Dwa spojrzenia na PGP-4
Odwiert PGP-4 w Bańskiej Niżnej od dłuższego czasu jest przedstawiany jako jeden z ważnych elementów rozwoju geotermii na terenie Gminy Szaflary. Władze samorządowe wiążą z nim nadzieje na wykorzystanie naturalnego ciepła nie tylko do ogrzewania budynków, ale również do produkcji energii elektrycznej. W komunikatach dotyczących inwestycji pojawia się także kwestia rozbudowy sieci ciepłowniczej i magistrali, która w przyszłości miałaby umożliwić dostarczanie energii cieplnej mieszkańcom.
Wójt Gminy Szaflary, mówiąc o inwestycji, przedstawia ją jako projekt, którego realizacja znajduje się już bardzo zaawansowanym etapie. W swojej wypowiedzi podkreśla, że mieszkańcy będą mogli korzystać z ciepła pochodzącego z odwiertu, a równolegle prowadzone są prace związane z budową sieci ciepłowniczych i magistrali.
„To z tego odwiertu między innymi mieszkańcy będą mogli korzystać do ogrzewania swoich domów, będziemy chcieli również produkować energię elektryczną, a nie tracąc czasu budujemy sieci ciepłownicze, magistralę ciepłowniczą… Etap odbioru jest już prawie na końcówce, już niedługo będziemy mogli korzystać z ciepła ziemi” – mówi wójt.
Tak sformułowana wypowiedź może prowadzić do wniosku, że uruchomienie wykorzystania PGP-4 znajduje się już stosunkowo blisko. Szczególnie istotne są słowa o „końcówce” etapu odbioru oraz stwierdzenie, że „już niedługo” będzie można korzystać z ciepła ziemi.
Prezes Geotermii Podhalańskiej przedstawia kolejne warunki
Inny obraz sytuacji wyłania się jednak z wypowiedzi prezesa Geotermii Podhalańskiej Wojciecha Drzymały przytoczonej w wiadomości Radia Alex.
W pierwszej kolejności pojawia się informacja dotycząca nowego odwiertu PGP-7, wykonanego przez Geotermię Podhalańską na głębokości około 4 kilometrów. Jak wynika z przekazanych informacji, znajdująca się tam woda ma temperaturę około 80 stopni Celsjusza, a magistrala szaflarzańsko-nowotarska ma zostać zasilona właśnie z tego odwiertu.
Prezes Geotermii Podhalańskiej wskazuje jednocześnie, że w przypadku tej inwestycji nadal prowadzone są określone działania formalne i organizacyjne.
„W tym momencie trwają prace związane z opracowaniem dokumentacji hydrogeologicznej. Natomiast my, jako operator zdający koncesję na danym terenie, wraz z gminą Szaflary i MPEC-em prowadzimy rozmowy mające na celu wypracowanie porozumienia do eksploatacji” – mówi Wojciech Drzymała.
To jednak wypowiedź dotycząca przede wszystkim uruchomienia systemu oraz odwiertu PGP-7. Kluczowe z punktu widzenia mieszkańców jest natomiast to, co stanie się z należącym do Gminy Szaflary odwiertem PGP-4.
PGP-4 wymaga dodatkowej infrastruktury
W dalszej części wypowiedzi prezes Geotermii Podhalańskiej odnosi się bezpośrednio do odwiertu PGP-4. I właśnie ten fragment staje się szczególnie istotny w kontekście publicznych deklaracji dotyczących przyszłego wykorzystania odwiertu.
Wojciech Drzymała wskazuje, że zanim PGP-4 zostanie włączony do funkcjonującego systemu, konieczne jest wykonanie szeregu dodatkowych elementów infrastruktury.
„Trzeba mieć nowy odwiert otaczający, trzeba mieć rurociągi produkcyjne i zrzutowe. I to wszystko jest niezbędne, żeby dopiero ten odwiert Szaflarski, czyli PGP-4, mógł zostać wpięty do sieci, do całego systemu” – wyjaśnia prezes.
Jednocześnie podkreśla, że PGP-4 jest perspektywicznym kierunkiem, ale jego wykorzystanie wymaga jeszcze znacznego nakładu pracy.
„Ten odwiert PGP-4 jest bardzo przyszłościowym i perspektywicznym kierunkiem, jednak tutaj nakład pracy niezbędny do jego włączenia jest dużo, dużo większy” – zaznacza.
I właśnie w tym miejscu pojawia się zasadnicza różnica w sposobie przedstawiania sytuacji.
„Już niedługo” kontra „jeszcze trzeba zrobić”
Nie chodzi przy tym o podważanie samego potencjału odwiertu PGP-4. Z przytoczonych wypowiedzi wynika wręcz, że może on w przyszłości odegrać ważną rolę w systemie geotermalnym. Pytanie dotyczy przede wszystkim terminu oraz zakresu prac, które muszą zostać wykonane, zanim energia z tego konkretnego odwiertu rzeczywiście trafi do systemu i będzie mogła być wykorzystywana przez mieszkańców.
Z jednej strony mieszkańcy słyszą zapewnienie, że etap odbioru jest już niemal zakończony i „już niedługo” będzie można korzystać z ciepła ziemi. Z drugiej strony prezes operatora geotermalnego mówi o konieczności wykonania kolejnego odwiertu, budowy rurociągów produkcyjnych i zrzutowych, przygotowania odpowiedniej infrastruktury oraz wykonania prac pozwalających na włączenie PGP-4 do całego systemu.
To nie są kwestie drugorzędne. W przypadku inwestycji geotermalnych właśnie infrastruktura umożliwiająca odbiór, transport i zagospodarowanie wód geotermalnych decyduje o tym, czy potencjał konkretnego odwiertu może zostać rzeczywiście wykorzystany na skalę przemysłową i komunalną.
Pytania komitetu referendalnego nie są bezpodstawne?
W tej sytuacji trudno dziwić się temu, że temat PGP-4 stał się jednym z elementów debaty publicznej w Gminie Szaflary. Jeżeli mieszkańcy mają podejmować decyzje dotyczące przyszłości samorządu, mają również prawo oczekiwać jasnych informacji dotyczących największych inwestycji, ich kosztów, harmonogramów oraz rzeczywistego stopnia zaawansowania.
Komitet referendalny może więc wskazywać na rozbieżność pomiędzy bardzo optymistycznym przekazem dotyczącym bliskiego wykorzystania odwiertu a informacjami o pracach, które – zgodnie z wypowiedzią prezesa Geotermii Podhalańskiej – nadal pozostają do wykonania.
Nie oznacza to automatycznie, że którakolwiek ze stron przedstawia nieprawdę. Możliwe jest przecież, że obie wypowiedzi dotyczą różnych etapów tego samego, wieloetapowego przedsięwzięcia. Czym innym jest zakończenie określonego etapu inwestycji, a czym innym pełne uruchomienie odwiertu i jego techniczne włączenie do systemu ciepłowniczego.
Problemem pozostaje jednak sposób komunikowania tych informacji mieszkańcom. Jeżeli słyszą oni, że „już niedługo” będą mogli korzystać z ciepła z ziemi, naturalne jest pytanie: co dokładnie oznacza „już niedługo” i jakie warunki muszą zostać jeszcze spełnione?
Mieszkańcy mają prawo znać konkrety
W przypadku inwestycji publicznych nie wystarczą same ogólne deklaracje o przyszłych korzyściach. Mieszkańcy powinni wiedzieć, na jakim etapie znajduje się przedsięwzięcie, jakie prace zostały już wykonane, jakie pozostają do realizacji, ile będą kosztowały oraz kiedy realnie można spodziewać się rozpoczęcia dostarczania ciepła.
Szczególnie ważne jest rozróżnienie pomiędzy potencjałem inwestycji a jej faktycznym wykorzystaniem. To, że odwiert jest perspektywiczny, nie oznacza jeszcze, że mieszkańcy mogą korzystać z jego zasobów. Aby tak się stało, potrzebne są odpowiednie decyzje, dokumentacja, infrastruktura oraz rozwiązania techniczne i organizacyjne pozwalające na bezpieczną eksploatację.
W przypadku PGP-4 właśnie ten etap wydaje się być obecnie kluczowy.
Kto ma rację? Warto wysłuchać obu stron
Spór wokół odwiertu PGP-4 powinien przede wszystkim prowadzić do uzyskania konkretnych odpowiedzi. Nie chodzi wyłącznie o polityczne emocje czy ocenę władz Gminy Szaflary. Chodzi o inwestycję, która może mieć znaczenie dla mieszkańców przez wiele kolejnych lat.
Czy PGP-4 rzeczywiście będzie w najbliższym czasie źródłem ciepła dla mieszkańców? Jakie dokładnie prace trzeba jeszcze wykonać? Kiedy mogą się one rozpocząć i zakończyć? Ile będą kosztować? Czy konieczny jest kolejny odwiert? Kiedy powstaną rurociągi produkcyjne i zrzutowe? Kiedy PGP-4 będzie mógł zostać fizycznie wpięty do sieci?
To są pytania, na które mieszkańcy powinni otrzymać konkretne, jednoznaczne i możliwe do zweryfikowania odpowiedzi.
Z jednej strony mamy więc zapowiedzi dotyczące bliskiego wykorzystania ciepła ziemi, z drugiej – wypowiedź operatora wskazującą na szereg prac, które trzeba jeszcze wykonać. Czy komitet referendalny w Szaflarach ma rację, zwracając uwagę na tę różnicę? Ostateczną ocenę warto pozostawić mieszkańcom.
Posłuchajcie sami całej wypowiedzi Radia Alex i oceńcie, jak przedstawiane są poszczególne etapy inwestycji.

Napisz komentarz
Komentarze