Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama

Dramat w Małopolsce: Tragiczny koniec podróży 42-latka w miejscowości Nidek

Środowy poranek na drogach powiatu wadowickiego przyniósł wstrząsające doniesienia o zdarzeniu, które na kilka godzin sparaliżowało ruch w gminie Wieprz. W miejscowości Nidek, na prostym, lecz zdradliwym odcinku drogi powiatowej nr 1743, doszło do wypadku z udziałem jednego samochodu osobowego. Jak poinformował kpt. Hubert Ciepły z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie, służby ratunkowe otrzymały dramatyczne zgłoszenie o godzinie 10:21. Bilans zdarzenia okazał się tragiczny – mimo natychmiastowej i heroicznej walki ratowników o życie kierowcy, 42-letni mężczyzna zmarł na miejscu.
Nidek, powiat wadowicki, na sygnale, akcja ratunkowa, śmiertelny wypadek, na sygnale akcja, straż pożarna

Autor: Małopolska Alarmowo

Podziel się
Oceń

Desperacka walka o życie na drodze powiatowej nr 1743

Pierwsze zastępy Straży Pożarnej, które przybyły na miejsce zaledwie kilka minut po wezwaniu, zastały drastyczny widok. Samochód osobowy z ogromną siłą uderzył w przydrożne drzewo, a skala zniszczeń pojazdu od razu sugerowała, że osoba znajdująca się wewnątrz odniosła bardzo poważne obrażenia. Strażacy po dotarciu do poszkodowanego stwierdzili nagłe zatrzymanie krążenia. Zgodnie z procedurami ratowniczymi, niezwłocznie przystąpiono do resuscytacji krążeniowo-oddechowej, wykorzystując specjalistyczny sprzęt medyczny będący na wyposażeniu jednostek ochrony przeciwpożarowej.

Wkrótce potem działania przejął Zespół Ratownictwa Medycznego. Walka o przywrócenie funkcji życiowych 42-latka trwała kilkadziesiąt minut. Niestety, mimo ogromnego wysiłku lekarzy i ratowników, obrażenia wewnętrzne powstałe w wyniku uderzenia okazały się zbyt rozległe. Lekarz obecny na miejscu był zmuszony stwierdzić zgon mężczyzny. Potwierdzono, że kierowca podróżował sam i w zdarzeniu nie ucierpiały żadne inne osoby ani pojazdy.

Mobilizacja służb i kilkugodzinny paraliż komunikacyjny

W akcji ratunkowej oraz zabezpieczaniu miejsca tragedii brały udział cztery zastępy Straży Pożarnej, w tym jednostki zawodowe z JRG Andrychów oraz okoliczne Ochotnicze Straże Pożarne. Działania strażaków polegały nie tylko na próbach ratowania życia kierowcy, ale również na zabezpieczeniu uszkodzonego wraku przed ewentualnym pożarem, neutralizacji wycieków płynów eksploatacyjnych oraz wsparciu Policji w kierowaniu ruchem. 

Droga powiatowa łącząca Nidek z sąsiednimi miejscowościami została całkowicie zablokowana, co wymusiło na kierowcach korzystanie z wąskich dróg lokalnych i objazdów przez Wieprz oraz Andrychów.

Śledztwo pod nadzorem prokuratury: co wydarzyło się w Nidku?

Obecnie miejsce zdarzenia jest przedmiotem szczegółowych oględzin prowadzonych przez grupę dochodzeniowo-śledczą z Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach. Czynności realizowane są pod ścisłym nadzorem prokuratora, co jest standardową procedurą w przypadku zdarzeń ze skutkiem śmiertelnym. Śledczy zabezpieczyli ślady na nawierzchni oraz wrak pojazdu, który zostanie poddany badaniom technicznym. Policja bierze pod uwagę różne scenariusze, w tym nagłe zasłabnięcie kierowcy, usterkę techniczną pojazdu lub niedostosowanie prędkości do panujących warunków atmosferycznych – warto zauważyć, że poranne przymrozki w Małopolsce Zachodniej mogły lokalnie spowodować oblodzenie nawierzchni dróg niższych kategorii.

Tragedia w Nidku to kolejny czarny punkt na mapie wypadków drogowych w regionie w 2026 roku. Służby apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza na odcinkach dróg obsadzonych starodrzewem, gdzie margines błędu w przypadku utraty panowania nad kierownicą jest minimalny.


Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama