Ciała dziewczynek odkryto w pogorzelisku na terenie posesji, gdzie mieszkały wraz z matką. Ojciec dzieci przebywa za granicą.
Według ustaleń śledczych, Monika B. zabiła swoje córki w nocy z czwartku na piątek, około godziny 22:00 w domu. Następnie, chcąc ukryć ślady zbrodni, rozpaliła ognisko za posesją i umieściła w nim zwłoki dzieci.
O tragedii policjantów zaalarmowała w piątek rano babcia dziewczynek, zaniepokojona niepokojącym SMS-em od córki. 40-latka, po wstępnym badaniu lekarskim, została hospitalizowana w Tarnowie.
Trzymiesięczny areszt dla matki-morderczyni
W sobotę sąd, w obecności obrońcy i prokuratura, zastosował wobec Moniki B. areszt tymczasowy na okres trzech miesięcy. Kobieta usłyszała zarzuty zabójstwa dwóch swoich córek.
Sprawa jest w toku. Motywy zbrodni oraz dokładne okoliczności śmierci dzieci są badane przez śledczych.
Ta tragiczna historia ponownie porusza temat przemocy w rodzinie. Niestety, nie są to odosobnione przypadki. Jeśli ty lub ktoś, kogo znasz, padł ofiarą przemocy, nie wahaj się szukać pomocy. Możesz zadzwonić na Ogólnopolski Telefon dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" pod numer 800 120 002 lub skorzystać z pomocy online na stronie https://www.niebieskalinia.pl/.






![Nocny pożar w Nowej Hucie. Czujka dymu zapobiegła tragedii na ul. Wyciąskiej [ZDJĘCIA] OSP Przylasek Rusiecki, pożar w nowej hucie, Nowa Huta, Kraków, ulica wyciąska w Krakowie, nocny pożar w nowej hucie](https://static2.mjakmalopolska.pl/data/articles/sm-4x3-nocny-pozar-w-nowej-hucie-czujka-dymu-zapobiegla-tragedii-na-ul-wyciaskiej-zdjecia-1773200453.png)

Napisz komentarz
Komentarze