Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
NEWSY :
Reklama
Reklama
Reklama

Cracovia sprząta w gabinetach. Czy podniesie się też na boisku?

Cracovia jest w kryzysie. Problemy organizacyjne przekładają się także na wyniki sportowe. W klubie wrze, a kibice coraz bardziej domagają się zmian.
Cracovia sprząta w gabinetach. Czy podniesie się też na boisku?
Czy piłkarze Cracovii przełamią kryzys?

Autor: Fot Rafał Kotaba / aj247studios

Podziel się
Oceń

W 2026 roku, Cracovia wygrała tylko jeden mecz – ten który grała, jako pierwszy, przeciwko Bruk-Bet Termalice Nieciecza. Później Pasy zanotowały 3 remisy i ostatnio 3 porażki z rzędu. Kryzys wizerunkowy i organizacyjny odbija się też na stronie sportowej. 

Problemy zaczęły się na początku roku. Na tradycyjnym treningu noworocznym, Mateusz Dróżdż składał życzenia wszystkim zgromadzonym. Tydzień później już go nie było. 

Zastąpiła go Elżbieta Filipiak, która przejęła schedę po zmarłym mężu, najpierw wchodząc do Rady Nadzorczej, a potem przejmując zarządzanie klubem, w roli prezesa. 

Ta zmiana zatrząsła gabinetami przy Kałuży. Największe kontrowersje wywołał sposób pożegnania poprzedniego prezesa, a właściwie brak oficjalnego pożegnania. Jednak pani Filipiak, w wywiadzie dla mediów klubowych, uspokajała, że nie ma żadnych sporów, choć z jej wypowiedzi wylewała się pretensja o brak przygotowania obchodów 120-lecia klubu i brak znalezienia sponsora, bo umowa z Comarchem wygasa z końcem sezonu. 

Razem z Elżbietą Filipiak, do zarządu weszli ludzie nowego właściciela Cracovii, Roberta Platka – Murat Colak i David Amdurer. 

Te zmiany miały też wpływ na szatnię. Sam Platek, pojawił się na meczu z Piastem Gliwice, pokazując się kibicom, chcąc wywołać spokój. Misja średnio się udała, bo choć wcześniej spotkał się z drużyną i sztabem, zapewniając, że stabilność klubu jest niezagrożona, to jednak nie pali się, aby inwestować duże pieniądze. 

Bolesne straty

W zimowym oknie transferowym, Pasy straciły 2 ważne ogniwa – Filipa Stojilkovicia i Mikkela Maigaarda. Odejście tego pierwszego było wkalkulowane, bo sam piłkarz chciał jak najlepiej wykorzystać świetny czas w swojej karierze i sprawdzić się w innej lidze. Z kolei strata Duńczyka była sporym zakończeniem, tym bardziej, że wybrał pierwszoligową Wieczystą, która jednak zaoferowała mu lepsze warunki, niż miał przy Kałuży. 

Zawodnicy, którzy ich zastąpili, nie spełniają oczekiwań. Batoum i Selan chyba jeszcze do końca się nie zaaklimatyzowali, a Bogacz szybko doznał kontuzji. Maxime Dominguez i Pau Sans mają przebłyski, ale to za mało. 

Defensywa nadal jest solidna, ale brakuje mocy z przodu, stąd 2 bezbramkowe remisy – z Jagiellonią Białystok i Widzewem Łódź. Po tym drugim meczu, w grze obronnej Pasów, coś jednak załamało i przyszły 3 porażki - z Piastem Gliwice, Legią Warszawa i Wisłą Płock w których Sebastian Madejski aż 6 razy wyjmował piłkę z siatki. 

Cracovia stabilizuje sytuację w gabinetach

Sytuację, na razie tylko w gabinetach, udało się uporządkować, choć też nie do końca, bo prezesa nadal nie ma. Zaszły jednak ważne zmiany w Radzie Nadzorczej. W tym ciele nie ma już Elżbiety Filipiak. Dołączyli za to ludzie związani z Robertem Platkiem, m.in. jego brat Phillip. Z kolei, Przewodniczącą Rady Nadzorczej została Agata Kowalska – prawniczka i była wiceprezes Lechii Gdańsk. 

Kibice liczą, że także na boisku, sytuacja się poprawi. Przed piłkarzami Pasów jednak trudne spotkanie, z GKS-em Katowice, który jest rewelacją rundy wiosennej w PKO BP Ekstraklasie i zmierza do finału Pucharu Polski na PGE Narodowym. Ten mecz już jutro o 14:45.


Napisz komentarz

Komentarze

WKRÓTCE W KINACH
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Dołącz do nas!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama