Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama

Tragiczny początek roku w Porębie Radlnej. Śmierć 31-latka, kierowca Audi pijany [ZDJĘCIA]

Tegoroczna noc sylwestrowa zakończyła się niewyobrażalną tragedią w miejscowości Poręba Radlna pod Tarnowem. W wyniku brutalnego zderzenia dwóch samochodów osobowych na drodze wojewódzkiej nr 977 życie stracił 31-letni mężczyzna. Sprawca zdarzenia, 22-letni kierowca audi, zasiadł za kierownicą nie tylko pod wpływem alkoholu, ale również bez wymaganych uprawnień do prowadzenia pojazdów. Dramatyczny wypadek na kilka godzin sparaliżował ruch między Tarnowem a Tuchowem, stając się bolesnym przypomnieniem o skutkach skrajnej nieodpowiedzialności na drodze.
Powiat tarnowski, Tarnów, Tuchów, Poręba Radlna, śmiertelny wypadek, noworoczna tragedia, kierowca Audi spowodował wypadek

Autor: Tarnowska.Tv

Podziel się
Oceń

Dramatyczny przebieg zdarzenia na drodze wojewódzkiej 977

Do zdarzenia doszło we czwartek, 1 stycznia, około godziny 1:30 nad ranem, w bezpośrednim sąsiedztwie remizy Ochotniczej Straży Pożarnej oraz lokalnej szkoły w Porębie Radlnej. Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy pracujących na miejscu, 22-letni kierujący samochodem marki audi, poruszając się w kierunku Tarnowa, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem. 

Samochód wpadł w poślizg, a następnie zjechał na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do potężnego zderzenia czołowego z jadącą prawidłowo toyotą. Siła uderzenia była tak wielka, że toyota została zepchnięta z jezdni, stoczyła się z nasypu i zatrzymała na pobliskim terenie zielonym. W pojeździe tym podróżowało starsze małżeństwo, które w jednej chwili stało się ofiarami błędu innego kierowcy.

Walka o życie i skomplikowana akcja ratunkowa

Na miejsce wypadku natychmiast zadysponowano liczne służby ratunkowe, w tym zastępy straży pożarnej, Zespoły Ratownictwa Medycznego oraz patrole policji. Sytuacja zastana przez ratowników była niezwykle ciężka – jeden z poszkodowanych był uwięziony w zmiażdżonym wraku pojazdu. Strażacy musieli wykorzystać specjalistyczny sprzęt ratownictwa technicznego, w tym hydrauliczne narzędzia tnące i rozpierające, aby ewakuować ranną osobę. 

Jeszcze przed przybyciem służb, bohaterską próbę ratowania życia pasażera audi podjęli świadkowie zdarzenia, którzy natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Mimo ich determinacji oraz kontynuowania akcji reanimacyjnej przez ratowników medycznych, funkcji życiowych 31-letniego mężczyzny nie udało się przywrócić. Pasażer audi, prywatnie brat sprawcy wypadku, poniósł śmierć na miejscu.

Pijany kierowca bez uprawnień pod nadzorem policji

Kierujący audi 22-latek został przetransportowany do szpitala z urazem głowy, gdzie przebywa pod ścisłym nadzorem policji. Podinsp. Zofia Kukla, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie, przekazała szokujące informacje dotyczące sprawcy. Wstępne badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna znajdował się po użyciu alkoholu. 

Co więcej, w policyjnych systemach widniała informacja, że młody kierowca w ogóle nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. W przeciwieństwie do sprawcy, kierująca toyotą kobieta była całkowicie trzeźwa. Małżeństwo podróżujące toyotą również trafiło do szpitala na szczegółowe badania diagnostyczne, jednak to pasażer audi stał się jedyną śmiertelną ofiarą tej tragicznej nocy.

Surowe konsekwencje i wielogodzinny paraliż komunikacyjny

Na miejscu tragedii przez wiele godzin pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza tarnowskiej policji pod nadzorem prokuratora. Zabezpieczono ślady, wykonano dokumentację fotograficzną oraz pomiary, które mają posłużyć do precyzyjnego odtworzenia przebiegu katastrofy. Na czas prowadzonych działań droga wojewódzka nr 977 była całkowicie zablokowana w obu kierunkach, co zmusiło kierowców podróżujących między Tarnowem a Tuchowem do korzystania z objazdów. 

22-letniemu sprawcy grożą teraz najsurowsze przewidziane prawem kary. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie po użyciu alkoholu oraz prowadzenie pojazdu bez uprawnień, mężczyzna może spędzić w zakładzie karnym wiele lat. Postępowanie w tej sprawie jest w toku i ma na celu sprawiedliwe rozliczenie sprawcy za doprowadzenie do rodzinnej tragedii w pierwszych godzinach nowego roku.


Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama