Wypadek w rejonie Perci Borowskiego
Do zdarzenia doszło w środę 27 sierpnia o godzinie 14:20. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku turystki, która wędrowała w rejonie Perci Borkowskiego. Ten malowniczy, choć wymagający szlak, prowadzi stromym terenem, który w połączeniu z chwilą nieuwagi może prowadzić do poważnych konsekwencji. Kobieta, z nieznanych jeszcze przyczyn, spadła z wysokości kilkunastu metrów, doznając licznych obrażeń.
Upadek był bardzo groźny. Turystka doznała poważnego urazu głowy, co zawsze jest alarmującym sygnałem dla ratowników. Oprócz tego stwierdzono uraz kończyny górnej oraz liczne stłuczenia. Szybkie wezwanie pomocy przez świadków lub samą poszkodowaną pozwoliło na natychmiastową reakcję.
Połączone siły ratowników
Na miejsce zdarzenia natychmiast wyruszyły dwa zespoły ratowników z Centrali w Rabce. Skala obrażeń i trudny teren, w którym doszło do wypadku, wymagały zastosowania zaawansowanych technik linowych. Ratownicy musieli sprawnie i ostrożnie przetransportować poszkodowaną w bezpieczne miejsce, a następnie ewakuować ją do samochodu ratunkowego.
Kluczowym momentem akcji było przekazanie rannej załodze śmigłowca TOPR. Ratownicy z Rabki przetransportowali kobietę na szczyt, gdzie czekał już śmigłowiec. Dzięki temu poszkodowaną można było błyskawicznie przetransportować do szpitala. To pokazuje, jak ważne jest skoordynowane działanie służb ratunkowych, zwłaszcza w trudno dostępnym terenie.
Podziękowania dla TOPR
W komunikacie prasowym po akcji ratunkowej, ratownicy z Rabki-Zdrój wyrazili ogromne podziękowania dla swoich kolegów z Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jak podkreślili, mimo ogromnego ruchu turystycznego i licznych interwencji, zawsze mogą liczyć na ich wsparcie i profesjonalizm. Współpraca między GOPR a TOPR jest kluczowa dla bezpieczeństwa w polskich górach i wielokrotnie uratowała już życie i zdrowie poszkodowanych.
Napisz komentarz
Komentarze