitnym przykładem na to, jak kluczowe znaczenie w łańcuchu przeżycia ma pierwsza pomoc udzielona przez świadków zdarzenia. Bohaterska postawa trzech mężczyzn, którzy postawili na aktywny wypoczynek, a zakończyli dzień ratując ludzkie życie, odbiła się szerokim echem wśród krakowian. 

Eksperci z zakresu ratownictwa wodnego przypominają, że w przypadku wpadnięcia do wody o temperaturze bliskiej zeru, każda sekunda ma znaczenie, a hipotermia postępuje błyskawicznie. Odwaga biegaczy z Bulwaru Poleskiego stała się symbolem bezinteresownej pomocy, która weryfikuje naszą gotowość do działania w sytuacjach ekstremalnych.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama