Współczesne Halloween wywodzi się ze starożytnego celtyckiego święta Samhain. Wyznaczało ono koniec zbiorów i nadejście mrocznej zimy – czasu, w którym według wierzeń granica między światem żywych a umarłych ulegała zatarciu. Aby odstraszyć złośliwe duchy, nakładano maski ze skór i palono wielkie ogniska. Z czasem dawne rytuały połączyły się z chrześcijańskim Dniem Wszystkich Świętych (All Hallows' Eve), a w XIX wieku wraz z irlandzkimi emigrantami trafiły do Ameryki Północnej, gdzie zyskały swój znany dziś, rozrywkowy charakter.
Dziś absolutnym symbolem tego dnia pozostaje wydrążona dynia z zapaloną świecą w środku, czyli Jack-o'-lantern. Legenda o chciwym Jacku, skazanym na błąkanine z lampionem z rzepy, w Ameryce zyskała nowe życie dzięki większej i łatwiejszej w obróbce dyni. Do tego dochodzi tradycja „cukierek albo psikus” oraz spektakularne przebrania, które już dawno wykroczyły poza klasyczne wampiry i czarownice, stając się przeglądem najpopularniejszych motywów filmowych, serialowych i z gier.
W Polsce Halloween zyskało popularność pod koniec lat 90. i z każdym rokiem przyciąga coraz więcej entuzjastów – od najmłodszych zbierających słodycze, po młodych dorosłych organizujących imprezy tematyczne czy maratony horrorów. Choć część osób wciąż podchodzi do niego z rezerwą, dla większości stało się po prostu kreatywnym wstępem do listopadowego weekendu i okazją do bezstresowej zabawy przed czasem refleksji i pamięci o bliskich.

Napisz komentarz
Komentarze