Opozycjoniści wójta gminy Szaflary, będący m.in. inicjatorami referendum, jako największe zarzuty wobec włodarza wskazują niezadowolenie mieszkańców z opóźnień, skali i zasięgu podłączeń do sieci ciepłowniczej, a także wysokie zadłużenie gminy, sięgające około 31 mln zł. Wójt jest również krytykowany za sposób prowadzenia wszelkich inwestycji oraz brak dialogu z radnymi i mieszkańcami.
Włodarz odpiera jakiekolwiek zarzuty, podkreślając, że gmina realizuje kluczowe projekty o wartości przekraczającej 300 mln zł, a wszelkie utrudnienia są ceną za szybki rozwój i efektywne wykorzystanie wysokich dotacji. W swoim oświadczeniu określa referendum jako „decyzję o tym, czy gmina ma kontynuować obecny kierunek, realizować rozpoczęte projekty i wykorzystywać pozyskane już środki”.
Referendum zaplanowano na niedzielę, 4 października. Aby było ono wiążące, głos musi oddać co najmniej 2159 osób, co stanowi 3/5 liczby wyborców biorących udział w wyborach wójta w 2024 roku.

Napisz komentarz
Komentarze