Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama

Skandaliczny finał śledztwa po tragedii w Rabce-Zdroju. Śmierć trzech osób i brak winnych

Po kilkunastu miesiącach intensywnego dochodzenia, Prokuratura Rejonowa w Nowym Targu podjęła szokującą dla opinii publicznej decyzję o umorzeniu śledztwa w sprawie tragicznego wypadku, do którego doszło 1 kwietnia 2024 roku w Parku Miejskim w Rabce-Zdroju. W wyniku powalenia się potężnego drzewa śmierć na miejscu poniosły trzy osoby, w tym żona i syn Kazimierza Wojtasa. Mimo zgromadzonego materiału dowodowego i licznych ekspertyz, śledczy uznali, że nikt nie ponosi odpowiedzialności karnej za to zdarzenie, a bezpośrednią przyczyną tragedii był ekstremalny podmuch wiatru, klasyfikowany jako siła wyższa.
Rabka-Zdrój, tragedia w rabczańskim parku zdrojowym, Podhale, prokuratura, prokurator, skandaliczna decyzja prokuratury

Autor: Jakub Kurek

Podziel się
Oceń

Szokujące uzasadnienie prokuratury i argument o „namiarze obowiązków”

Największe kontrowersje wzbudza oficjalne uzasadnienie decyzji o umorzeniu, w którym prokuratura odniosła się do pracy urzędników odpowiedzialnych za utrzymanie zieleni miejskiej. W dokumencie, do którego dotarły media, wskazano, że pracownice magistratu zajmujące się parkiem posiadały szereg innych zadań służbowych, które fizycznie uniemożliwiały im dokonanie szczegółowego przeglądu każdego drzewa z osobna. 

Argumentacja ta sugeruje, że niedopełnienie nadzoru nad stanem fitosanitarnym drzewostanu było usprawiedliwione obciążeniem biurokratycznym, co wywołało falę krytyki wśród ekspertów od bezpieczeństwa przestrzeni publicznej.

Przeciętność firmy pielęgnacyjnej a standardy bezpieczeństwa

W toku śledztwa analizowano również rolę zewnętrznego podmiotu, któremu miasto zleciło opiekę nad drzewostanem. Prokuratura w swojej ocenie stwierdziła, że o zieleń dbała profesjonalna firma, jednak jakość świadczonych przez nią usług określono mianem „przeciętnej”. Mimo stwierdzenia tych niedociągnięć, prokuratorzy uznali, że nie można wykazać bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego między tą przeciętnością a samym momentem upadku drzewa. 

Takie postawienie sprawy pozostawia rodziny ofiar w poczuciu głębokiej niesprawiedliwości, sugerując, że systemowy brak nadzoru nie jest wystarczającą przesłanką do ukarania odpowiedzialnych osób.

Dramat rodzin ofiar i zapowiedź walki o sprawiedliwość

Dla bliskich ofiar, a szczególnie dla Kazimierza Wojtasa, który w rozmowie z redakcją TVP3 Kraków nie krył bólu i rozgoryczenia, decyzja prokuratury jest nieakceptowalna. Mężczyzna podkreśla, że czytanie o tym, iż urzędnicy nie mieli czasu sprawdzić drzewa, które zabiło jego najbliższych, jest upokarzające. Pełnomocnicy rodzin ofiar już zapowiadają złożenie zażalenia na decyzję o umorzeniu śledztwa do sądu nadrzędnego. 

Podnoszą oni argument, że bezpieczeństwo użytkowników parku publicznego powinno być priorytetem, a ewentualny brak czasu pracowników czy przeciętność wykonawcy nie mogą być okolicznościami łagodzącymi w obliczu utraty trzech ludzkich istnień.

Konsekwencje dla samorządów w całej Polsce

Sprawa z Rabki-Zdroju jest uważnie śledzona przez włodarzy miast w całym kraju, gdyż wyznacza ona niebezpieczny precedens w zakresie odpowiedzialności za mienie komunalne. Jeśli orzeczenie o braku winy zostanie utrzymane, może to doprowadzić do obniżenia standardów kontroli drzewostanów w innych gminach, gdzie urzędnicy będą mogli powoływać się na nadmiar pracy biurowej jako zwolnienie z odpowiedzialności za bezpieczeństwo fizyczne mieszkańców. 

Eksperci dendrolodzy przypominają, że drzewa w przestrzeni zurbanizowanej wymagają rygorystycznych przeglądów, a nowoczesna diagnostyka pozwala na wykrycie wad wewnętrznych, które dla niewprawnego oka urzędnika mogą być niewidoczne.


Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama