Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama

Gorąca sobota w Krakowie: Dziki Trener obnaża absurdy SCT, a pod ZDMK rusza wielki protest

Strefa Czystego Transportu (SCT), która weszła w życie 1 stycznia 2026 roku, stała się zarzewiem bezprecedensowego konfliktu społecznego w stolicy Małopolski. Po fali internetowego wrzenia, niszczeniu znaków drogowych i tysiącach krytycznych komentarzy, przeciwnicy nowych regulacji przechodzą do ofensywy w świecie rzeczywistym. Już w najbliższą sobotę, 10 stycznia, o godzinie 10:00 przed siedzibą Zarządu Dróg Miasta Krakowa przy ul. Centralnej 53 odbędzie się Ogólnopolski Protest Przeciwko „Strefie Czystego Transportu”. Głos w sprawie zabrał również Michał Bodzioch, znany szerzej jako Dziki Trener, który w popularnym materiale wideo punktuje techniczne i logiczne błędy krakowskiego systemu.
Kraków, SCT, protest, strefa czystego transportu, strefa wykluczenia, absurdy SCT, Dziki Trener

Autor: Dziki Trener/Blade Runners SCT Kraków

Podziel się
Oceń

Dziki Trener o „ekologicznej fikcji” i pułapce parkingów Park & Ride

Głos Michała Bodziocha, czyli Dzikiego Trenera, nadał protestowi nową dynamikę i ogromne zasięgi. Influencer w swoim materiale wideo skupił się na jednym z najbardziej uderzających absurdów krakowskiej strefy – lokalizacji parkingów typu Park & Ride (P+R). Bodzioch słusznie zauważa, że idea tych miejsc polega na pozostawieniu samochodu na obrzeżach i przesiadce do komunikacji miejskiej, jednak w Krakowie większość tych obiektów znalazła się wewnątrz granic SCT. 

W praktyce oznacza to, że kierowca starszego samochodu, który chce postąpić ekologicznie i nie wjeżdżać do ścisłego centrum, musi najpierw uiścić opłatę za sam wjazd do strefy, by móc zaparkować. Dziki Trener nazywa to jawną dyskryminacją i „podatkiem od spalin”, który przestaje obowiązywać, gdy tylko kierowca zapłaci, co podważa ideologiczne fundamenty walki o czyste powietrze.

Sobotnia pikieta pod ZDMK: „Albo My, albo Oni”

Organizatorzy sobotniego protestu, zmobilizowani na Facebooku, spodziewają się przyjazdu osób z całego kraju. Deklarację udziału złożyło już ponad 1,5 tysiąca uczestników, a pikieta ma potrwać dwie godziny (10:00–12:00). Hasła manifestacji są radykalne i bezkompromisowe – przeciwnicy SCT mówią o „dyktacie ideologii”, która uderza w prawo własności i wolność przemieszczania się. 

Protestujący podkreślają, że regulacje w obecnym kształcie najmocniej dotykają seniorów, rodziny wielodzietne oraz osoby o niższych dochodach, dla których wymiana pojazdu na nowszy jest finansowo niemożliwa. Manifestanci mają zamiar upomnieć się o głosy samorządów osiemnastu dzielnic Krakowa oraz trzynastu gmin Małopolski, których negatywne opinie w procesie konsultacji zostały przez radnych zlekceważone.

Prawne starcie na drodze: Straż Miejska kontra Blade Runners

Atmosferę dodatkowo podgrzała oficjalna komunikacja krakowskiej Straży Miejskiej z 5 stycznia. Funkcjonariusze przypomnieli, że na podstawie Ustawy o elektromobilności oraz Prawa o ruchu drogowym mają pełne uprawnienia do kontrolowania pojazdów poruszających się po SCT. Za brak uprawnień do wjazdu grozi mandat w wysokości do 500 złotych. Na tę deklarację natychmiast zareagował profil „Blade Runners SCT Kraków”, skupiający osoby aktywnie sprzeciwiające się strefie. 

Aktywiści kwestionują metodologię kontroli, pytając retorycznie, czy strażnicy posiadają nadludzkie umiejętności sprawdzania normy emisji auta w czasie jazdy. Podnoszony jest argument, że bez uprzedniego zatrzymania pojazdu, służby nie są w stanie stwierdzić naruszenia, a samo masowe zatrzymywanie aut bez wyraźnego powodu może stać na granicy bezprawia.

Techniczne wytyczne SCT: Kto realnie traci uprawnienia?

Warto przypomnieć twarde fakty dotyczące obecnych restrykcji, które obowiązują od 1 stycznia 2026 roku. Do strefy obejmującej większość obszaru miasta bez dodatkowych opłat mogą wjeżdżać jedynie pojazdy benzynowe spełniające normę Euro 4 (rocznik 2005 i nowsze) oraz diesle spełniające normę Euro 6 (rocznik 2014 i nowsze). 

Dla osób spoza Krakowa, których auta nie spełniają tych wymogów, wprowadzono system płatnego wjazdu. W 2026 roku stawka wynosi 2,50 zł za godzinę lub 5 zł za opłatę dzienną (ważną do końca dnia). Istnieje także możliwość wykupu miesięcznego abonamentu w kwocie 100 zł. Urzędnicy informują, że opłaty te będą drastycznie rosnąć w kolejnych latach (do 500 zł miesięcznie w 2028 r.), aż do całkowitego zakazu wjazdu starszych jednostek.

Sytuacja kryzysowa i reakcja służb drogowych

Zarząd Dróg Miasta Krakowa zgłosił już policji liczne przypadki wandalizmu – od początku roku z krakowskich ulic zniknęło lub zostało zniszczonych około 20 znaków D-54 oznaczających granice strefy. Służby zapowiadają wyciąganie surowych konsekwencji wobec sprawców, jednak opór społeczny wydaje się nie słabnąć. 

Sobotni protest pod siedzibą ZDMK przy ul. Centralnej będzie nie tylko testem cierpliwości dla krakowskich urzędników, ale przede wszystkim demonstracją siły środowisk, które zapowiadają, że „nie odpuszczą sprawy”, dopóki dyskryminujące ich zdaniem przepisy nie zostaną uchylone lub znacząco zliberalizowane.

Więcej o autorze / autorach:

Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama