Środowy poranek przyniósł odpowiedzi na pytania, które od wtorkowego wieczora stawiali sobie mieszkańcy osiedli sąsiadujących z Łąkami Nowohuckimi. Choć początkowo służby mówiły jedynie o „zdarzeniu kryminalnym”, dzisiejsze komunikaty nie pozostawiają złudzeń.
Ofiara i napastnik mieli po 34 lata
Jak poinformowała kpt. Anna Zbroja z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, ofiarą jest 34-letnia kobieta. Jej ciało odnaleziono w mieszkaniu po tym, jak strażacy pomogli policji w siłowym wejściu do lokalu. Na ciele kobiety widoczne były liczne obrażenia, które jednoznacznie wskazywały na udział osób trzecich.
W związku ze sprawą zatrzymano 34-letniego mężczyznę. Policja na ten moment nie zdradza, co łączyło te dwie osoby, jednak fakt, że do tragedii doszło wewnątrz mieszkania, sugeruje, iż mogli się znać.
Zabezpieczono narzędzie zbrodni
Śledczy, pracujący pod nadzorem prokuratora przez całą noc, zabezpieczyli materiał dowodowy, w tym przedmiot, którym prawdopodobnie zadano śmiertelne ciosy.
– Zabezpieczyliśmy narzędzie, którym te obrażenia mogły zostać zadane. Sekcja zwłok pomoże ustalić dokładną przyczynę zgonu kobiety – informuje kpt. Anna Zbroja.
Służby dla dobra śledztwa nie ujawniają jeszcze, czy było to narzędzie ostre, czy tępe, ani w jakich okolicznościach napastnik wszedł w jego posiadanie.
Co wiemy o przebiegu interwencji?
Dramat rozegrał się we wtorek, 13 stycznia, przed godziną 20:00. To właśnie wtedy do dyżurnego straży pożarnej wpłynęła prośba o wsparcie policji.
19:40 – Strażacy otrzymują zgłoszenie o konieczności wyważenia drzwi.
20:00 – Służby wchodzą do lokalu przy ul. Padniewskiego.
Późny wieczór – Na miejscu pojawiają się technicy kryminalistyki oraz prokurator. Teren zostaje odgrodzony.
Co dalej z zatrzymanym?
34-latek przebywa obecnie w policyjnym areszcie. Jeszcze dziś ma zostać doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszy zarzuty. Prokuratorzy będą wyjaśniać motywy działania mężczyzny oraz dokładny stopień jego zaangażowania w śmierć kobiety. Jeśli zarzut zabójstwa zostanie sformułowany wprost, mężczyźnie może grozić nawet dożywotnie pozbawienie wolności.
Mieszkańcy bloku, w którym doszło do tragedii, są wstrząśnięci. Ulica Padniewskiego, choć położona blisko ruchliwych arterii Nowej Huty, uchodzi za spokojną okolicę, sprzyjającą spacerowiczom ze względu na bliskość terenów zielonych.






![Nocny pożar w Nowej Hucie. Czujka dymu zapobiegła tragedii na ul. Wyciąskiej [ZDJĘCIA] OSP Przylasek Rusiecki, pożar w nowej hucie, Nowa Huta, Kraków, ulica wyciąska w Krakowie, nocny pożar w nowej hucie](https://static2.mjakmalopolska.pl/data/articles/sm-4x3-nocny-pozar-w-nowej-hucie-czujka-dymu-zapobiegla-tragedii-na-ul-wyciaskiej-zdjecia-1773200453.png)

Napisz komentarz
Komentarze