W sobotę, 7 listopada, na Rynku Głównym padły strzały, które pozbawiły życia 6 osób, a 16 raniły. Służby zidentyfikowały sprawcę ataku. Okazał się nim 24-letni mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego, zamieszkujący razem z rodziną. To właśnie jego bliscy stali się pierwszym celem zamachu.
Wieczorem po strzelaninie funkcjonariusze udali się do domu 24-latka w celu zabezpieczenia materiału dowodowego. Mężczyzna mieszkał w bloku, dlatego na czas czynności policyjnych ewakuowano mieszkańców sąsiednich lokali. Przeszukanie zakończyło się makabrycznym odkryciem.
Zwłoki w mieszkaniu
W mieszkaniu zatrzymanego znaleziono trzy ciała. Prawdopodobnie byli to członkowie jego rodziny, czyli rodzice oraz siostra. Ustalone fakty wskazują na sytuację, że mężczyzna najpierw zamordował bliskich, a potem ruszył kontynuować swoje działania w centrum Krakowa.
Czy działał ze współuczestnikiem?
Policja sprostowała komentarze dotyczące ewentualnej osoby towarzyszącej sprawcy. Zgodnie z doniesieniami funkcjonariuszy, w zdarzeniu brał udział wyłącznie sam 24-latek.
Co sprawca ma wspólnego z Wojskiem Polskim?
Nieprawdziwe okazały się również szerzące się w sieci informacje o przynależności 24-latka do struktur wojskowych. Choć posiadał pozwolenie na broń palną, nie należał do Wojska Polskiego.
Żałoba narodowa
W związku z tragicznym zdarzeniem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wprowadzono żałobę. Poinformował o tym Rafał Leśkiewicz, powołując się na rozporządzenie Prezydenta RP. We wpisie w serwisie X ogłosił, że potrwa ona od 8 do 9 listopada.
Oznacza to, że flagi państwowe zostaną opuszczone do połowy masztów, stacje radiowe i telewizyjne zmodyfikują swoje programy, a portale internetowe zmienią kolorystykę stron. Choć w czasie żałoby nie ma formalnego zakazu organizowania koncertów czy głośnych imprez, w tym okresie lepiej powstrzymać się od wydarzeń tego typu – zaleca ministra kultury Marta Cienkowska.

Napisz komentarz
Komentarze