Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama

Radosław Sikorski kpi z chorych dzieci?! Bulwersujący wpis ministra

Decyzja ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o przeznaczeniu 100 milionów dolarów (blisko 400 milionów złotych) z budżetu MSZ na pomoc wojskową dla Ukrainy wywołała lawinę krytyki. Jednak to nie sama kwota, a skandaliczny wpis szefa polskiej dyplomacji, w którym zlekceważył problem rodziców zbierających na leczenie dzieci, stał się przyczyną ogólnopolskiej burzy politycznej. Komentarz Sikorskiego wywołał natychmiastową reakcję opozycji, która uznała go za kwintesencję lekceważącego podejścia Koalicji Obywatelskiej do problemów zdrowotnych Polaków.
Radosław Sikorski, minister MSZ, skandaliczny wpis, polityka, Warszawa, rząd

Autor: Platforma X

Podziel się
Oceń

100 milionów dolarów na Ukrainę: Decyzja, która wywoła kontrowersje

Minister Radosław Sikorski, podczas wizyty w Brukseli, ogłosił zamiar przekazania 100 milionów dolarów z budżetu Ministerstwa Spraw Zagranicznych na pomoc wojskową dla Ukrainy w ramach programu PURL, przeznaczonego na zakup amerykańskiego uzbrojenia. Kwota ta, przeliczona na polską walutę, wynosi blisko 400 milionów złotych. Choć pomoc dla Kijowa ma szerokie poparcie w polskiej polityce, wykorzystanie środków z budżetu MSZ, w obliczu rosnących potrzeb wewnętrznych, stało się przedmiotem ostrej debaty publicznej.

W odpowiedzi na liczne głosy krytyki, Sikorski postanowił bronić swojej decyzji, minimalizując znaczenie sumy. W sobotę na platformie X przywołał przykład Niemiec: „Ciekawa informacja dla tych, którzy twierdzili, że $100 mln to dużo. Przypominam, że PKB Niemiec jest około 5 razy większe od Polski” – napisał, odwołując się do decyzji Bundestagu o przekazaniu Ukrainie 11,5 miliarda euro.

Skandaliczny komentarz o rodzicach i „bonie zdrowotnym”

Kontrowersje osiągnęły apogeum, gdy na wpis Sikorskiego zareagował działacz Konfederacji Piotr Nowak, odwołując się do najbardziej wrażliwego społecznie tematu: „Powiedz to rodzicom, którzy zbierają na leczenie swoich dzieci” – skomentował Nowak, zwracając uwagę na kryzys finansowania ochrony zdrowia.

Odpowiedź szefa polskiej dyplomacji wywołała szok: „Proszę im powiedzieć że wystarczy im bon zdrowotny” – odparł Sikorski. Choć polityk prawdopodobnie zamierzał w ten sposób ironicznie uderzyć w postulaty Konfederacji dotyczące bonu zdrowotnego, jego komentarz został natychmiast odebrany jako skrajne lekceważenie i brak empatii wobec rodziców, których dzieci potrzebują drogich i często nierefundowanych terapii.

Opozycja nie pozostawiła suchej nitki: „Polityka KO na jednym obrazku”

Wpis ministra spotkał się z natychmiastową i ostrą reakcją polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy uznali go za dowód na to, że rządząca Koalicja Obywatelska ignoruje fundamentalne problemy zdrowotne Polaków.

Piotr Müller z PiS, komentując wpis Sikorskiego, stwierdził, że jest to „Polityka KO na jednym obrazku. Teraz rozumiecie dlaczego oni w ogóle nie przejmują się bankructwem NFZ”. Była premier Beata Szydło również nie kryła oburzenia, pisząc krótko: „Sikorski. Brak słów na tego człowieka”.

Z kolei Piotr Nowak, do którego pierwotnie zwrócił się Sikorski, podsumował sytuację, krytykując rząd za brak konkretnych rozwiązań: „Panie Ministrze, ja nie boję się stanąć naprzeciw tych ludzi. My mamy dla Nich propozycje, rozwiązania. A Wy? Kolejna kadencja, kolejne obietnice, znów totalne zero. Czym różnicie się od PiSu? Oprócz nazwisk przy korycie? Ludzie dalej cierpią”.

Skandaliczny komentarz Sikorskiego stał się symbolem dyskusji o priorytetach budżetowych państwa i stosunku władzy do obywateli w obliczu trwającego kryzysu w służbie zdrowia, grożąc poważnym kryzysem wizerunkowym dla rządzącej koalicji.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama