Wsparcie największej partii opozycyjnej nadaje akcji referendalnej zupełnie nowy impet organizacyjny, łącząc społeczne niezadowolenie z profesjonalnym zapleczem politycznym. Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości podkreślają, że Kraków pod obecnymi rządami staje się miastem „zwijanym”, w którym zamiast strategicznych inwestycji dominuje chaos decyzyjny i PR-owe działania w mediach społecznościowych. Decyzja o przyłączeniu się do zbiórki podpisów jest wynikiem krytycznej oceny pierwszych kilkunastu miesięcy kadencji prezydenta Miszalskiego, który według działaczy PiS nie zdołał przedstawić spójnej wizji rozwoju aglomeracji.
Zarzuty opozycji: Od „licealnej” prezydentury po finansową krawędź miasta
Podczas briefingu pod Urzędem Miasta Krakowa posłanka Małgorzata Wassermann nie szczędziła gorzkich słów pod adresem włodarza miasta, określając jego dotychczasową aktywność jako „dramatycznie słabą” i niegodną powagi urzędu. Parlamentarzystka zwróciła uwagę, że prezydent Aleksander Miszalski kojarzy się opinii publicznej głównie z działaniami internetowymi na poziomie ucznia szkoły średniej, a nie z kluczowymi decyzjami infrastrukturalnymi, na które czekają mieszkańcy. Wassermann, która w poprzednich wyborach zachowała wstrzemięźliwość, dziś otwarcie przyznaje, że rzeczywistość przerosła najgorsze obawy dotyczące obecnego modelu zarządzania krakowskim magistratem.
Z kolei poseł Rafał Bochenek wskazał na szeroki kontekst społeczny inicjatywy, zauważając, że wniosek o odwołanie władz złożyły osoby o skrajnie różnych poglądach politycznych, których połączyła wspólna diagnoza o degradacji miasta. W opinii polityków PiS, Kraków traci swoją pozycję na mapie Polski przez narastające zadłużenie i brak realizacji obietnic wyborczych, co zmusza opozycję do aktywnego wsparcia komitetu referendalnego. Bochenek zadeklarował, że struktury partyjne pomogą w logistyce procesu zbierania podpisów, aby umożliwić krakowianom wypowiedzenie się na temat przyszłości ich samorządu w bezpośrednim głosowaniu.
Dramatyczny wzrost długu i najdroższe bilety w Polsce jako punkty zapalne
Jednym z najmocniejszych argumentów wysuwanych przez radnych Prawa i Sprawiedliwości jest statystyka dotycząca zadłużenia Krakowa, która według ich wyliczeń rośnie w tempie dotąd niespotykanym. Radny Michał Drewnicki przedstawił porównanie, z którego wynika, że prezydent Miszalski w zaledwie trzy lata prognozowanego okresu zadłuży miasto na kwotę 3 miliardów złotych, podczas gdy jego poprzednik, Jacek Majchrowski, na zgromadzenie długu rzędu 5,5 miliarda potrzebował aż 22 lat urzędowania. Taka dynamika generowania zobowiązań budzi ogromny niepokój o stabilność finansową gminy w nadchodzących dekadach i zdolność miasta do obsługi bieżących potrzeb.
Frustrację mieszkańców potęguje dodatkowo nowa taryfa biletowa, zgodnie z którą od marca 2026 roku bilet 60-minutowy ma kosztować 8 zł, co czyni krakowską komunikację miejską najdroższą w skali całego kraju. Działacze PiS wyliczają, że obciążenia nakładane na obywateli obejmują również rozszerzenie strefy płatnego parkowania, podwyżki podatków lokalnych oraz kontrowersyjne wprowadzenie strefy czystego transportu (SCT). Według Michała Drewnickiego, te wszystkie czynniki, w połączeniu z odebraniem milionów złotych na wsparcie niesamorządowych żłobków i przedszkoli, stały się katalizatorem, który ostatecznie przechylił szalę na korzyść zwolenników referendum.
Referendum jako ryzyko dla całej klasy politycznej w Krakowie
Decyzja radnych PiS o poparciu referendum wiąże się z rzadko spotykanym scenariuszem politycznym, w którym opozycja de facto podpisuje się pod wnioskiem o skrócenie własnej kadencji w Radzie Miasta. Pytani o obawy związane z możliwą utratą mandatów w przypadku rozpisania nowych wyborów, radni podkreślają, że interes mieszkańców i potrzeba odsunięcia od władzy „koalicji pychy i arogancji” są ważniejsze niż ich indywidualna przyszłość polityczna. Michał Drewnicki zaznaczył, że obecna większość w Radzie Miasta, złożona z radnych Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, stała się bezkrytycznym zapleczem prezydenta, co uniemożliwia skuteczną kontrolę nad jego działaniami.
W konferencji udział wzięli czołowi politycy małopolskiego PiS, w tym Łukasz Kmita, Barbara Nowak oraz radni miejscy, co świadczy o pełnej mobilizacji struktur regionalnych. Opozycja zarzuca prezydentowi Miszalskiemu agresywną retorykę wobec krytyków i nazywanie inicjatywy „referendum nienawiści”, co ich zdaniem tylko przyspieszy mobilizację mieszkańców do składania podpisów. Aby referendum mogło zostać rozpisane, komitet musi zebrać około 60 tysięcy podpisów w ciągu 60 dni, co w obecnej atmosferze społecznej wydaje się celem trudnym, ale realnym do osiągnięcia przy wsparciu tak dużego zaplecza partyjnego.


![Referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego?! Rusza zbiórka podpisów [SONDA] Kraków, Aleksander Miszalski, referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa, referendum w Krakowie](https://static2.mjakmalopolska.pl/data/articles/sm-4x3-referendum-w-sprawie-odwolania-aleksandra-miszalskiego-rusza-zbiorka-podpisow-sonda-1767037091.jpg)
![Maczety zniszczą strefę absurdu Miszalskiego? Rośnie gniew wobec SCT [SONDA] Maczety zniszczą strefę absurdu Miszalskiego? Rośnie gniew wobec SCT [SONDA]](https://static2.mjakmalopolska.pl/data/articles/sm-4x3-maczety-zniszcza-strefe-absurdu-miszalskiego-rosnie-gniew-wobec-sct-1767118552.png)


![Gorący protest w mroźnym Krakowie. 1500 osób przeciwko SCT pod siedzibą ZDMK [FOTO, FILMY] SCT, strefa czystego transportu w Krakowie, Kraków, protest mieszkańców, protest krakowian, protest w Krakowie, Kraków strefa czystego transportu](https://static2.mjakmalopolska.pl/data/articles/sm-4x3-goracy-protest-w-mroznym-krakowie-1500-osob-przeciwko-sct-pod-siedziba-zdmk-foto-filmy-1768054206.jpg)

Napisz komentarz
Komentarze