Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Samochód wpadł do zalewu w Bobrownikach Wielkich. Nocna akcja strażaków i nurków [ZDJĘCIA]

Ponad dwie godziny trwała nocna akcja służb ratunkowych w Bobrownikach Wielkich w powiecie tarnowskim, gdzie do zalewu pożwirowego stoczył się samochód osobowy. Do działań skierowano strażaków, policjantów oraz specjalistyczną grupę nurkową. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń, jednak konieczne było sprawdzenie, czy we wnętrzu zatopionego pojazdu nie znajdują się osoby.
Podziel się
Oceń

Samochód stoczył się do wody późnym wieczorem

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 3 sierpnia, po godzinie 22 w miejscowości Bobrowniki Wielkie w gminie Żabno. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o samochodzie osobowym, który wpadł do zalewu pożwirowego i całkowicie zniknął pod powierzchnią wody.

Na miejsce natychmiast skierowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Tarnowie, druhów z Ochotniczych Straży Pożarnych w Bobrownikach Wielkich i Łęgu Tarnowskim oraz patrole policji. Po dotarciu ratowników potwierdzono, że pojazd marki Kia Sportage znajdował się całkowicie pod wodą, co wymagało rozpoczęcia specjalistycznych działań.

Dwaj mężczyźni próbowali zatrzymać samochód

Ze wstępnych ustaleń wynikało, że samochód był wcześniej zaparkowany na utwardzonym poboczu w pobliżu zalewu. Z niewyjaśnionych przyczyn pojazd zaczął się staczać w kierunku zbiornika wodnego.

W chwili zdarzenia przy samochodzie znajdowało się dwóch mężczyzn, którzy wcześniej nim podróżowali. Obaj podjęli próbę zatrzymania rozpędzającego się SUV-a, jednak nie byli w stanie go powstrzymać. Widząc narastające zagrożenie, odskoczyli na bezpieczną odległość, a pojazd po chwili wpadł do wody i zatonął.

Do akcji skierowano nurków i ciężki sprzęt

Ze względu na brak pewności, czy we wnętrzu pojazdu nie znajduje się żadna osoba, na miejsce zadysponowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego z JRG nr 2 w Tarnowie oraz ciężki samochód ratownictwa technicznego.

Po przybyciu na miejsce nurek zszedł pod powierzchnię wody i zabezpieczył zatopioną Kię linami. Następnie, przy wykorzystaniu ciężkiego sprzętu ratowniczego, samochód został wyciągnięty z zalewu na brzeg. Cała operacja była wymagająca i trwała ponad dwie godziny.

Nikt nie ucierpiał, policja wyjaśnia okoliczności

Na szczęście akcja zakończyła się bez ofiar i osób poszkodowanych. Obaj mężczyźni znajdowali się poza samochodem w chwili, gdy ten staczał się do wody, dzięki czemu uniknęli tragedii.

W działaniach uczestniczyło łącznie pięć zastępów straży pożarnej, strażacy z grupy wodno-nurkowej oraz policjanci. Funkcjonariusze prowadzili dalsze czynności mające na celu ustalenie, dlaczego zaparkowany samochód zaczął się samoczynnie przemieszczać i wpadł do zalewu.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama